15 grudnia Sąd Administracyjno-Gospodarczy w Pile ogłosił upadłość Kopalni Soli im. Tadeusza Kościuszki w Wapnie.
Do połowy 1977 roku kopalnia soli w Wapnie była największą w Polsce. Pracowało w niej około 700 osób. Wapieńska sól wydobywana klasyczną metodą górniczą (urobek) była najlepsza, o znikomym zanieczyszczeniu, toteż sporo jej wysyłano za granicę. Któż w Polsce obok Wieliczki, Bochni, Kłodawy, Inowrocławia nie znał pałuckiego Wapna.
Kopalnia wyznaczała rytm życia Wapna - każda rodzina związana była z kopalnią.
Kopalnia partycypowała w wielu przedsięwzięciach gospodarczych, kulturalnych, turystycznych, socjalnych. Hucznie obchodzono tradycyjną "Barbórkę"...
4 sierpnia 1977 r. przyroda na kopalnię wydała wyrok - woda zalała kopalniane chodniki i korytarze, na powierzchni Wapno przypominało miejscowość po trzęsieniu ziemi. Mieszkańcy przeżyli szok, wielu wyemigrowało. Specyficzne życie Wapna na lata zamarło. I choć przez 18 lat kopalni już nie było, a soli nie wydobywano, to o jej istnieniu przypominała zachowana nazwa oraz kopalniane budynki.
Dziś na terenie byłej kopalni soli działają: Zakład Naprawy Cystern, spółka cywilna (prezes Adam Koliński) zatrudniająca 26 pracowników; spółka "Gipsico", której prezes Krzysztof Wasielewski wierzy, że najwyższej klasy gips przyczyni się do rozwoju gospodarczego, a zatrudnienie wzrośnie o 100% (do 40 pracowników); od 1990 r. hurtownia "Wenta", której właścicielami są Jan Kłopot i Mariusz Rewers.
W byłej kopalni soli, w której pracuje jeszcze 12 pracowników, syndykiem masy upadłościowej jest Ryszard Jackowiak z Piły. Czy znajdą się chętni, którzy zechcą tu inwestować? Od tego zależy przyszłość Wapna. 100-letnia historia soli w Wapnie na zawsze odeszła w przeszłość.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze