Reklama

Kandydaci na twardy stołek

14 lutego mija termin zgłaszania ofert w konkursie na dyrektora szpitala w Żninie. Cztery osoby pobrały informacje potrzebne do złożenia oferty: Andrzej Bera, Roman Cieślewicz, Aleksander Kmiećkowiak i Rafał Ślósarek.

     Ogłoszenie o konkursie na dyrektora żnińskiego szpitala ukazało się 30 stycznia. Oferty będą przyjmowane w starostwie do 14 lutego do 12:00.
     Jak się dowiedzieliśmy, po informacje dotyczące żnińskiego szpitala zgłosili się: Rafał Ślósarek z Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Pyrzycach koło Szczecina, Andrzej Bera z Inowrocławia, były dyrektor żnińskiego szpitala a obecnie dyrektor POZ w Barcinie Aleksander Kmiećkowiak oraz były dyrektor finansowy szpitala Biziela w Bydgoszczy Roman Cieślewicz.
     Możliwość udziału w konkursie rozważają też: pracownik Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, żniński radny Andrzej Kujawa oraz naczelnik wydziału rolnictwa i gospodarki mieniem gminnym Urzędu Miejskiego w Żninie Stanisław Wiśniewski.
     Andrzej Bera kierował wydziałem zdrowia w Urzędzie Miasta w Inowrocławiu. Po tym jak wydział został zlikwidowany, stał się szeregowym pracownikiem magistratu. Podczas rozmowy z Pałukami we wtorek wieczorem nie był pewien czy złoży swą ofertę.
     - To nie jest decyzja, którą podejmuje się z chwili na chwilę. Muszę tę decyzję rozważyć i przemyśleć. Nie mam jeszcze pełnej wiedzy o żnińskim szpitalu i zamierzam ją pozyskać. Widzę szansę uratowania tego szpitala. Ta jednostka jest dobrą tradycją, jedną z wiodących w regionie, bardzo potrzebną. O szczegółach mego programu na razie nie chciałabym mówić - dodaje Andrzej Bera.
     Rafał Ślósarek także rozważa chęć złożenia oferty w konkursie. Podejrzewa, że będzie miał dobry pomysł na funkcjonowanie szpitala. Dodał również, że szpital w Żninie jest lecznicą, która ma możliwości, ale także kłopoty. Sytuację w szpitalu zna z otrzymanych dokumentów. O szczegółach swojej koncepcji uzdrowienia szpitala nie chciał na razie mówić. - Żnin znam tylko od strony turystycznej. Bardzo ładnie jest tam u was - powiedział Rafał Ślósarek.
     Aleksander Kmiećkowiak zapewnił nas, że złoży swoją ofertę w konkursie. - Ja widzę pewne szanse, ratowanie szpitala jest możliwe w przypadku spełnienia wielu bardzo trudnych do realizacji warunków zarówno ze strony starostwa, kadry i przyszłego zarządzającego. Szczegółów mojego programu na razie nie chcę zdradzać - wyjaśnia Aleksander Kmiećkowiak, który jutro złoży swoją ofertę.
     Z Romanem Cieślewiczem nie udało nam się nawiązać kontaktu.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział nam, iż 14 lutego o 13:00 spotka się Zarząd Powiatu, który zapozna się ze złożonymi ofertami oraz zadecyduje o składzie komisji konkursowej. Na pewno w jej składzie znajdą się członkowie Zarządu Powiatu oraz przewodnicząca komisji zdrowia Rady Powiatu Wanda Usowska. W komisji zasiądą też osoby znające się na sprawach lecznictwa. Nie wyklucza się też jednego przedstawiciela związków zawodowych działających przy żnińskim szpitalu.
     Termin wyboru uzależniony jest od tego, skąd będą pochodzić kandydaci. - Jeżeli zgłoszą się osoby, które będą nam znane to ich ocenimy za dwie godziny. Jeśli będą z zewnątrz, musimy mieć czas na ich zweryfikowanie, czyli czym się wcześniej zajmowali i z jakim skutkiem - mówi starosta i dodaje: - Przy wyborze nie będzie żadnej polityki ani na lewo ani na prawo.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 573 (6/2003)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości