Pokolenie dzisiejszych 40 i 50-latków oraz osoby w nieco starszym wieku, doskonale wiedzą o jakiej lokalizacji mowa, kiedy w Kcyni pada hasło „glinianki” lub „gruba”. Mianem tym określane są stawy położone przy ulicy Bolesława Pobożnego (wcześniej ulicy 22 Stycznia - przyp. red.), które ciągną się od parku w dół, za dawnym zakładem krawieckim „Zenit”. W ostatnim czasie o tym pięknym, bardzo często odwiedzanym niegdyś w Kcyni miejscu, zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą grupy kilkunastu osób, które kcyńskie stawy - glinianki chcą zrewitalizować i ożywić.
Zapytana o to, gdzie leżą i czym są glinianki w Kcyni pani Zofia, od razu orientuje się doskonale w temacie - Glinianki, a zdecydowanie częściej gruba, tak wołaliśmy jeszcze za dzieciaka na stawy położone za Zenitem w Kcyni. Można było do nich dojść przez park koło zakładu, ulicą Krzywą albo od strony dawnego gmachu liceum (dziś szkoła podstawowa w Kcyni - przyp. red.). Pamiętam doskonale przesiadujących tam w wysokich zaroślach wędkarzy, którym płoszyliśmy ryby i przeszkadzaliśmy głośnym zachowaniem - opowiada.
Pokolenie dzisiejszych 40 - 50 latków pamięta jeszcze czasy, kiedy gruba stanowiła kąpielisko i była oblegana w sezonie letnim.
To także miejsce topienia tradycyjnej, wiosennej marzanny, dokarmiania kaczek i łabędzi, ucieczek ze szkoły na tzw. „blały”. Przede wszystkim jednak urokliwe miejsce, gdzie często widywało się spacerowiczów. Całe rodziny, a nawet pary zakochanych – opowiada pan Maciej.
Nazwa "Gruba" pochodzi od niemieckiego słowa "Grube", oznaczającego dół, ale też kopalnię.
Jak podaje Justyna Makarewicz z kcyńskiego ratusza, uporządkowanie lokalizacji przynosi komentarz nauczyciela Zbigniewa Prusaka, zamieszczony w mediach społecznościowych Dźwiękowego Archiwum Kcyni, cyt. Wg mnie nazwą Gruba Kcynianie określali zamieszczone na zdjęciu glinianki poniżej ulicy Bolesława Pobożnego, będące pozostałością po cegielni Richarda Winkla. Oczywiście glinianek w Kcyni jest dużo więcej. Z tej samej cegielni również staw po przeciwnej stronie ulicy Pobożnego nad którym straszy i szpeci niedokończony blok w dawnym parku szkolnym. Ponadto glinianki znajdziemy poniżej ulicy Nowej i koło oczyszczalni (obie po cegielni Złotowicza, tej koło wiaduktu), ponadto glinianka między ulicą Młyńską a dawnym młynem przy ulicy Poznańskiej (pamiątka po nieistniejącej od bardzo dawna cegielni, widocznej na XIX-wiecznych mapach). Można by rzec żartem, że Kcynia jest nadgryziona gliniankami z każdej strony.
W ostatnim czasie pojawiła się szansa na przywrócenie blasku temu wartościowemu pod względem turystycznym, ale również sentymentalnym obszarowi. Wszystko za sprawą sporej grupy osób, które spotkały się kilka tygodni temu z pomysłem założenia stowarzyszenia wędkarskiego.
Grupa inicjatywna, w skład której wchodzą panowie: Sławomir Prusak, Arkadiusz Knopiński, Artur Prajs, Piotr Wiśniewski, Sebastian Grotkowski, Krystian Kwiatkowski ma już za sobą dwa spotkania z sympatykami wędkarstwa. Podczas pierwszego z nich, w kcyńskim ratuszu przedstawiono ideę powołania nowego stowarzyszenia, które ma już nawet swoje oficjalne logo i nazwę - Kcyńskie Stowarzyszenie Wędkarskie „Glinianka”.
Jak mówi Arkadiusz Knopiński, celem stowarzyszenia będzie tworzenie odpowiednich warunków do amatorskiego uprawiania wędkarstwa, działanie na rzecz poprawy stanu środowiska naturalnego w tym ochrony i racjonalnego użytkowania wód, umacnianie więzi towarzyskich środowiska wędkarskiego, ale nie tylko. Stowarzyszenie ma bowiem zamiar sięgać po fundusze zewnętrzne, aby dzięki nim, móc ożywić i zrewitalizować kcyńskie stawy.
Warto w tym miejscu dodać, że aktualnie trwają prace związane z przejęciem przez gminę Kcynia terenów wokół stawów. Pojawia się więc realna szansa na zagospodarowanie tej części miasta i stworzenie kolejnego, urokliwego miejsca.
W najbliższym czasie ruszy procedura rejestracji nowego stowarzyszenia w KRS w Bydgoszczy.
O postępach i działaniach Stowarzyszenia Glinianka, na pewno będzie informować czytelników.
Ewa Hałas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze