Gąsawa, ŻKP, kolejka, plany, dyrektor, Michał Woźniak
Kolejka już nie wozi powietrza
Gąsawscy radni mieli wątpliwości, dlaczego z budżetu gminy Gąsawa trzeba przeznaczyć 128.000 zł na Żnińską Kolej Powiatową. Chcieli dowiedzieć się, na co przeznaczone są pieniądze, o rozdziale których zadecydują i jakie są plany kolejki na następne lata. Wszystkie niejasności wyjaśniał na ostatniej sesji dyrektor Michał Woźniak.
22 grudnia na połączonym posiedzeniu komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie, podczas omawiania projektu budżetu gminy Gąsawa na 2015 rok, część gąsawskich radnych wyraziła swoje wątpliwości wobec dotacji dla gminy Żnin na funkcjonowanie Żnińskiej Kolei Powiatowej przy Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji, oddział Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie.
Radny Jacek Mielcarzewicz pytał, czy kwota 128.000 zł, jaka musi trafić z budżetu gminy Gąsawa na konto gminy Żnin, nie jest za wysoka. - Może by dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej na jednym z posiedzeń komisji przedstawił nam, na co idą nasze pieniądze - postulował Jacek Mielcarzewicz.
- My nie wiemy, na co to jest i co z tym zrobią - wtórował mu radny Józef Goc.
Przewodniczący Rady Gminy w Gąsawie Mariusz Kazik przyznał, że kwota, którą gmina Gąsawa przekazuje gminie Żnin na kolejkę, jest duża.
- Wynika to z porozumienia zawartego w 2013 roku. To jest na wykupienie udziałów i bieżące utrzymanie kolejki. To jest dużo. To jest w kwestii Rady, czy da te pieniądze, czy nie - wyjaśnił Mariusz Kazik. I zapowiedział, że zaprosi dyrektora Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie Michała Woźniaka na sesję Rady Gminy 29 grudnia. - Powiedziałby nam, jakie są plany kolejki i żebyśmy nie dowiadywali się o tym tylko z prasy - uzasadnił przewodniczący.
Dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej przyjął zaproszenie i w towarzystwie kierownika Piotra Tomaszewskiego zjawił się na sesji. Wyjaśnił, iż do spłaty pozostała mu jeszcze jedna rata wobec funduszu inwestycyjnego Magna Polonia. Kiedy to nastąpi, kolejka przejdzie już pod skrzydła Muzeum Ziemi Pałuckiej. Michał Woźniak zaznaczył, iż zastał kolejkę w katastrofalnym stanie. Koszt przejazdu za jego poprzednika wynosił 9 zł, niezależnie od długości trasy. - My zróżnicowaliśmy ceny biletów od 4 zł do 12 zł, co przełożyło się na frekwencję, która wzrosła o 20% - zwrócił uwagę dyrektor.
W minionym roku dużym zainteresowaniem turystów cieszyła się stacja w Gąsawie. W maju i czerwcu biura podróży organizowały wycieczki szkolne, które wybierały najtańszą opcję. Przewidywała ona przejazd kolejką z Gąsawy do Biskupina za 3 zł. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również oferta wakacyjna, podczas której bilet za przejazd na całej trasie kosztował 3 zł.
- Oprócz działań związanych z przewozami poczyniliśmy szereg prac związanych z obniżką kosztów funkcjonowania kolejki. Zagospodarowaliśmy mniejsze pomieszczenie dla administracji i zaoszczędziliśmy 40-50.000 zł - wyjaśnił dyrektor.
Dyrekcja kolejki prowadzi również rozmowy dotyczące zakupu kolejnych lokomotyw. Lokomotywy spalinowe, które w poprzednich sezonach ciągnęły wagoniki, spalają 100 litrów ropy na 100 km. Dyrekcja rozgląda się więc za lokomotywami, które spalają 15 litrów na 100 km, by obniżyć koszty paliwa. Michał Woźniak zapowiada, że jest szansa zmniejszenia kosztów paliwa o 80%. Dyrekcja kładzie też duży nacisk na remont parowozu własnymi siłami. W tym roku dzięki współpracy z Niemcami będzie miała również do dyspozycji kolejne parowozy. Od 1 do 3 maja odbędzie się I Ogólnopolski Zlot Miłośników Kolei Wąskotorowych, a w 2017 roku planowany jest zlot rangi europejskiej.
Michał Woźniak wyjaśnił również, iż 37.000 zł, które trafi z budżetu gminy Gąsawa, przeznaczone jest na bieżące utrzymanie działalności kolejki, a 91.000 zł na wykup kolejki.
Mariusz Kazik pytał o plany na przyszłość dotyczące odcinka gąsawskiego. Dyrektor wyjaśnił, iż właścicielem torów jest PKP, które użycza grunty ŻKP. Zapewnił, iż całą linię kolejową ze Żnina do Gąsawy będzie chciał przejąć w 2015 roku. Dodał, że na stacji w Gąsawie cały czas prowadzone są prace związane z utrzymaniem porządku, wymianą podkładów, ustawieniem billboardów oraz inne akcje. Zapowiedział prace przy modernizacji dworca w Gąsawie. Podkreślił także, iż jeśli uda się dopiąć wszelkie formalności, to na trasie ma pojawić się wózek motorowy z 1932 roku.
Radny Ryszard Królikowski pytał, jak daleko są posunięte rozmowy związane z wykupem torowiska. Podkreślił również, iż gmina Gąsawa korzysta z coraz większej ilości turystów przyjeżdżających na Pałuki i korzystających z usług kolejki. - Tym bardziej doceniamy rolę kolejki, bo my tu nie mamy przemysłu - dodał radny.
Michał Woźniak poinformował, że w 2013 roku kolejka zarobiła 630.000 zł. Budżet kolejki to około 1 mln zł na rok. Różnica pomiędzy kwotami to strata, jaką rocznie notuje kolejka. W 2014 roku strata kolejki będzie podobna do tej z 2013 roku i wyniesie około 300.000 zł. Dyrektor cieszy się z większej frekwencji turystów jeżdżących kolejką w 2014 roku.
- W poprzednich latach kolejka woziła powietrze, puste wagony. Teraz już tego nie widzieliśmy. Frekwencja rośnie i jest coraz większe zainteresowanie kolejką. Planujemy cenę biletów około 1 zł - zaznaczył dyrektor. I planuje zwiększenie dochodów ŻKP w przyszłym roku o 100-120.000 zł.
Przymiarki do przejęcia szlaku kolejki były czynione przez Starostwo Powiatowe w Żninie, ale ostatecznie do sfinalizowania tematu nie doszło, gdyż pierwszeństwo do przejęcia torowiska mają samorządy żniński i gąsawski, czyli gminy, przez które szlak kolejki przebiega.
Radny Jacek Mielcarzewicz dociekał, jaki wpływ będzie miała gmina Gąsawa na rozwój kolejki, poza tym, że będzie przekazywać pieniądze na jej działalność.
- To trudne pytanie. Jeśli chodzi o zarządzanie kolejką, to żaden - muszę tutaj otwarcie powiedzieć - odpowiedział Michał Woźniak.
- My w tej sytuacji wyjścia nie mamy. Jest to porozumienie, które zostało już zawarte w poprzedniej kadencji - podkreślił Mariusz Kazik.
Sołtys Gogółkowa Bogdan Lewandowski stwierdził, iż kolejka nigdy nie będzie miała zysku. I dodał: - To jest tylko puste jeżdżenie, puste wożenie. Torowiska niepowykupowane. Trudno powiedzieć, kto tu jest prawowitym właścicielem. Ja nie mam nic przeciwko kolejce. Ja bym chciał, żeby ona zarabiała i chodziła. A tak to trzeba do niej tylko dopłacać z pieniędzy podatników.
Michał Woźniak zapowiedział, że będzie robił wszystko, by strata kolejki była jak najmniejsza.
Jacek Mielcarzewicz pytał dyrektora, czy zagwarantuje na 2015 rok prace na dworcu w Gąsawie.
- To końcowy przystanek. Nie ma tam WC. Jest tam zawsze dużo ludzi - przekonywał radny.
Michał Woźniak przyznał, że jeszcze o tym nie myślał. Zaznaczył, iż trzeba przeprowadzić remont warsztatów i parowozowni i załatać cieknący dach, by można było tam pracować.
Radny Leszek Kranz postulował, by na dworcu w Gąsawie uruchomić w sezonie turystycznym punkt informacji turystycznej. Zatrudniona tam osoba informowałaby o kursach pociągu i cenach biletu.
Michał Woźniak poinformował, iż rozważy kwestię zatrudnienia stażysty i wydzielenie punktu informacji turystycznej. To jednak wiąże się - na co zwrócił uwagę Piotr Tomaszewski - z dodatkowymi kosztami.
Wiceprzewodniczący Rady Gminy Robert Dworek złożył wniosek o podjęcie czynności mających na celu przejęcie torowiska.
Wójt Błażej Łabędzki poinformował, iż są już oferty kupna torowiska przez rolników. Podkreślił, iż trzeba będzie ten temat wstrzymać, by nie sprzedawać torowiska rolnikom.
Dyrektor rozwiał wątpliwości radnych i podczas głosowania nad budżetem nie było głosów sprzeciwu wobec dotacji dla kolejki.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1195 (1/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze