Ruch samochodów ciężarowych odbywałby się tylko od strony ul. Spokojnej fot. Remigiusz Konieczka
Żnin
Konsultacje dotyczące Tesco
Wyrazem dobrej woli ze strony inwestorów miało być spotkanie z burmistrzem Żnina i mieszkańcami ul. Spokojnej. Spotkanie jednak nie przyniosło rozstrzygnięcia, gdyż inwestor che oferować pieniądze na rzecz miasta, ale mieszkańcy mówią: - Chcemy nowej nawierzchni.
Na spotkanie zostali zaproszeni mieszkańcy ul. Spokojnej: Stanisław Tokarski, Józef Tokarz oraz Maciej Grabowski, radny Rady Miejskiej w Żninie. Z radnym obecny był także Andrzej Kurek, był też burmistrz Leszek Jakubowski oraz przedstawiciel Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej Waldemar Dietrich. Inwestorów reprezentowali dwaj przedstawiciele firmy Tesco i właściciel nieruchomości Adam Brzuszkiewicz. Spotkanie odbyło się we wtorek, 20 listopada w Urzędzie Miejskim w Żninie.
Tematem rozmów były rozwiązania komunikacyjne proponowane przez inwestorów i oczekiwania oraz obawy mieszkańców. Tych ostatnich jest sporo i dotyczą zwiększonego natężenia ruchu. Szczególne obawy ma straż pożarna, dla której ul. Spokojna jest właściwie jedyną drogą, dzięki której w miarę szybki sposób mogą dotrzeć do miejsca akcji. Waldemar Dietrich powiedział, iż utrudnienia w ruchu są przez cały tydzień, ale największe są we wtorki i piątki, czyli w dni targowe.
- Ruch ciężkich pojazdów spowoduje dalsze utrudnienia - mówił Waldemar Dietrich.
Stanisław Tokarski mówił z kolei, że ulica powstała dzięki dużemu wkładowi mieszkańców, którzy społecznie sfinansowali budowę wodociągu i linii ciepłowniczej, oddali również część swoich działek na poszerzenie jezdni.
- Bardzo prosimy burmistrza, aby się zastanowił przed wydaniem decyzji. Ściany w naszych domach już się rysują i pękają. Mamy przerwy w dostawach wody, bo rury nie wytrzymują takiego natężenia ruchu. Ulica Spokojna pozostała tylko z nazwy - powiedział Stanisław Tokarski.
- Już teraz przejeżdża ulicą 600-800 samochodów dziennie. Podłoże pod tą ulicą jest rozmiękłe. Niedaleko jest stacja wodociągów. Ruch samochodów powoduje liczne awarie. Do tego w coraz gorszym stanie jest sama nawierzchnia i stan ulicy. Na pewno pogorszy się z chwilą, kiedy tą ulicą zaczną jeździć tiry z towarem do państwa sklepu. A jak wyobrażacie sobie ruch samochodów w trakcie prac budowlanych? Już teraz w trakcie rozbiórki były porozrzucane płyty pilśniowe, cegły i rury - twierdził radny Maciej Grabowski.
Inwestorzy co prawda nie zaprezentowali wizualizacji nowego sklepu, ale w kilku zdaniach przybliżyli to, jak on będzie wyglądał. Ma to być sklep osiedlowy, skierowany do klientów z terenu bloków wielorodzinnych i śródmieścia. Powierzchnia sprzedaży ma wynieść 900 m kwadratowych. Inwestorzy zdradzili również, że w Tesco może znaleźć zatrudnienie od 40 do 50 pracowników. W przyszłości firma ta planuje nawiązać współpracę ze szkołami i instytucjami pozarządowymi w przekazywaniu pomocy osobom potrzebującym. Przy sklepie ma powstać ok. 60 miejsc parkingowych, które - zdaniem inwestorów - udrożnią ruch na ul. Spokojnej.
- My wykorzystamy jedną trzecią parkingu. Reszta przeznaczona będzie dla tych kierowców, którzy dziś stawiają samochody na ul. Spokojnej. Tym samym ulica stanie się przejezdna - mówią przedstawiciele Tesco.
Właściciel terenu i główny inwestor Adam Brzuszkiewicz odpowiedział Maciejowi Grabowskiemu, że dopilnuje, aby w trakcie prac budowlanych ruch odbywał się od strony ul. Mickiewicza. Dodał, że po wybudowaniu sklepu po ul. Spokojnej miałyby się poruszać tiry o maksymalnej masie (własnej + towar) 40 ton. Dodał jednak, że dostawy byłyby realizowane tylko raz dziennie w godzinach wskazanych przez mieszkańców, czyli wcześnie rano lub późnym popołudniem. Tiry wjeżdżałyby na plac i tam zawracały. Z kolei ruch samochodów osobowych byłby zorganizowany tak, że kierowcy mieliby możliwość wjazdu od strony ul. Spokojnej, a wyjazdu od strony ul. Mickiewicza. Adam Brzuszkiewicz zaproponował, aby z ul. Spokojnej zrobić ulicę jednokierunkową.
- Tak, ale tylko wtedy, gdy powstanie obwodnica - stwierdził burmistrz.
Natomiast przedstawiciele Tesco dodali, że bardziej korzystnym dla mieszkańców rozwiązaniem jest przyjazd jednego dużego samochodu z towarem raz dziennie niż dostawy małymi samochodami kilka razy w ciągu dnia.
- Logistyka jest tak zorganizowana, że tiry nigdy nie są maksymalnie obciążone - mówili.
Radny Andrzej Kurek powiedział, że nie wyobraża sobie ruchu samochodów po ul. Mickiewicza przy jednoczesnej możliwości wyjazdu samochodów od strony przyszłego Tesco. Z kolei rady Maciej Grabowski zapytał, jakie będzie natężenie ruchu pojazdów.
- Będzie to sklep osiedlowy. My kierujemy naszą ofertę do tych mieszkańców, którzy z bloków przyjdą na zakupy pieszo - mówił przedstawiciel Tesco.
- W nasze gminie sporo ludzi mieszka poza Żninem i przyjeżdża do miasta samochodami - ripostował Maciej Grabowski. Dodał, że w Bydgoszczy przy okazji inwestycji na takich osiedlach remontowane były przez inwestorów drogi osiedlowe. Powiedział, że w Urzędzie Miejskim jest gotowa dokumentacja dotycząca kompleksowego remonty ul. Spokojnej.
- Nie wymagamy tego, abyście wykonali prace podziemnie, ale to co jest nad ziemią. Inwestor Biedronki dokonał nie tylko zmian w organizacji ruchu, ale całą nawierzchnię między skrzyżowaniami. W przeciwnym wypadku nie otrzymaliby zgody na wjazd. Budowa nowej nawierzchni przy jednoczesnym zwiększeniu ruchu, to konieczność - powiedział radny Maciej Grabowski.
Inwestorzy jednak mają inny pomysł na pomoc miastu: - Zgodziłem się zaoferować 30.000 zł na wykonanie deszczówki. Teraz dokładam 30.000 zł - powiedział Adam Brzuszkiewicz, a po chwili dodał - Dołożę jeszcze 10.000 zł. razem jest to 70.000 zł. Niech miasto wykorzysta tę kwotę według własnego uznania.
- Jeżeli warunki będą zbyt wygórowane, to nie wiemy, czy inwestycja dojdzie do skutku - mówili przedstawiciele Tesco. - My także mamy określone ramy, w których możemy się poruszać. Inwestorzy dodali, że budowa sklepu posłuży zmianie wizerunku miasta. W miejscu odlewni powstanie ładny i nowoczesny budynek wykonany zgodnie z wymogami konserwatorskimi.
We wtorek do konsensusu nie doszło. Radny Maciej Grabowski zaproponował kolejne, na którym byliby obecni drogowcy, którzy określiliby wstępny koszt budowy nawierzchni na ul. Spokojnej. Konkretne terminy jednak nie zostały określone.
Tymczasem starosta Zbigniew Jaszczuk - o czym poinformował właściciel terenu dawnej odlewni - 15 listopada wydał odmowną decyzję odnośnie wydania zgody na budowę. Jak nam wyjaśnił Zbigniew Jaszczuk inwestor dokonał w projekcie poprawek, ale głównie chodzi o niejednorodną linię zabudowy umieszczoną w planach.
- Jedna linia zabudowy pokrywa się ze starą linią zabudowań, ale jest jeszcze druga, na terenie placu - wyjaśnia starosta. - Nie mogłem ryzykować. gdybym wydał decyzję pozytywną, to byłby podstawy do jej zaskarżenia. Teraz inwestor może odwołać się do wojewody, a z tego co słyszałem, to tak zrobi. I muszę powiedzieć, że jak wojewoda moją decyzję uchyli i skieruje dokumentację do ponownego rozpatrzenia, to się obrażać nie będę i wydam decyzję pozytywną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze