Gąsawa, Laski Wielkie, hydrofornia, prąd, ścieki, woda
Kąpiel w ściekach, zwierzęta bez wody
Częste przerwy w dopływie prądu wymuszą na gminie Gąsawa zakup agregatów prądotwórczych. Przerwy w dopływie energii elektrycznej wywołane ostatnimi nawałnicami spowodowały między innymi wyciek ścieków do jeziora Skrzynka.
Na ostatniej sesji Rady Gminy w Gąsawie w miniony piątek (22 lipca) radny Robert Dworek złożył wniosek, by gmina zabezpieczyła hydrofornię w Laskach Wielkich przed zanikami napięcia elektrycznego. Taką sytuacja utrudnia bowiem funkcjonowanie gospodarstw domowych, ponieważ wraz z przerwami w dopływie energii elektrycznej pojawiają się przerwy w dopływie wody. Rolnicy mają wówczas spore problemy, by napoić spragnione zwierzęta.
Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnił, iż hydrofornie są zasilane w prąd przez sieć energetyczną, jednakże sieci są często wyłączane, przez co woda nie jest dostarczana do gospodarstw domowych. Wójt zwrócił uwagę, że rozwiązaniem, które wyeliminowałoby problem, byłby zakup generatora, którego koszt waha się od 40 do 50 tysięcy złotych.
- Generator byłby tu rozwiązaniem. Będzie to rozpoznane. Jeśli pozwolą na to warunki, to jesteśmy gotowi, żeby to kupić, bo wiadomo, że jest to problem dla hodowli, firm i ludzi - powiedział Błażej Łabędzki.
Robert Dworek zwrócił uwagę, że w ostatnich dniach otrzymał bardzo dużo telefonów od mieszkańców zaniepokojonych przerwami w dopływie prądu i wody. - To nie jest jednodniowy problem. W ostatnim czasie wiele awarii się pojawiło. To są awarie kilkudziesięciogodzinne. Człowiek w tym czasie pójdzie do sklepu i butelkę wody sobie kupi, ale zwierzę takiej możliwości nie ma - dodał radny.
Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik zaznaczył, iż ostatnie awarie wynikają z bardzo niekorzystnych warunków atmosferycznych podczas tegorocznego lata. Okazuje się, że przerwy w dopływie prądu destabilizują nie tylko pracę hydrofornii i dopływ wody, ale też pracę przepompowni.
Radny Leszek Kranz podkreślił, iż w nocy z 14 na 15 lipca, po ostatniej nawałnicy przestała działać przepompownia w Godawach. Radny zwrócił uwagę, że wszystkie ścieki z przepompowni płynęły do jeziora Skrzynka.
- Wnioskuję o zakup agregatu prądotwórczego do naszej przepompowni. Nie wiemy, ile tych ścieków poszło do jeziora, ale ludzie, którzy tam byli, mówili, że fatalnie to wygląda. Niedawno robiliśmy plażę przy jeziorze Skrzynka, a okazuje się, że będziemy się kąpać w ściekach. Tutaj chodzi też o mieszkańców Godaw, którzy mają te fekalia w domu - zwrócił uwagę Leszek Kranz.
Mariusz Kazik przypomniał, iż nie jest to pierwsze posiedzenie Rady Gminy, na którym poruszany jest problem przepompowni ścieków w Godawach. Z problemem tym gmina borykała się również w poprzedniej kadencji, a sprawę wielokrotnie poruszał ówczesny radny Wiesław Zajączkowski. W poprzedniej kadencji podczas awarii ścieki z przepompowni w Godawach również płynęły do jeziora Skrzynka.
- Ten problem trzeba jak najszybciej rozwiązać, bo jeśli nie będzie prądu, to albo nie będzie wody w domach, albo fekalia do jeziora będą płynąć. To kolejny punkt do następnej komisji i spotkania z panem Leszkiem Kuchcińckim [szefem gąsawskiego Zakładu Robót Publicznych - przyp. am] - podsumował Mariusz Kazik.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1275 (29/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze