Zbudować charakter szpitala
Know How sprząta po Nowaku
Szczecińska firma Know How przejęła Centrum Medyczne w Szubinie. Spółka ma nowego prezesa i radę nadzorczą. Zarządcy obiecują, że szpital wyjdzie z długów i będzie się rozwijał. Obecnie w placówce trwa wielkie liczenie. Po poprzednikach został bałagan w finansach i umowy, które przyprawiają specjalistów z Know How o ból głowy.
Szef działu zarządzania w "Know How" Marcin Szulwiński i prezes Centrum Medycznego Danuta Kochańska Na dzień dobry Zakład Usług Konsultingowych Know How włożył w szubiński szpital 450.000 zł. Tyle kosztowały nowo utworzone przez Zarząd Powiatu udziały w spółce Centrum Medyczne, dające szczecińskiej firmie pełną nad nią kontrolę. Pieniądze pozwoliły oddalić od szpitala widmo bankructwa.
Na czele Rady Nadzorczej Centrum Medycznego stanął Adam Roślewski, prezes Know How. Skład Rady uzupełniają - związana z Know How Monika Podziewska oraz przedstawiciel powiatu Andrzej Iwanek. Na stanowisku prezesa Centrum Elżbietę Lorenc zastąpiła Danuta Kochańska, główna księgowa szpitala w Świeciu (nadal sprawuje tę funkcję).
Właśnie świecka lecznica, prowadzona od ponad dwóch lat przez Know How, jest podawana jako modelowy przykład placówki działającej z powodzeniem na trudnym rynku służby zdrowia. Kapituła Gospodarczo-Samorządowego Konkursu Pomorza i Kujaw przyznała w tym roku władzom powiatu świeckiego nagrodę za przeprowadzenie restrukturyzacji szpitala. Warto dodać, że przekształceniom tamtejszej lecznicy również towarzyszyły niepokoje społeczne.
- Dzięki firmie „Know How” udało się nasz szpital utrzymać - mówi Danuta Kochańska. - Teraz placówka się rozwija, są inwestycje, nowy sprzęt, nie stoimy w miejscu - zapewnia.
Danuta Kochańska będzie prezesem Centrum Medycznego przejściowo. Docelowo spółką kierować będzie Marcin Szulwiński, szef działu zarządzania w Know How. W najbliższym czasie obejmie funkcję dyrektora szpitala.
Według niego szpital w Szubinie ma szansę osiągnąć podobny do świeckiego sukces. Pomoże w tym połączenie placówki ze szpitalem w Nakle w jeden duży ośrodek.
- Integracja obu szpitali to pierwszy duży krok - mówi Marcin Szulwiński. - Po pierwsze musimy zadbać o zdublowanie kontraktu z NFZ. Przygotowujemy plan połączenia placówek z sensownym podejściem do zabezpieczenia usług medycznych w powiecie. Strategią jest odpowiednie rozmieszczenie oddziałów w Nakle i Szubinie oraz współpraca między nimi. To nie znaczy, że oddziały będą zamykane - zaznacza Marcin Szulwiński. - Chcemy po prostu koncentrować dane typy zabiegów w jednym miejscu. Oddziały muszą mieć swój charakter.
Dla Marcina Szulwińskiego najważniejsze jest osiągnięcie zysku przez spółkę. - Jeśli firma przynosi dochód, to menedżer wie co robi. Jeśli są straty, to znaczy, że pracuje źle - uważa. - Bez zysku Centrum Medyczne nie mogłoby się rozwijać.
Najpierw jednak nowi zarządcy muszą uwolnić szpital od długów. - Wiele zobowiązań jest jeszcze nierozpoznanych - mówi Marcin Szulwiński. - Umowy z dostawcami zawarte są w niekorzystny dla spółki sposób. Chodzi m.in. o umowę na żywienie, pranie, sprzęt komputerowy czy leki - wylicza.
- Dla przykładu wyżywienie 65 pacjentów w Szubinie jest droższe niż 200 w Świeciu. Wyjątkowo niekorzystna jest umowa na badania z firmą „Xidarius”. Zawarta została do 2011 r. i trudno ją wypowiedzieć. Ceny badań są zawyżone, na rynku można je obniżyć nawet do 40% - podaje Marcin Szulwiński. - Umowy będziemy wypowiadać lub renegocjować.
Zgubne dla szpitala umowy zawierał poprzedni zarząd Centrum Medycznego z prezesem Mateuszem Nowakiem i Jackiem Świątkiewiczem na czele - ostatni miał już na koncie upadłość szpitala w Więcborku. Panowie pojawili się w Szubinie w kadencji Piotra Hemmerlinga i Sławomira Napierały, który obecnie torpeduje w Radzie Powiatu proces przekształceń.
- Dla mnie z punktu widzenia zarządzania, albo poprzedni szefowie Centrum Medycznego nie mieli pojęcia o zarządzaniu, albo działali w złej wierze. Innego uzasadnienia nie widzę - mówi Marcin Szulwiński.
Z Mateuszem Nowakiem nie udało nam się skontaktować. Nieprawidłowości w Centrum Medycznym potwierdziła bydgoska prokuratura, która prowadziła od kwietnia ubiegłego roku śledztwo w sprawie nadużyć w szpitalu.
Pracownicy szubińskiego szpitala mają nadzieję, że tym razem Centrum będzie funkcjonowało normalnie. Obawiają się jednak, że oszczędności pociągną za sobą zwolnienia. - Jeżeli chodzi o szpital w Szubinie, to borykamy się raczej z brakiem obsady, jeśli chodzi o pielęgniarki. W kadrze lekarskiej przerostów nie ma także. Będziemy natomiast proponować lekarzom i pielęgniarkom przejście na kontrakty. Pielęgniarki mogłyby brać więcej dyżurów. To szansa na większe zarobki, bez konieczności dorabianie w innych zakładach - uspokaja Marcin Szulwiński. - Naprawdę czarne chmury znad tego szpitala zaczynają odchodzić. Czeka nas dużo pracy, ale jestem pewien, że skończy się ona sukcesem - przekonuje. - Musimy obdarzyć się wzajemnym zaufaniem - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze