Żnin, zgony, śmierć, Żaneta G., Piotr J.
Komuś mogło zależeć na ich śmierci
Przyczyną śmierci Żanety G. i Piotra J. oraz osoby, która spłonęła w budynku kolejowym, było zatrucie alkoholem metylowym. Policja sprawdza, czy ktoś przyczynił się do ich śmierci. Badany jest również wątek rzekomego wzięcia sfałszowanego kredytu na Żanetę G. i Piotra J.
Przypominamy, iż 13 marca doszło do pożaru budynku kolejowego w Żninie. Po ugaszeniu pożaru okazało się, że w budynku znajdują się zwęglone ludzkie zwłoki. Ciało zostało przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Bydgoszczy w celu identyfikacji i ustalenia przyczyny śmierci. Odnalezione zwłoki to prawdopodobnie ciało osoby bezdomnej.
Tydzień temu z kolei informowaliśmy o serii nagłych zgonów Żanety G. i Piotra J. 23 marca w mieszkaniu na Podmurnej zmarła Żaneta G. Cztery dni później w tym samym mieszkaniu zmarł Piotr J. Medycy sądowi sugerowali, że w obu przypadkach mogło dojść do spożycia alkoholu metylowego. Ciała Żanety G. i Piotra J. trafiły do Zakładu Medycyny Sądowej.
Przyczyny śmierci są już znane. Dotyczy to zarówno przypadku osoby znalezionej w budynku kolejowym, jak i Żanety G. i Piotra J.
- W każdym z tych trzech przypadków, czyli osoby spalonej na nastawni kolejowej oraz Żanety i Piotra, przyczyną śmierci było zatrucie alkoholem metylowym. Odpowiedź na to pytanie dały wyniki sekcji zwłok - wyjaśnia Wojciech Jabłoński, szef żnińskiej prokuratury. Kim była osoba, której zwłoki znaleziono w budynku kolejowym, jeszcze nie wiadomo. Tożsamość zmarłej osoby mają ustalić zlecone przez prokuraturę badania DNA. Wiadomo natomiast, że Żaneta G. nie była w ciąży.
W prowadzonym postępowaniu śledczy nie wykluczają hipotezy, że do śmierci Żanety G. i Piotra J. mógł się ktoś przyczynić. Z informacji przekazanych nam przez jednego ze śledczych wynika, że prawdopodobnie ktoś wziął sfałszowany kredyt na Żanetę G. i Piotra J. - Być może ktoś im podał alkohol metylowy, bo zależało mu na szybkiej śmierci obojga - słyszymy od jednego ze śledczych.
Zarówno Żaneta G., jak i Piotr J. zmarli w tym samym mieszkaniu przy Podmurnej, wynajmowanym przez znajomego. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że gdyby wszyscy spożywali alkohol metylowy, cała trójka by nie przeżyła. Wszystko wskazuje na to, że najpierw Żaneta G. musiała spożyć alkohol metylowy, a cztery dni później pił go Piotr J. W mieszkaniu przy Podmurnej nie znaleziono żadnego śladu po alkoholu metylowym.
Nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Żninie, wyjaśnia, że policja prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Żanety i Piotra i sprawdza również wątki ewentualnego przyczynienia się do ich śmierci osób trzecich. Do pytań dotyczących wątku fałszywego kredytu nie mógł się ustosunkować.
Policja cały czas prowadzi również śledztwo w sprawie śmierci i pożaru w budynku kolejowym. Co było przyczyną pożaru, jeszcze nie wiadomo.
- Nie ma jeszcze opinii biegłego z dziedziny pożarnictwa - wyjaśnia Krzysztof Jaźwiński.
Z mężczyzną, w którego mieszkaniu zmarła Żaneta G. i Piotr J., ponownie nie udało nam się porozmawiać.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1104 (15/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze