Wybory, burmistrz, Żnin, kandydaci
Kto z kim, kto przeciw komu
Kandydaci na burmistrza Żnina nie chcą się jeszcze odsłaniać, jeśli chodzi o możliwe koalicje po wyborach i nominacje na najważniejsze stanowiska we władzach gminy. Na razie większość deklaruje chęć współpracy z każdym.
Kandydatom w wyborach na burmistrza Żnina zadaliśmy pytania o to, jak ułożą sobie stosunki polityczne w samorządzie po ewentualnym zwycięstwie. Z kim widzą możliwość wejścia w koalicje, a z kim taką możliwość wykluczają oraz kogo widzą na stanowiskach swoich najważniejszych współpracowników: zastępcy burmistrza, skarbnika i sekretarza gminy?
- Ja jestem człowiekiem, który w samorządzie nie uważa podziałów na rządzących i opozycjonistów, bo to byłoby ze szkodą dla gminy. Zresztą nie spodziewam się, że do samorządu wejdą radni ze skrajnymi poglądami, więc z pozostałymi widzę możliwość współpracy. Jeśli chodzi o nazwiska na stanowiskach, o które pytacie, to mam takie w głowie, ale teraz ich nie podam. W tym momencie byłoby to zbyt daleko idące. Zresztą wiele będzie zależało od układu w Radzie Miejskiej. Na pewno moim zastępcą powinna być osoba, która się będzie ze mną uzupełniała, jeśli chodzi o kompetencję. Jeśli jest burmistrz i zastępca, to jeden powinien być od gospodarki, a drugi od spraw społecznych. W ogóle powinny decydować o nominacjach kompetencje, a nie przynależność polityczna konkretnych osób - odpowiedział Maciej Wysocki, który kandyduje z poparciem PSL. Na pytanie, kogo widziałby jako swego zastępcę, kandydat odpowiedział, że jest zbyt wcześnie, by podawać jakiekolwiek nazwiska.
Podobnie uważa Robert Szafrański: - Ewentualne koalicje zależały też będą od stanowiska zarządu naszej partii (Robert Szafrański startuje z poparciem PiS, którego jest członkiem - przypis kg). Co do stanowisk, to teraz nie podam żadnych propozycji. Jest zbyt wcześnie. O stanowisko proszę pytać naszego pełnomocnika. Tym pełnomocnikiem PiS w gminie Żnin jest Grażyna Janicka. - O tym, jakie koalicje wchodzą w grę, wypowie się zarząd partii przed ewentualną drugą turą wyborów na burmistrza. Wstępnie mogę powiedzieć, że nie wykluczamy koalicji z żadnym komitetem, który dostanie się do Rady, poza „Twoim Ruchem”. Zarząd partii również wypowie się o kandydatach na najważniejszych współpracowników Roberta Szafrańskiego, bo to partia desygnowała go i popiera w wyborach na włodarza Żnina. Jednak głos decydujący, jeśli chodzi o dobór tych współpracowników, będzie należał do burmistrza - powiedziała Grażyna Janicka.
Aleksandra Nowakowska dopiero po wygranych wyborach rozważy, kto będzie jej zastępcą. - Na razie nie mam jeszcze w głowie nazwisk kandydatów na to stanowisko. Jeśli chodzi o stanowisko sekretarza i skarbnika, to po 8 latach współpracy z nimi jako zastępca burmistrza uważam, że nie ma potrzeby żadnych zmian. Pozostaną nimi Mirosław Gatka i Irena Pilarska. Co do koalicji, to na pewno wejdę w nią z tymi, którzy udzielili mi poparcia, czyli „Forum dla Pałuk”, „Żniński Blok Wyborczy” i „Bliżej ludzi”. W koalicję będzie mógł zresztą wejść każdy, kto poprze mój program - powiedziała Aleksandra Nowakowska.
W koalicji widzę jak najwięcej nowych ludzi plus tych, którzy przez 8 ostatnich lat przejrzeli na oczy i zorientowali się, że gmina zmierza w złym kierunku. Oczywiście również tych, którzy od początku byli w opozycji do obecnej władzy chętnie będę widział w koalicji. Co do kandydatów na najważniejsze stanowiska, to mam kilka nazwisk na swojej małej liście, ale jest zbyt wcześnie o tym mówić. Mogę powiedzieć, że na pewno moim zastępcą nie będzie pani Aleksandra Nowakowska - oznajmił Robert Luchowski. Na pytanie, czy zastępcą burmistrza będzie w przypadku zwycięstwa byłego wicestarosty lider Niezależnych, Dariusz Kaźmierczak, a skarbnikiem gminy - Maciej Grabowski, kandydat Robert Luchowski odpowiedział:
- Zbyt wcześnie na tego typu spekulacje.
- Jeśli chodzi o to, z kim wejdę w koalicje, to trudno powiedzieć. Jestem otwarty na każdego, kto jest gotowy działać dla dobra gminy. Poza tym widzę też szansę, że w ogóle nie będę musiał szukać koalicjantów, bo z naszej listy dostanie się do Rady Miejskiej większość. Nie widzę szansy koalicji z komitetem pana Roberta Luchowskiego i „Niezależnymi”. Co do kandydatów na stanowiska w gminie, to jestem myśliwym i dlatego nie dzielę skóry na niedźwiedziu. Zresztą jestem zdania, że na takie stanowiska, jak zastępca burmistrza, sekretarz, czy skarbnik powinny się odbywać otwarte konkursy, mimo że takiego obligatoryjnego obowiązku nie ma - stwierdził Włodzimierz Nowicki, kandydat, którego popiera SLD - Lewica razem.
- Burmistrz jest organem wykonawczym i nie może od samego początku sztucznie dzielić radnych na swoich i opozycję. Będę szukał wsparcia i akceptacji swych działań u wszystkich. Nie mogę też wykluczyć kogokolwiek. Potrzeba ustalić priorytety i zadania do realizowania w dalszej kolejności i dojść do zgody, jeśli chodzi o kolejność działań. Żeby nikt z radnych nie czuł się wykluczony, ale też jeśli trzeba - potrafił zrozumieć, że teraz priorytetem jest co innego. Co do stanowisk, to będą decydowały kompetencje. Jeśli ktoś dobrze pracuje, to nie musi drżeć, że przyjdzie nowa miotła i go pozamiata. Nie może być też tak, że ja będę kogoś narzucał wszystkim na dane stanowisko. To musi być osoba akceptowana przez wszystkich. Jak w „Forum Samorządowym Pałuki” próbowano nam wszystkim narzucić obowiązek poparcia Aleksandry Nowakowskiej na burmistrza, to się to forum rozpadło. Tak być nie może. Co do nazwisk, jest jeszcze za wcześnie, by je podawać - powiedział kandydat na burmistrza z Forum Samorządowego Pałuki Jacek Pietraszko.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1186 (45/2014)
Komentarz
Konstelacje, planetoidy, orbity wpływów
W oparciu o to, co deklarują kandydaci oraz wiedzę własną i zgromadzoną przez dziennikarzy Pałuk pokusiłem się o przedstawienie mapy socjometrycznej ugrupowań starających się o mandaty w Żninie. Zielone strzałki to oficjalnie deklarowane poparcie. Czerwone antystrzałki to niechęć, ewentualnie kosa pomiędzy kandydatami, ewentualnie środowiskami, które reprezentują (zaznaczyłem najbardziej wyraziste). Wielkość kółka zależy od tego, w ilu okręgach wyborczych ugrupowanie zarejestrowało listy.
Obóz władzy to oczywiście wiceburmistrz Nowakowska i jej koalicjanci.
Jedna z opozycji to blok Robert Luchowski - Dariusz Kaźmierczak. Niezależni w wyborach na burmistrza popierają Roberta Luchowskiego, mają wspólną listę do Rady Powiatu. Obaj liderzy mają kosę ze Zbigniewem Jaszczukiem (i vice versa).
Liderem innego opozycyjnego ugrupowanie wobec Aleksandry Nowakowskiej jest Maciej Wysocki. Deklaruje opozycyjność także wobec Roberta Szafrańskiego i Roberta Luchowskiego - obaj dla niego są obozem władzy (jeden jako radny koalicji Leszka Jakubowskiego, drugi jako były wicestarosta). Maciej Wysocki odcina się od związków z Niezależnymi, gdyż się na Dariuszu Kaźmierczaku zawiódł (przypomnijmy - cztery lata temu poparł go przed drugą turą).
Na czym polega opozycyjność Jacka Pietraszki wobec Aleksandry Nowakowskiej? Jacek Pietraszko jest człowiekiem Zbigniewa Jaszczuka, który z Aleksandrą Nowakowską ma kosę.
Z kolei największą kosę z Jackiem Pietraszką ma kandydat SLD Włodzimierz Nowicki, wysunięty przez żnińskie koło SLD (Duch - Milejczak - Horka), które w mijającej kadencji było trzonem koalicji stworzonej przez Leszka Jakubowskiego (jak wiemy - potrafił on skleić każdego z każdym). Ponieważ to środowisko popiera Aleksandrę Nowakowską - Nowicki ma kosę również z koalicją Kaźmierczak - Luchowski.
Włodzimierz Nowicki ma podobny elektorat, co Jacek Pietraszko. Forum Samorządowe Pałuki (założone jeszcze przez Andrzeja Rosiaka) zawsze było ugrupowaniem popierającym w wyborach powiatowych Zbigniewa Jaszczuka, którego władza zawsze opierała się o trzy filary: SLD, PSL i FSP. Gdy konflikt Nowakowska - Jaszczuk ze względu na wybory wzbierał na sile - żnińskie SLD wysunęło kandydaturę Włodzimierza Nowickiego w celu osłabienia Jacka Pietraszki. Kalkulowano tak: Nowicki nie ma wejść do drugiej tury, tylko zmniejszyć szanse Pietraszki na tyle, aby do drugiej tury weszła Nowakowska. Czy te kalkulacje się powiodą, czy może stanie się tak, że ze względu na podobieństwo elektoratów Nowicki odbierze głosy także Nowakowskiej, co wywoła skutek odwrotny do zakładanego (np. druga tura Szafrański - Luchowski) - nie wie nikt. Ale wojna to wojna.
Robert Szafrański deklaruje możliwość współpracy ze wszystkimi, zastrzegając się, że przecież i tak o szczegółach nie on będzie decydował, tylko jego partia. Dlatego dziś nie wiadomo, kto może go poprzeć, jeśli wejdzie do drugiej tury i kogo on poprze, jeśli nie wejdzie. Trzeba brać pod uwagę wszystkie warianty. Taka obrotowość to dla niektórych wyborców plus, dla niektórych minus.
Ugrupowanie Młodzi dla Żnina określa się jako przeciwne wszystkim partiom politycznym i przeciwko wszystkim, którzy dotąd sprawowali władzę i nic nie zrobili.
Rezulak - na odwrót. Deklaruje współpracę z obozem władzy - którekolwiek ugrupowanie ją zdobędzie.
Enfant terrible żnińskiej sceny politycznej Andrzej Kujawa startuje z Twojego Ruchu (Palikot), ale deklaruje poparcie dla Aleksandry Nowakowskiej. Nie jest to miłość obustronna, gdyż pani wiceburmistrz nie chwali się tymi niespodziewanymi awansami na plakatach. Takie poparcie skrajnie antyklerykalnej partii może być przecież w Żninie pocałunkiem śmierci. Trudno też kalkulować, że środowiska niekonwencjonalne seksualnie potraktują byłego członka Ligi Polskich Rodzin na poważnie.
Mamy więc na naszym rysunku gwiazdy socjometryczne, mamy konstelacje, planetoidy i orbity wpływów.
Przypomnijmy jeszcze najbardziej spektakularne niespodzianki z przeszłości. W wyborach 2004 roku opozycyjny (wówczas) Leszek Jakubowski nie wszedł do drugiej tury, gdyż zabrakło mu trzech głosów (w drugiej turze Jarosław Jaworski wygrał wtedy z Dariuszem Kaźmierczakiem). W wyborach 2006 roku urzędujący burmistrz Jarosław Jaworski nie wszedł do drugiej tury, a masakryczną większość nad władzą uzyskały dwa opozycyjne wtedy komitety: Aleksandry Nowakowskiej i Leszka Jakubowskiego.
Nie można więc wykluczyć w Żninie niczego. Nawet drugiej tury Nowicki - Pietraszko, czyli: głosy ludzi popierających obecną władzę, ale nie personalnie liderkę PO (Nowicki) - głosy ludzi przeciwnych obecnej władzy, ale stawiający na nauczyciela bez wpadek wizerunkowych (Pietraszko).
Dominik Księski
Pałuki nr 1186 (45/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze