Żnin, Robert Luchowski, oświadczenie majątkowe, Spółdzielnia Mieszkaniowa
Kasa poza oświadczeniem
Robert Luchowski jako wicestarosta żniński w oświadczeniach majątkowych za 2011 i 2012 rok nie zawarł żadnej informacji, że zasiada w radzie nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie i otrzymuje z tego tytułu dochody. Sprawa trafi do dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy. Wszystko wskazuje też na to, że sprawę zbada prokuratura.
O sprawie szeroko pisaliśmy 20 czerwca. Przypomnijmy, że były wicestarosta Robert Luchowski nie będąc od 27 grudnia 2011 roku członkiem Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie, przez półtora roku zasiadał w radzie nadzorczej spółdzielni i pobierał z tego tytułu wynagrodzenia. Za udział w posiedzeniach rady nadzorczej Robert Luchowski otrzymywał 10% najniższego wynagrodzenia (obecnie jest to kwota około 160 zł). Były wicestarosta sam nie złożył rezygnacji z członkostwa w radzie nadzorczej spółdzielni. Nie został również odwołany przez radę nadzorczą, którą wówczas kierował Leon Czernicki.
Starosta Zbigniew Jaszczuk nie wiedział, że jego ówczesny zastępca jest członkiem rady nadzorczej spółdzielni i pobiera z tego tytułu wynagrodzenie. O sprawie dowiedział się z lektury Pałuk. 26 czerwca, po przeanalizowaniu oświadczeń majątkowych wicestarosty, poprosił go o wyjaśnienie opisanej przez nas sprawy i zwrócił się do wicestarosty z pismem o następującej treści:
- W związku z artykułem w tygodniku lokalnym „Pałuki” z dnia 20.06.2013 r. pt. „Wicestarosty nie wypadało wyrzucić” oraz analizą pana oświadczeń majątkowych za 2011 i 2012 rok uprzejmie proszę o przedstawienie wyjaśnień dotyczących pana członkostwa w radzie nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie. W pana oświadczeniach majątkowych za 2011 i 2012 rok nie ma żadnej informacji na temat zasiadania w radzie nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie oraz dochodach z tego tytułu. Jeśli to prawda, że zasiadał pan w 2011 i 2012 roku w radzie nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie i otrzymywał pan z tego tytułu dochody, to proszę o podanie kwot za poszczególne lata.
Robert Luchowski w odpowiedzi na pismo starosty poinformował, że w jego oświadczeniach majątkowych omyłkowo nie uwzględniono odpowiednio: za 2012 rok dochodu w wysokości 1.650 zł brutto z tytułu diety członka rady nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie, stanowiącego małżeńską wspólnotę majątkową i za 2011 rok dochodu w wysokości 1.247,40 zł brutto z tego samego tytułu.
Wedle wyjaśnień byłego wicestarosty, w połowie czerwca 2013 roku, w związku z zawirowaniami wokół jego osoby, postanowił dokonać przy wsparciu specjalistów z dziedziny finansów i księgowości autoweryfikacji swoich wszystkich oświadczeń majątkowych. W efekcie tych działań stwierdził, że zostały one sporządzone wyłącznie w oparciu o wypełniony PIT-36, który złożył w rozliczeniu dochodu z Urzędem Skarbowym na podstawie druków PIT-11 otrzymanych od podmiotów, z którymi współpracował. Stąd - zdaniem Roberta Luchowskiego - zgodność zeznania podatkowego i oświadczenia majątkowego i brak uwag ze strony organów weryfikujących jego oświadczenie majątkowe.
Ponadto w toku analizy dokumentów zauważyłem, że nie uwzględniono w moich oświadczeniach majątkowych dochodów z tytułu umów zryczałtowanych i ryczałtów, od których podatek został odprowadzony do Urzędu Skarbowego przez podmioty, z którymi współpracowałem (w tym spółdzielnię mieszkaniową), na które nie dostałem potwierdzenia w postaci właściwego PIT-11, które nie mają obowiązku jego wystawiania przy tego typu formach rozliczania, co w konsekwencji uśpiło moją czujność i doprowadziło do sytuacji, w której zobowiązania podatkowe z tytułu uzyskanych przeze mnie dochodów zostały zapłacone do Urzędu Skarbowego przez podmioty, z którymi współpracowałem, natomiast w oświadczeniach majątkowych powstały luki. Świadomy odpowiedzialności za zaistniałą sytuację przekazuję w załączeniu korekty do moich oświadczeń majątkowych, uwzględniające powstałe braki. Jednocześnie oświadczam, że niezależnie od złożonego przez pana starostę pisma, stosowne wyjaśnienia w przedmiotowej sprawie były w trakcie realizacji celem przedłożenia panu staroście i przewodniczącej Rady Powiatu w Żninie. Pragnę również poinformować, że zaistniała sytuacja nie jest efektem moich celowych i zamierzonych działań, zmierzających do zatajenia dochodu czy poświadczenia nieprawdy, a raczej, do czego się z pokorą przyznaję, efektem niestarannego wypełnienia oświadczeń, za co ponoszę osobistą odpowiedzialność - czytamy w wyjaśnieniach Roberta Luchowskiego skierowanych do starosty.
- Początkiem sprawy była wasza publikacja. Ja nie wiedziałem, że wicestarosta jakąś funkcję w Spółdzielni Mieszkaniowej sprawuje. Dopiero z waszej gazety się o tym dowiedziałem. Mnie zaskoczyło, jak te „Pałuki” przeczytałem w czwartek trzy tygodnie temu. Dlatego wystąpiłem do wicestarosty z pismem o złożenie wyjaśnień w tej sprawie. Po złożeniu wyjaśnień przez wicestarostę okazało się, że w oświadczeniach majątkowych są rozbieżności - podkreśla starosta Zbigniew Jaszczuk. I dodaje, że ma obowiązek sprawdzić oświadczenia wicestarosty. Jeśli coś się w nich nie zgadza, to musi podjąć stosowne działania.
- Jeśli podejrzewam, że coś jest nie tak w oświadczeniach majątkowych, to muszę poinformować dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej, tak jak to wynika z przepisów prawa - wyjaśnia starosta. I zapowiada, że sprawę nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Roberta Luchowskiego skieruje do dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy. Zapytany przez nas, czy sprawę skieruje do prokuratury, odpowiedział: - Wprost na to pytanie nie odpowiem, ale wiem co zrobię.
Robert Luchowski powiedział nam, że dokładnie sprawę wyjaśnił w piśmie skierowanym do starosty. Dodał, iż pomyłka jest rzeczą ludzką i całą sprawę traktuje jako wypadek przy pracy.
- Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją, to kierownik jednostki, w tym przypadku starosta, może wystąpić do Urzędu Kontroli Skarbowej w celu dokonania analizy oświadczenia majątkowego. Robi to wtedy, jeśli wyjaśnienia pracownika nie są wystarczające - wyjaśnia Robert Luchowski. Zdaje również sobie sprawę z tego, że kwestia dotycząca jego oświadczeń majątkowych może znaleźć swój finał w prokuraturze. Gdyby tak się stało, złoży stosowne wyjaśnienia. Były wicestarosta zaznacza, że dokonał już korekty w oświadczeniach majątkowych. Twierdzi, że o żadnym ukryciu dochodów nie może być mowy. Jednocześnie bierze pod uwagę komentarze, że zataił dochody w oświadczeniu majątkowym i mataczył.
- Takie jest prawo opinii publicznej do interpretacji - uważa były wicestarosta.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1117 (28/2013)
Inne teksty na ten temat:
Prokuratura zdecyduje, czy oskarżyć burmistrza
Wraca sprawa oświadczeń majątkowych Roberta Luchowskiego
Śledztwo w sprawie oświadczeń majątkowych Roberta Luchowskiego umorzone
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze