Reklama

Kto okradł radną Pianko?

Zniknęły cenne pamiątki
     Kto okradł radną Pianko?
     Bandyci wykorzystali sobotnie dożynki w Rynarzewie dla niecnych planów. Ich ofiarą została radna Maria Pianko.

     W minioną sobotę na terenie Zespołu Szkół w Rynarzewie odbyły się dożynki gminy Szubin. Jednym z organizatorów imprezy była radna Rady Miejskiej w Szubinie, mieszkanka Rynarzewa Maria Pianko.
     Po 18:00 radna wybrała się do domu po cieplejsze ubranie. Zastała dom w takim stanie, jaki zostawiła, wychodząc na dożynki. Po 23:00, kiedy trwała zabawa taneczna, postanowiła wrócić do domu. Już przy bramie zauważyła, że okno od piwnicy jest otwarte. Drzwi z piwnicy do mieszkania są zawsze zamknięte. W sobotni wieczór zostały one wyważone. W taki sposób złodzieje dostali się do domu. Kiedy Maria Pianko zapaliła światło na parterze, zauważyła otwarte szafy i porozrzucane na podłodze przedmioty. Zadzwoniła na policję i poszła na piętro. Pokój na górze również splądrowali bandyci. W sypialni nie było śladów włamania.
     Policjanci, którzy przyjechali na miejsce włamania, zabezpieczyli ślady. Z domu radnej zginęła przede wszystkim złota biżuteria oraz portfel, w którym było około 160 zł. Biżuteria miała dla Marii Pianko ogromną wartość. Były to pamiątki po rodzicach i po mężu: pierścionki, bransolety, obrączki, zegarki.
     - Zginęła cała kasetka z biżuterią i zawartość barku. W tej chwili jestem w szoku. Sprawę prowadzi policja, ale na to, że odzyskam te przedmioty to nie liczę. Strasznie to przeżywam - wyznaje radna.
     Maria Pianko rozmawiała z sąsiadami. Ci jednak nic nie widzieli. Większość z nich bawiła się wówczas na zabawie tanecznej. Radna przypuszcza, że kradzieży musieli dokonać miejscowi. Dlaczego?
     - Obserwowali i widzieli, że jestem na dożynkach. Kiedy postanowiłam iść do domu, bandyci dostali cynk, że wracam i przerwali robotę. Dlatego nie zdążyli się za sypialnię zabrać. Kilka razy wybierałam się tego wieczora do domu. Coś mnie tam ciągnęło. Znajomi jednak mnie zatrzymywali i nalegali, żebym została. Może dobrze, że mnie zatrzymali, bo może już by mnie nie było? - zastanawia się Maria Pianko.
     Funkcjonariusze podczas oględzin miejsca zdarzenia użyli psa. Zwierzę podjęło trop, jednak urwał się on w okolicach Zespołu Szkół. Tutaj złodzieje najprawdopodobniej wsiedli do samochodu.
     Bernadeta Przybyła, sołtys Rynarzewa, powiedziała Pałukom, że mieszkańcy sołectwa bardzo współczują radnej. Dziwią się, że tak jej się odpłacono za pracę, którą włożyła w organizację dożynek. Na temat sprawców niewiele we wsi wiadomo.
     - Byli to ponoć jacyś młodzi, ale kto to był, to nie wiadomo. Ślad się urywa koło szkoły. Jest to dla nas bardzo przykre. Osobiście mi bardzo żal pani radnej, bo w ten sposób jej podziękowano - dodaje pani sołtys.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 916 (35/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości