Reklama

Koniec odlewni

Zabudowania zrównane z ziemią
    Koniec odlewni
     Wczoraj rozpoczął się ostatni etap demontażu i rozbiórki murów żnińskiej odlewni żeliwa.

W poniedziałek na terenie odlewni trwał jeszcze demontaż części metalowych fot. Remigiusz Konieczka

    W jednej z hal już w poniedziałek było pusto. Niektóre elementy metalowe leżały na podłodze, a właściwie na tym co z niej pozostało. Na zewnątrz panował ruch. Na stojącą na podwórzu naczepę ładowany był ogromny metalowy element stanowiący w przeszłości część jakiejś maszyny. Część elementów czekała na załadunek na naczepę.
    Odlewnia żeliwa w Żninie położona była niegdyś na obrzeżach miasta, przy ul. Bydgoskiej i należała do braci Malaków. Po II wojnie światowej w wyniku rozbudowy Żnina w kierunku zachodnim odlewnia znalazła się w centrum miasta i była częścią Żefamu.
    W ostatnich latach nie miała z Żefamem nic wspólnego. A mieszkańcy pobliskich bloków skarżyli się, że z kominów dym leci im prosto w okna.
    W tym tygodniu nastąpił prawdziwy koniec odlewni. Chociaż produkcja i jakakolwiek działalność od dłuższego czasu nie była tam prowadzona, to wczoraj rozpoczął się ostatni akt w dziejach odlewni.
    - Od środy będziemy burzyć mury - informował w poniedziałek przedstawiciel firmy Ino-Burz z Inowrocławia.
    Od poprzedniego tygodnia trwa demontaż części metalowych w dawnej odlewni. Część elementów została rozebrana jeszcze przez poprzedniego właściciela. Elementy metalowe zostaną wywiezione na złom.
    - Rozbiórkę budynków zaczniemy od największej hali. Ciekawie zapowiada się demontaż dwóch kominów. Rozbierzemy je za pomocą dźwigu - informuje przedstawiciel firmy Ino-Burz.
Prace związane z rozbiórką będą trwały około miesiąca.
    - Co dalej z tym terenem będzie, to nie wiem. Nam właściciel kazał zostawić czysty teren - wyjaśnił pracownik inowrocławskiego przedsiębiorstwa.
    Nowym właścicielem terenu odlewni został Adam Brzuszkiewicz z Ciechocinka, który ma zakład cukierniczy.
    Zapytany co tam będzie, odpowiedział, że na razie nie ma skonkretyzowanych planów.
    - To na pewno musi zniknąć. Chociażby ze względu na stare kominy - powiedział.
    Właściciel nieruchomości nie był rozmowny. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, kiedy nabył teren odlewni, twierdząc, że nie jest to ważne.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 790 (14/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości