Dla pacjentów z Polski i Europy Zachodniej
Klinika na 100 łóżek
Radni powiatu żnińskiego i starosta Zbigniew Jaszczuk zgodzili się sprzedać budynek Domu Pomocy Społecznej w Żninie. W klinice neurorehabilitacyjnej, która ma powstać, będą leczyć się mieszkańcy z Polski i z zagranicy. W ten sposób spółka, która się zawiąże i wykupi od powiatu żnińskiego Dom Pomocy Społecznej, chce zrekompensować niską refundację z Narodowego Funduszu Zdrowia na rehabilitację.
Piotr Grupa (z lewej) i Krzysztof Trączyński zapewnili, że jeśli radni wyrażą zgodę na sprzedaż budynku, to w Żninie powstanie klinika neurorehabilitacyjna Przed tygodniem pisaliśmy o planach utworzenia w Żninie kliniki neurorehabilitacyjnej. Przypomnijmy, że realizacją inwestycji w Domu Pomocy Społecznej w Żninie zainteresowana jest fundacja Pomagamy po urazach z Grodziska Mazowieckiego. Przedstawiciele fundacji rozmawiali w tej sprawie ze starostą Zbigniewem Jaszczukiem w listopadzie ubiegłego roku. W grudniu ze swoimi planami zapoznali członków komisji zdrowia Rady Powiatu w Żninie. Wysłali również do starosty pismo, w którym szczegółowo napisali o swoich zamiarach. Początkowo fundacja chciała dzierżawić od powiatu budynek przez 25 lat. Na posiedzeniu komisji zdrowia przedstawiciele fundacji powiedzieli, że istnieje możliwość kupna budynku. Zbigniew Jaszczuk nie chciał zgodzić się na dzierżawę. W wyniku dwóch różnych wariantów wobec formy przejęcia budynku, sprawa wywołała emocje wśród radnych. Przedstawiciele fundacji z Grodziska zostali zaproszeni do Żnina, by sprecyzowali plany wobec przejęcia i zagospodarowania powiatowego budynku. Spotkanie odbyło się przed tygodniem w żnińskim Starostwie. Zaproszono na nie wszystkich radnych Rady Powiatu.
Prezes fundacji Pomagamy po urazach Piotr Grupa poinformował, że fundacja nawiązała współpracę z bardzo dobrymi fachowcami w dziedzinie rehabilitacji i neurochirurgii.
- Wiemy, że wymaga to wielu pieniędzy. Nasze działania są jednak tak intensywne, że dotarliśmy do inwestorów, którzy zamierzają sfinansować tę inwestycję - dodał prezes.
Krzysztof Trączyński, wiceprezes fundacji i lekarz przekonywał, że plany utworzenia kliniki w Żninie nie są przypadkowe.
- Macie w Bydgoszczy jednych z najlepszych fachowców w dziedzinie rehabilitacji w Polsce, a nawet i w Europie - argumentował wiceprezes.
Krzysztof Trączyński stwierdził, że Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za mało za rehabilitację. Dlatego klinika w Żninie przyjmowałaby również chorych z zagranicy, a ze zgromadzonego zysku - dopóki NFZ będzie refundował rehabilitację na niskim poziomie - refundowałaby pobyt w niej mieszkańców Polski.
- Inwestor musi na tym zarobić. Zarobić może jedynie na pacjentach zagranicznych. Jesteśmy już po rozmowach z niemiecką Kasą Chorych, angielską, Norwegami, Holandią
i Szwecją. W tych krajach dobrze za rehabilitację płacą. Jesteśmy już również po rozmowach z przewoźnikiem międzynarodowym, który byłby w stanie dowozić tych pacjentów. Jest to przewoźnik niemiecki, który powiedział: „bardzo proszę, w każdej chwili możemy podpisywać umowę” - wyjaśnił wiceprezes.
Krzysztof Trączyński nie ukrywa, że znalezienie inwestora, który zamierza zainwestować w budowę kliniki zajęło członkom fundacji trochę czasu. Dlatego od radnych oczekiwał konkretnych decyzji.
- Ja muszę wiedzieć, czy wchodzicie w ten projekt czy nie, ponieważ za kilka dni muszę przedstawić inwestorowi biznesplan. To będzie inwestycja, która będzie kosztować w granicach 7 mln euro. Chcemy od powiatu ten budynek kupić. Pierwotnie chcieliśmy go dzierżawić, ale to nie jest dobre rozwiązanie, bo zarówno w państwu, jak i w nas rodzą się wątpliwości. Sprzedaż jest rzeczą prostą i czytelną. Jeżeli ogłosicie przetarg na sprzedaż tego budynku, to my w tym przetargu wystartujemy. Podjęliśmy też intensywne rozmowy z NFZ, by zmienił kwalifikację pacjentów po urazach powstałych w wypadkach. Chodzi o to, żeby Fundusz traktował tych pacjentów do rehabilitacji jak pacjentów, którzy trafiają na intensywną terapię. Za intensywną terapię są dobre pieniądze, a za rehabilitację małe pieniądze - wyjaśnił Krzysztof Trączyńki.
Wiceprezes przekonywał radnych, by podjęli jak najszybciej decyzję, bo budowę kliniki zaproponuje w innej części kraju.
- Chcemy zbudować klinikę na 100 łóżek. W przyszłości chcemy też pomagać żnińskiemu szpitalowi. Ale oczekuję w ciągu dwóch najbliższych dni listu intencyjnego. Inaczej ja to zrobię gdzie indziej - ostrzegł prezes.
Zbigniew Jaszczuk powiedział, że powiat najchętniej sprzedałby budynek DPS. Dodał, że działalność DPS po sprzedaży budynku nie powinna kolidować z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego Żnina. Plan zagospodarowania przestrzennego zakłada, że na terenie DPS mogą być świadczone usługi zdrowotne. W ten sposób starosta zwrócił uwagę przedstawicielom fundacji, by po zakupie budynku nie zmienili planów wobec jego zagospodarowania.
Wiceprezes fundacji zapewnił, że fabryki skarpetek w Żninie uruchamiać nie będzie.
- Żeby nie było tak, że my to na służbę zdrowia sprzedajemy, a za 2 lata okaże się, że będą tutaj bombki produkowane - podkreślił starosta.
Radny Grzegorz Smytry dopytywał szefów fundacji o gwarancje pobytu w klinice dla mieszkańców powiatu żnińskiego.
- Chcemy mieć pewność, że jakaś część łóżek dla naszych mieszkańców byłaby zarezerwowana - mówił Grzegorz Smytry.
Krzysztof Trączyński wyjaśnił, że jest Polakiem, dlatego nie będzie tworzył w Żninie kliniki dla Niemców, Szwedów czy Anglików. I dodał: - Chcemy zarobić na pacjentach zewnętrznych, żeby polscy pacjenci mieli możliwość z tego korzystać. Pierwszeństwo w przyjęciu do kliniki będą mieli pacjenci polscy.
Radny Stefan Firszt powiedział, że działalność, którą zamierza w budynku DPS uruchomić fundacja z Grodziska jest niszowa, ale wierzy, że będzie się ona rozwijać. Dodał, że sprzedaż budynku dla potrzeb kliniki neurorehabilitacyjnej jest rzeczą słuszną. Grzegorz Smytry złożył wniosek, by powiat przystąpił do wyceny budynku pod sprzedaż. Uczestniczący w spotkaniu radni taką wolę wyrazili.
Powiat żniński ogłosi przetarg w sprawie wyceny budynku DPS. Dokona go biegły rzeczoznawca, który zostanie wyłoniony w ramach przetargu. Koszt wyceny to kwota 5-6 tys. zł. Przedstawiciele fundacji zadeklarowali pokrycie kosztów wyceny. Następnie zostanie ogłoszony przetarg na sprzedaż budynku DPS. Według zapewnień przedstawicieli fundacji weźmie w nim udział spółka, która się niebawem zawiąże, a większość udziałów będzie w niej posiadać inwestor z zagranicy, który wyłoży pieniądze na kupno budynku.
- Dla tego inwestora 8 mln zł to żadne pieniądze - tłumaczy Krzysztof Trączyński.
Przedstawiciele fundacji przekonują, że warto inwestować w ośrodki rehabilitacyjne w Polsce, ponieważ osoby, które ulegną poważnemu wypadkowi drogowemu lub dostaną udaru, na rehabilitację muszą czekać 3 lata. Poza tym, na co zwracają uwagę, w Żninie powstaną miejsca pracy.
Pierwsi pacjenci mieliby trafić do kliniki jeszcze w tym roku.
- Chcemy przyjąć jeszcze w tym roku pierwszych pacjentów. Im szybciej będzie działał powiat, tym szybciej zaczniemy leczyć pacjentów. Działalność kliniki zamierzamy rozpocząć po 8 miesiącach od nabycia budynku - wyjaśnia Piotr Grupa.
Jak powiedział starosta, jeśli dojdzie do sprzedaży budynku, powiat nie będzie miał problemu ze znalezieniem nowego lokum dla Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, Warsztatu Terapii Zajęciowej i Środowiskowego Domu Samopomocy, które prowadzą działalność w budynku DPS-u.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 883 (2/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze