Nowa koalicja w Radzie Miejskiej w Żninie, która dopiero co się zawiązała, już przestała funkcjonować. Wiele wskazuje na to, że do historii przejdzie jako krótkotrwały twór, który przyczynił się jedynie do odwołania Haliny Rosiak z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej. Niezależni nie chcą poprzeć kandydatury Lucjana Adamusa na stanowisko przewodniczącego.
NIE BYŁO USTALEŃ
29 lutego Halina Rosiak została odwołana z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie. Wniosek o jej odwołanie podpisali radni następujących ugrupowań: Forum Samorządowe Pałuki, Niezależni, SLD, PiS, PSL i radny niezależny Marek Rospenda. Na tej samej sesji z funkcji wiceprzewodniczącego Rady rezygnację złożył Lucjan Adamus. Po odwołaniu przewodniczącej w ciągu tygodnia miała odbyć się kolejna sesja, na której Rada miała się ukonstytuować, a fotele przewodniczących komisji mieli podzielić pomiędzy siebie członkowie nowej koalicji. Tymczasem realizację takiego scenariusza uniemożliwili radni Niezależni, którzy nie podpisali wniosku o powołanie Lucjana Adamusa na przewodniczącego Rady Miejskiej. Dlaczego?
- Nie było wcześniej takich ustaleń, że Lucjan Adamus zostanie przewodniczącym. Był tylko wniosek o odwołanie przewodniczącej i stworzenie grupy większościowej w Radzie Miejskiej. I my to podpisaliśmy. My nie będziemy popierać ludzi na stanowisko przewodniczącego, którzy się kompletnie do tego nie nadają, a interesuje ich tylko walka o 2.500 zł diety i 300 zł na telefon służbowy. Jeśli te zmiany miały być tylko dla pieniędzy, to nas to nie interesuje. My chcemy mieć wpływ na nowoczesne zarządzanie gminą. Chcemy nowoczesnego zarządzania w tej gminie i chcemy w tym zakresie pomóc - wyjaśnia Dariusz Kaźmierczak, rzecznik prasowy klubu radnych Niezależni. I dodaje, że w miejsce Niezależnych do koalicji przystąpi zapewne Platforma Obywatelska. - Jestem ciekawy, jak zareaguje pani Halina Rosiak, jeśli się dowie, że jej koledzy, którzy byli przeciwni jej odwołaniu i zarzucali Lucjanowi Adamusowi intrygi, teraz poprą jego kandydaturę na stanowisko przewodniczącego - zastanawia się Dariusz Kaźmierczak. I zaznacza, że Niezależni mogą w dalszym ciągu tworzyć koalicję, jeśli z grupy większościowej zostanie zaproponowana inna osoba na stanowisko przewodniczącego. Kogo Niezależni byliby skłonni poprzeć, tego nie chciał powiedzieć.
I CO DALEJ?
Kłopotów w dopiero co wyłonionej koalicji w Radzie Miejskiej nie chce komentować radny Platformy Jan Kruszelnicki. Dodaje, iż nikt nie rozmawiał z przedstawicielami PO o przystąpieniu do koalicji. Radny PO Czesław Dalewski również nic nie wie na temat rozmów koalicyjnych.
- Ja nic nie wiem, żeby z nami były prowadzone rozmowy. Czekam, kiedy będzie sesja i nic więcej - wyjaśnia. Zapytany, czy PO po odwołaniu Haliny Rosiak ze stanowiska przewodniczącej byłaby skłonna poprzeć kandydaturę Lucjana Adamusa, dodał: - Bardzo trudno byłoby go poprzeć. Jeżeli taka sytuacja będzie, to będzie to decyzja całego klubu. Decyduje o tym klub, ale na razie nie ma takich rozmów.
Lucjan Adamus zdaje się nie być zdziwiony, że Niezależni nie chcą poprzeć jego kandydatury na przewodniczącego Rady, ale nie zdziwi się też, jeśli nie zostanie wybrany na stanowisko przewodniczącego. - Jak będzie, tak będzie. Radni zadecydują, kto ma być przewodniczącym Rady. Nie ma co szat rozdzierać. To jest polityka. Nie byłbym zdziwiony i zaskoczony. Nie rozpaczałbym, gdyby tak się stało. Nie wiem, czy ktokolwiek moją kandydaturę wystawi. W tej chwili wszystko jest w rozsypce. Wszyscy rozmawiają. Rozmów jest tyle, że głowa boli - mówi Lucjan Adamus.
KTO ODNIÓSŁ KORZYŚĆ?
Osoba z kręgów żnińskiego SLD wyjawia nam, że koalicja z 29 lutego rozsypała się z powodu kandydatury Bolesława Cieniawy na wiceprzewodniczącego Rady. Na takie rozwiązanie nie chciało się jednak zgodzić SLD (Bolesław Cieniawa był dawniej członkiem SLD). Nasz rozmówca dodaje, że za odwołaniem Haliny Rosiak z funkcji przewodniczącej stoją wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska i Leszek Duch. Spowodowane to było faktem, że Halina Rosiak dwukrotnie już zadeklarowała, że będzie startować w kolejnych wyborach na burmistrza, co bardzo nie spodobało się Aleksandrze Nowakowskiej. - W pani Oli się zagotowało. Halina Rosiak musiała paść. Zadanie zostało wykonane, a teraz prowadzone są manewry, żeby PO do koalicji powróciła - mówi członek SLD, który jednakże nie chce zgodzić się na cytowanie go pod nazwiskiem.
NIE ZAMIERZAM
Halina Rosiak zapytana, czy wie, kto stoi za jej odwołaniem, wyjaśnia: - Dotarły do mnie takie informacje, ale to są tylko domysły, plotki. Halina Rosiak dodaje, że nigdy nie składała deklaracji, że będzie kandydować na burmistrza, choć owszem, docierały do niej osoby, które z taką propozycją do niej się zwracały. - W tej chwili jest jeszcze za wcześnie, by deklarować, czy będę kandydować na burmistrza, czy nie - mówi Halina Rosiak.
DEMENTUJĘ
Aleksandra Nowakowska kategorycznie zaprzecza, by miała cokolwiek wspólnego z odwołaniem Haliny Rosiak z funkcji przewodniczącej Rady. - Na rewelacje, jakobym miała podejmować z SLD działania, w wyniku których Halina Rosiak została odwołana z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie, powiem tylko tyle, jest to kiepski żart. Nawet nie będę tego komentować - wyjaśnia pani wiceburmistrz.
DWA SCENARIUSZE
Po rozmowach przeprowadzonych z radnymi reprezentującymi wszystkie ugrupowania w Radzie Miejskiej pod uwagę brane są dwa scenariusze. Jeden mówi, że koalicję utworzy ponownie stara koalicja: SLD, Forum i Platforma, a przewodniczącym zostanie Lucjan Adamus, wiceprzewodniczącym Adam Milejczak. Stanowisko drugiego wiceprzewodniczącego miano by zaproponować Marii Błońskiej.
Według drugiego scenariusza Niezależni już są dogadani z Platformą i wraz z radnym Żnińskiego Bloku Wyborczego, PSL i PiS mają większość, dzięki której na fotel przewodniczącej wróci Halina Rosiak.
Ale wszyscy jeszcze rozmawiają, piłka cały czas jest w grze i co chwilę pojawiają się nowe scenariusze podziału sił w Radzie.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1048 (11/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze