Reklama

Koła gospodyń wiejskich na integracyjnym spotkaniu w Turzynie

18/11/2023 20:26

W sobotę odbyło się kolejne spotkanie kół gospodyń wiejskich z terenu gminy Kcynia, zainicjowane przez KGW Babeczki Turzyn z Darami Jesieni w roli głównej. W warsztatach uczestniczyły KGW SAMI SWOI Żurawia, KGW Kogel-Mogel Górki Zagajne, KGW Dziewierzewo, KGW Młode Łanki Łankowice oraz KGW Kobiety Rządzą z Żarczyna.

KGW Babeczki Turzyn to aktywne, prężne i szeroko działające koło, które już w ubiegłym roku zainicjowało wspólne, sąsiedzkie spotkania z innymi KGW z terenu gminy Kcynia. To dzięki zaangażowaniu członkiń, ich otwartości, kreatywności i coraz bardziej znanym działaniom, koło zostało wytypowane do realizacji projektu Stowarzyszenia Partnerstwo dla Krajny i Pałuk pn. Człowiek siłą Krajny i Pałuk. Było to przedsięwzięcie skierowane do wszystkich mieszkańców powiatu nakielskiego, zainteresowanych zdobywaniem nowych umiejętności, aktywnym spędzaniem czasu wolnego oraz międzypokoleniową integracją. W ramach projektu utworzona została tzw. mediateka - lokalne miejsce spotkań - dysponujące ofertą aktywnego i efektywnego spędzania czasu wolnego zarówno przez dzieci, jak i osoby dorosłe. Wśród działań znalazły się m.in. warsztaty cyfrowe, sportowe, kulinarne oraz wyjazdy tematyczne.

Reklama

W dzisiejszym spotkaniu w świetlicy wiejskiej udział wzięły przedstawicielki 6 lokalnych kół gospodyń wiejskich oraz zaproszeni goście, członkinie Zarządu Stowarzyszenia Partnerstwo dla Krajny i Pałuk, p. Szymon Brukwicki - Akademia Rozwoju Kulinarnego oraz p. Hanna Domalewska Babsztylove Rękoczyny.

- Naszym marzeniem jest ożywienie również innych świetlic na terenie powiatu, by działały tak fantastycznie jak wasza - mówiła p. Barbara Jasińska - Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Partnerstwo dla Krajny i Pałuk.

Reklama

Panie przygotowały przepyszne potrawy związane z jesienią i jej darami. Można było skosztować aromatycznego czerwonego barszczu, babeczek marchewkowych, ciasta marchwiowego, ciasteczek dyniowych, dżemu z dyni z imbirem i pomarańczą, chleba ze smalcem z majerankiem i czosnkiem, rolady z dynią i marchewką. Na stołach królowała zupa dyniowa z curry i imbirem oraz druga z tymiankiem i rozmarynem, kluchy z kapustą, rogale z dyniowym dżemem.

Każda z pań opowiadała o przygotowanej potrawie, zdradzała sekrety związane z jej składem i tajemnice pieczenia czy gotowania.

Reklama

- Bardzo podoba mi się to, że rozmawiacie o tym, co gotujecie. Wolność kulinarna jest niezwykle istotna. Zawsze powtarzam, że ktoś może czegoś nie lubić, ale ważne jest by umieć rozmawiać, dyskutować i wymieniać się doświadczeniami. Ważne by darzyć się szacunkiem, doświadczać pewnych rzeczy, ale nie oceniać, a już na pewno nie krytykować – podkreślał p. Szymon Brukwicki właściciel Akademii Rozwoju Kulinarnego - Gotowanie jednoczy ludzi. Stół jednoczy ludzi. Buduje relacje i to jest w życiu piękne i najważniejsze. Pamiętajcie o tym.

Spotkanie było okazją do wymiany poglądów, prezentacji specyfiki każdego z kół, jak również poszukania możliwych płaszczyzn współpracy na różnych polach.

Reklama

Kół gospodyń wiejskich jest już w Polsce ponad 11 tysięcy a ich liczba wciąż rośnie. Są swoistym fenomenem i nie ma w tym nic dziwnego. KGW mogą bowiem znakomicie poprawić jakość życia na wsi i co najważniejsze, mają szansę skutecznie pozyskiwać na to środki finansowe. W gminie Kcynia jest ich obecnie 14. Koła gospodyń wiejskich działają bardzo prężnie i przyczyniają się do integracji lokalnych środowisk. Kiedyś kojarzyły się tylko z przygotowywaniem jedzenia na biesiady i imprezy wiejskie oraz wieńców dożynkowych po żniwach i ograniczały do terenu danego sołectwa. Dziś, to prężnie działające jednostki, które w statutach posiadają szerokie spektrum działalności od kulturalnej przez sportową, po charytatywną i edukacyjno -społeczną.

KGW jest zwykle organizacją otwartą, opartą na współdziałaniu członkiń. Zazwyczaj liderki to również inicjatorki powstania organizacji. Niejednokrotnie łączą funkcje samorządowe z prowadzeniem KGW. Ich związek z rolnictwem i wiejskim pochodzeniem nie zawsze jest oczywisty, częściej to po prostu kobiety pracujące mieszkające na wsi lub przybyłe na wieś po wyjściu za mąż.

Reklama

Dlatego też dzisiejsze koła opierają się na bezinteresownym zaangażowaniu członkiń i wymagają umiejętności zarządzania czasem. Wiele kobiet zajmuje się opieką nad dziećmi i wnukami, a na dodatek pracuje zawodowo. Mimo to członkinie wciąż inwestują wiele czasu w działanie kół. Najchętniej wybierają aktywności, w których już posiadają określone kompetencje. Są otwarte na nowości, ciekawe świata. Wiele miejsca w działalności kół poświęca się warsztatom doskonalenia bądź nabywania umiejętności, kulturze, wyjazdom do teatru, opery czy filharmonii.

Współczesne koła gospodyń wiejskich to prężne organizacje współpracujące intensywnie z urzędami gminy, ochotniczą strażą pożarną i gminnymi ośrodkami kultury, instytucjami oświaty i organizacjami pozarządowymi. Choć ich głównym źródłem utrzymania są składki członkowskie, równie istotne wsparcie stanowią gminne dotacje. To dzięki instytucjom publicznym koła dysponują przestrzenią do systematycznych spotkań, organizują transport na festyny, finansują stroje czy wyjazdy do teatru. Samorząd w zamian otrzymuje bezpłatną promocję gminy oraz pomoc w organizacji wydarzeń cyklicznych, np. dożynek, festynów, obchodów dnia dziecka, a także ofertę spędzenia czasu wolnego dla mieszkanek wsi.

Reklama

Ewa Hałas

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości