Sołtys Jerzy Miszczuk pokazuje, jak niebezpiecznie jest na drodze powiatowej w jego sołectwie
fot. Sylwia Wysocka
Janowiec Wieś
Jest, ale jakby jej nie było
Oficjalnie Janowiec Wieś jest sołectwem, ale nie mówią o tym znaki, błądzi karetka, błądzą kurierzy. Trudno im często domyśleć się, że zabudowania prowadzące z trzech stron do miasta leżą właśnie w Janowcu Wsi.
Jerzy Miszczuk, nowy sołtys Janowca Wsi, postanowił nie zawieść swych wyborców. - Zdajemy sobie sprawę, że do zrobienia w naszej wsi, składającej się z trzech oddzielnych kolonii, jest dużo. Stanowimy trzy dojazdowe drogi do Janowca od strony Żnina, Rogowa i Posługowa, a nie mamy chodników, brakuje punktów świetlnych, oznakowania numeracji na poszczególnych koloniach, a nawet tablic z nazwą naszej wsi - mówi Jerzy Miszczuk. Sołtysa do starań i pracy mobilizują mieszkańcy.
- Postawiliśmy na Jurka, choć namówić go nie było łatwo. Wiemy, że jeśli ktoś może u nas coś zmienić, to jedynie on - mówi jeden z wyborców sołtysa.
Po pierwsze bezpieczeństwo
Jerzy Miszczuk złożył w starostwie petycję o ograniczenie prędkości w Janowcu Wsi od strony Żnina do 50 km/h. Droga powiatowa biegnąca przez tę kolonię sołectwa jest bardzo uczęszczana, a - jak opowiadają mieszkający - dopuszczalna prędkość jest tam notorycznie przekraczana. Z tej części wsi do szkół w Janowcu uczęszcza obecnie ośmioro dzieci, niebawem będzie troje więcej i będzie ich przybywać, gdyż są tam działki budowlane, na których rosną domy. Rodzice obawiają się o życie swych pociech w drodze do szkoły i dlatego starają się we własnym zakresie zapewniać im transport. Mimo że przejeżdżają tędy autobusy szkolne jadące do Żernik, Świątkowa i innych wsi w gminie, to z uwagi na zbyt bliską (1,5-2 km) odległość od Janowca dzieci nie zabierają. Przy trasie powiatowej łączącej Żnin z Janowcem dzieci do szkoły zmuszone są iść poboczem drogi, bo nie ma, ani chodnika, ani ścieżki rowerowej. Pobocza - jak mówią mieszkańcy - wykaszane są dwa, trzy razy w roku i często nawet nie sposób iść poboczem. Sołtys zauważa, że mimo iż ruch od strony Damasławka jest mniejszy, to biegnie tam chodnik z Janowca aż przez Włoszanowo, by było bezpiecznie, a w Janowcu Wsi pozostaje zarośnięte pobocze. Ponadto zbyt rzadko zamontowane lampy stojące w znacznej odległości od jezdni i osłaniane przez konary drzew w niewielkim stopniu oświetlają drogę i pobocza. - Rozumiem, że te 2 km chociaż jednostronnego chodnika to dla zarządcy drogi duży wydatek, dlatego proponuję, by sukcesywnie kawałkami chociaż budowano nam chodnik, by poprawić bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów - mówi sołtys. Wieś chce nawet partycypować w kosztach budowy chodnika w ramach środków z funduszu soleckiego.
Po drugie informacja
Mieszkańcy nie godzą się również z tym, że przy żadnej z dróg nie ma znaków informujących o początku i końcu Janowca Wsi. - Jesteśmy sołectwem, mamy adresy i zameldowanie w Janowcu Wsi, ale żadnego znaku informującego, że ta wieś właśnie tak się nazywa - mówi jedna z wielu oburzonych tych faktem mieszkanek. Na trasie ze Żnina do Janowca ostatnią określoną znakami wsią jest Zrazim, a tuż przed tablicą Janowiec Wielkopolski jest sołectwo Janowiec Wieś, ale nie wynika to z żadnych znaków. Podobnie jest od strony Kołdrąbia. Brakuje znaków z nazwami miejscowości, a mieszkańcom marzą się tabliczki z numerami posesji na poszczególnych koloniach. O taką numerację upominała się w poprzedniej kadencji była radna Janowca Wsi Krystyna Wiśniewska. Dziś Jerzy Miszczuk widzi możliwość zakupu tabliczek z numeracją zabudowań z funduszu sołeckiego, na co zabezpieczono 400 zł.
- Tylko najpierw trzeba postawić znaki z nazwą naszej wsi - mówi. Mieszkańcy opowiadają, że błądzą kurierzy i dostawcy, nawigacje samochodowe prowadzą kierowców w kierunku Posługowa, często dojeżdżają aż do tablicy Posługowo i szukają możliwości, by zawrócić, a Janowca Wsi po drodze nie widzieli. - Jakiś miesiąc temu mieliśmy sytuację, że karetka wezwana do nagłego przypadku, gdzie liczył się czas, tak właśnie błądziła i pomoc medyczna zawędrowała aż do Posługowa, przejeżdżając obok posesji chorego - opowiada Jerzy Miszczuk, a mieszkańcy obawiają się, że następnym razem tracąc czas na poszukiwanie Janowca Wsi ratownicy nie zdążą. Tak samo jak pogotowie ratunkowe, danego adresu szukać może straż pożarna czy policja. - Nasi strażacy czy policjanci wiedzą, gdzie Janowiec Wieś i gdzie kto u nas mieszka, ale co jak przyjedzie Żnin czy Rogowo, zanim dopytają, zanim trafią może być już za późno - mówi mieszkaniec.
Czarna dziura
Sołtys dostrzegł również, że przy drodze w stronę Kołdrąbia do ostatniej w Janowcu Wsi posesji oddalonej o blisko 500 m od przedostatniego zabudowania prowadzi ciemna przepaść. Lampy są tylko przy przedostatnich zabudowaniach i dalej jest ciemno aż do Posługowa. - A przecież i tą drogą chodzą dzieci i dorośli , jeżdżą rowerzyści. Rozmawiałem z burmistrzem, wiem, że koszt jest wysoki, słyszę, że również techniczne możliwości są tam ograniczone, ale musimy poszukać rozwiązania - mówi Jerzy Miszczuk.
Sołtys zapewnia, że mieszkańcy Janowca Wsi zasługują na takie same rozwiązania i bezpieczeństwo, jak mieszkańcy pozostałych sołectw w gminie. Liczy, że radni Rady Miejskiej i radni powiatu, przy którego drogach leży ta wieś, uwzględnią apel i wnioski mieszkańców i poprawią stan bezpieczeństwa i informacji w sołectwie.
Burmistrz: tak dla numeracji, nie dla lamp
Burmistrz Maciej Sobczak przyznaje, że budowy nowych punktów świetlnych nie przewiduje. Jest to duży koszt, a oświetlenie i tak pochłania znaczne środki z budżetu.
- W kierunku Kołdrąbia mamy prosty odcinek, nie ma przesłanek do budowy tych punktów z uwagi na niebezpieczeństwo w ruchu drogowym - zapewnia burmistrz. W sprawie znaków informujących o numeracji posesji w Janowcu Wsi podjęte zostały działania. - Nasz pracownik przeprowadził rozpoznanie cenowa w firmach, sprawdzamy, jak daleko posunął się w działaniach zmierzających do nabycia tych tabliczek, bo nagła śmierć przerwała jego pracę - mówi Maciej Sobczak.
Dyrektor ZDP: tak dla znaków, nie dla chodnika
Jacek Mazany, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Podgórzynie przyznaje, że dla układu bezpieczeństwa chodnik jest niezbędny, ale nie ma na niego pieniędzy. Większym problemem - jak mówi - jest tam zniszczona nawierzchnia drogi. Pozytywnie natomiast rozstrzygnął sprawę znaków drogowych mówiących o nazwie miejscowości Janowiec Wieś. - Te znaki staną tam i prawdopodobnie jeszcze w tym roku - zapewnił Jacek Mazany. Mowa tu o znaku drogowym E17a oznaczającym wjazd do miejscowości i znaku E18a oznaczającym wyjazd z miejscowości.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1024 (39/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze