Należący niegdyś do Holendrów ośrodek wypoczynkowy w Gąsawce jest cały czas dewastowany. Gmina Gąsawa wystosowała do obecnego właściciela ośrodka - firmy Odprawa.pl z Zielonej Góry - pismo dotyczące uporządkowania terenu.
Józef Winiecki prezentuje zdewastowane pomieszczenia dawnej restauracji fot. Arkadiusz Majszak W 1993 roku ówczesny Zarząd Gminy w Gąsawie podjął decyzję o zbyciu prawa użytkowania wieczystego wobec ośrodka wypoczynkowego w Gąsawce. Teren kupili Holendrzy, którzy zainwestowali w ośrodek. Powstała plaża, wybudowano domki letniskowe i restaurację. Holendrzy prowadzili ośrodek do 2009 roku. Od tego czasu zmieniał on właściciela 8 razy. Obecnie teren w Gąsawce, od 2016 roku należy do firmy Odprawa.pl z Zielonej Góry.
Ośrodek w Gąsawce położony jest w niezwykle malowniczym miejscu, kilka kilometrów za Oćwieką. Pomimo że ośrodek jest nieczynny, gąsawianie wyjeżdżają do Gąsawki, by aktywnie spędzić czas. Mieszkający w Gąsawie Józef Winiecki przyznaje, że do Gąsawki jeździ często z żoną i synem, by wypocząć. Malownicze tereny leśne sprzyjają długim spacerom. Nasz rozmówca zwraca uwagę, że podczas ostatnich wizyt w Gąsawce przyjrzał się terenowi ośrodka i nie mógł uwierzyć w postępującą dewastację.
Wandale nie oszczędzili również domków letniskowych fot. Arkadiusz Majszak Józef Winiecki oprowadził nas po ośrodku i pokazał zniszczenia, których dokonano. Zdemolowane jest wnętrze domu, w którym kiedyś mieszkali Holendrzy. Powybijano szyby i zdewastowano wnętrze dawnej restauracji. Sprawcy nie oszczędzili również drewnianych domków letniskowych. Józef Winiecki podejrzewa, że wiele artykułów gospodarstwa domowego, w tym szafy i łóżka zostały z terenu ośrodka skradzione. W wielu pomieszczeniach zalegają butelki i puszki po piwie, a także niedopałki papierosów.
- Jak ja to zobaczyłem, to byłem w szoku, że coś takiego można zrobić. Najstraszniejsze jest to, że człowiek człowiekowi może coś takiego zrobić. Niechby sobie weszli i wypili spokojnie piwo, ale żeby tak zdewastować? Aż nie do wiary, że właściciel się tym nie interesuje. Przecież tutaj jest takie piękne miejsce. Piękna przyroda, jezioro i plaża. Nie mogłem więc przejść wokół tej sprawy obojętnie i was powiadomiłem - mówi Józef Winiecki.
Informacja o ochronie terenu jest nieaktualna. Ten straszak nie działa, ponieważ każdy może wejść na teren ośrodka, kiedy chce i robić co chce. fot. Arkadiusz Majszak Nasz rozmówca uważa, że ośrodka nie dewastują miejscowi, lecz przyjezdni. - W Oćwiece nie ma praktycznie młodzieży. Podejrzewam, że to są przyjezdni - mówi. I dodaje, że gdyby ktoś miał nad ośrodkiem kontrolę, to wandale baliby się wchodzić na jego teren i dokonywać zniszczeń.
Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnia, że 4 maja do obecnego właściciela ośrodka zostało skierowane pismo. Firma Odprawa.pl z Zielonej Góry została poinformowana, że pracownicy Urzędu Gminy w Gąsawie przeprowadzili kontrolę w zakresie utrzymania czystości i porządku na terenie ośrodka. W opinii gminy, obecny stan rzeczy niekorzystnie wpływa na wygląd działki o charakterze turystycznym, zważywszy na fakt, że kiedyś w Gąsawce prężnie działał turystyczny ośrodek. Na uporządkowanie terenu właściciele ośrodka otrzymali termin do końca maja. Jeśli zielonogórska firma nie uporządkuje terenu, wówczas gmina przekaże sprawę do nadzoru budowlanego i może żądać odzyskania terenu.
W dawnym barze również jest bałagan fot. Arkadiusz Majszak Jak się dowiedzieliśmy, ze strony właściciela nie ma jak dotąd żadnej reakcji. Gmina nie otrzymała również odpowiedzi na pismo.
Z przedstawicielami firmy Odprawa.pl nie udało nam się skontaktować. Dodzwoniliśmy się do osoby, która prowadzi księgowość zielonogórskiej firmy, która w rozmowie z nami powiedziała, że spróbuje umożliwić nam kontakt z reprezentantem Odprawy.pl. Numeru telefonu jednak nie otrzymaliśmy.
Jak ustaliliśmy obiekt nie jest ochraniany przez żadną firmę. Marta Kujawa z firmy ochroniarskiej CBB oddział w Bydgoszczy, której logo widnieje na niektórych oknach w ośrodku, poinformowała, że od wielu lat firma ta nie zajmuje się ochroną ośrodka.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1318 (20/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze