Reklama

Komisarz liczy głosy

Nadzwyczajnie o referendum
     Komisarz liczy głosy
     Na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Łabiszyna radni dyskutowali o wniosku referendalnym w sprawie odwołania obecnego burmistrza ze stanowiska.

 

     W poniedziałek, na nadzwyczajnej sesji nie było burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka, którego odwołania chce grupa inicjatywna mieszkańców. Nie było również Andrzeja Hłonda, który poprzednim razem, gdy próbowano temat poruszać na sesji, wyszedł z sali, uznając, że radni nie powinni się w tej sprawie wypowiadać podczas obrad, bo to nie od tego gremium wyszła inicjatywa odwołania burmistrza. Dodajmy, że w grupie inicjatywnej jest tylko jeden radny, Roman Minierski. Andrzej Hłond obecnie jest na urlopie.
     Przypomnijmy tym, którzy w ubiegłym tygodniu czytali na naszej stronie internetowej artykuł na ten temat, że grupa inicjatywna złożyła około 1.000 podpisów w Okręgowej Komisji Wyborczej w Bydgoszczy w sprawie rozpisania referendum w sprawie odwołania burmistrza. Komisarz ma 30 dni na przeanalizowanie i policzenie podpisów. Wymagana ich liczba jest jednak o ponad 200 mniejsza, niż ich grupa inicjatywna zebrała.
     Większość radnych uważa zarzuty stawiane burmistrzowi za zbyt ogólne i niezrozumiałe. W tym tonie radni rozmawiali  również z innymi członkami grupy inicjatywnej, którzy pojawili się na nadzwyczajnej sesji, czyli Jerzym Karadymusem, Mirosławem Felkelem, Zbigniewem Muchą, Grzegorzem Dobrowolskim, czy Ryszardem Lewandowskim.
     Zdaniem przewodniczącej Rady Teresy Paliwody, formułowanie zarzutu, że obecny burmistrz doprowadził do zadłużenia gminy jest krzywdzące, bo 10 lat temu zadłużenie to było znacznie wyższe niż teraz. Podobnie, według przewodniczącej, twierdzenie, że nic w mieście przez te lata nie zrobiono, nie jest prawdziwe. Pomimo bowiem dosyć ubogiego budżetu, gmina przeprowadziła kilka dużych inwestycji.
     Niektórzy radni uważają, że stawianie zarzutów burmistrzowi jest pośrednio uderzaniem w Radę Miejską, bo włodarz tylko wykonuje jej uchwały.
     Roman Minierski zapowiada, że rozszerzenie zarzutów nastąpi już po zweryfikowaniu listy z podpisami mieszkańców przez komisarza wyborczego i ogłoszeniu kampanii referendalnej. Ponadto Roman Minierski zamierza też przedstawić wraz ze swoimi kolegami dokumenty świadczące o uchybieniach w wykonaniu przez  burmistrza budżetu sprzed dwóch lat.
     Inicjatorzy referendum chcieliby doprowadzić do merytorycznej debaty z radnymi już w czasie kampanii.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 904 (23/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości