W nocy z 29 na 30 września 1995 r. zmarł w Gnieźnie kapelan Jego Świętobliwości, kanonik honorowy Kapituły Prymasowskiej będący od kilku lat na emeryturze, ksiądz Kazimierz Sojka. Żył prawie 84 lata.
Święcenia kapłańskie otrzymał 15 czerwca 1935 r. za arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda.
Na początku II wojny światowej, jako młody 28-letni kapłan aresztowany przez hitlerowców zbiegł z transportu wiozącego Polaków do obozu koncentracyjnego w Dachau. Zameldowawszy się u kardynała Hlonda został przez wikariusza generalnego ks. Edwarda Vanbleoga urzędującego w Gnieźnie skierowany do potajemnej pracy duszpasterskiej w Kcyni. W latach 1940-1941 z narażeniem życia wykonywał posługę kapłańską. Opuścił Kcynię, kiedy zaistniało zagrożenie aresztowaniem przez gestapo.
Do Kcyni powrócił w kilka lat po wojnie. Przez 19 lat do końca sierpnia 1968 r. był proboszczem i dziekanem kcyńskim.
Były to czasy trudne - walki władzy ludowej z Kościołem. Ksiądz Kazimierz Sojka imponował spokojem, skromnością i oddaniem dla parafian. Zaskarbił serca wielu kcynian. Jego odejście było dla wielu szokiem.
Potem będąc na parafiach Św. Trójcy w Bydgoszczy (1968-1972), a przede wszystkim w gnieźnieńskiej farze (1972-1989), wiele razy wspominał i odwiedzał Kcynię. Na zawsze pozostał w pamięci średniego i starszego pokolenia mieszkańców.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 4 października 1995 r. w kościele pw. św. Wawrzyńca w Gnieźnie. Uczestniczyli w nich także wierni swemu byłemu proboszczowi kcynianie, dla których ś.p. ksiądz Kazimierz Sojka ofiarował 1/3 swego życia kapłańskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze