Reklama

Kury - nie, auta - tak

Wyższe opłaty za wywóz śmieci, wyłączenie prądu na zimę, zakaz hodowli kur, gołębi i królików oraz możliwość wjazdu samochodów na działki przez cały dzień - to najważniejsze decyzje, jakie podjęli działkowcy podczas sobotniego walnego zebrania ROD Pelikan w Szubinie.

Teofil Bosiacki na zebraniu działkowców rozpoczął dyskusję od poruszenia tematu rozjeżdżonych alejek, otwartych zimą bram i braku odpowiedniego - jego zdaniem - gospodarza fot. Remigiusz Konieczka

     Dyskusja na walnym zebraniu działkowców Rodzinnego Ogrodu działkowego Pelikan w Szubinie rozgorzała najbardziej wokół dwóch tematów: śmieci wyrzucanych pod świetlicę mimo braku pojemników oraz wjazdu aut na teren ogrodu i rozjeżdżanie alejek. Już w sprawozdaniu komisji rewizyjnej działkowcy mogli usłyszeć o zaleceniach na ten rok. Wśród nich był temat naprawy ogrodzeń, bram wjazdowych, uregulowanie wjazdów działkowców samochodami na teren ogrodu.
     ŚMIECI
     Prezes ROD Pelikan poinformowała, że w 2016 roku na wywóz śmieci zostało wydane 11.472 zł. Ponadto za 3.330 złotych zostały na budynku świetlicy zamontowane kamery, które monitorują teren wokół świetlicy. Chodzi o to, by złapać te osoby, które zostawiają przy świetlicy śmieci. Zarząd poinformował, że dzięki kamerom wykryto jedną osobę podrzucającą śmieci, której zwrócono uwagę. Jeden z działkowców na zebraniu zaproponował, by monitoringiem objąć wszystkie działki, ale prezes ROD Katarzyna Mądrowska-Janasińska powiedziała, że jest to pod względem prawnym niemożliwe. - Nie można nikogo bez jego wiedzy nagrywać na jego działce - poinformowała. Przy świetlicy jest tabliczka obiekt monitorowany i każdy, kto znajduje się w jej obrębie, musi mieć świadomość, że będzie nagrany.
     - To jest sprawa ludzi i ich wychowania - podkreślał jeden z działkowców. - Powinniśmy pomóc zarządowi, żeby wspólnie ten problem ogarnąć.
     Katarzyna Mądrowska-Janasińska poinformowała działkowców, że zarząd prowadzi rozmowy, by śmieci były odbierane taniej niż w roku 2016. W związku z tym, że koszty przerosły oczekiwania zarządu, trwają poszukiwania nowego odbiorcy. Dotychczasowym była firma Sanitrans z Białych Błot. Teraz zarząd rozmawia z Remondisem Bydgoszcz. Prezes powiedziała, że za wywóz kontenera K10 firma ta pobierała 875 zł. Remondis proponuje koszt 660 zł. Za wywóz tzw. dzwonu dotychczasowy odbiorca kasował 65 zł, a nowy zamierza brać 39 zł. Na razie negocjacje ws. nowej umowy trwają.
     Żeby działkowcy nie wyrzucali do pojemników na śmieci gałęzi, ani ich nie spalali, została zakupiona tzw. rozdrabniarka do gałęzi, która w tym roku będzie służyła działkowcom.
     Skutkiem zwiększonych wydatków na wywóz odpadów jest zwiększona o 5 zł opłata za wywóz śmieci w 2017 roku. Rok temu było to 15 zł od działki, w tym zarząd zaproponował 20 zł od działki. Jak wyjaśnił zarząd, zaproponowana kwota wynika z prostego rachunku. Jedenaście tysięcy złotych za poprzedni rok podzielono przez 500 (liczba działek) i wyszło 20 zł. Katarzyna Mądrowska-Janasińska powiedziała, że jak w tym roku wydatki na wywóz odpadów będą mniejsze, to w przyszłym roku opłaty za śmieci będą niższe.
     - W życiu nie byłem przy śmietniku. Dlaczego mam płacić 20 zł? - pytał oburzony działkowiec.
     - Trzeba było wywieźć te wszystkie śmieci spod świetlicy, bo gdybyśmy tego nie zrobiły, to byłaby nakryta śmieciami - mówiła skarbnik ROD Katarzyna Wiśniewska.
     Prezes dodała, że na szczęście ustawa śmieciowa nie obejmuje działek, bo w przeciwnym razie działkowcy musieliby płacić co miesiąc po 14 zł (jeśli zadeklarowaliby segregację odpadów, bo jeśli nie, to 36 zł). - Czternaście złotych razy sześć miesięcy, to mamy prawie stówę - wyliczyła prezes.
     Propozycja zarządu została uchwalona jednogłośnie.
     WJAZD
     Działkowcy mówili, że bramy były otwarte całą zimę. Część działkowców wjeżdżała na grząskie alejki. Zrobiły się koleiny i dziury. W tym momencie trudno poruszać się pojazdami, szczególnie po alei Orzechowej, którą działkowcy uważają za aleję główną. Zarząd natomiast powtarza, że na ROD Pelikan w Szubinie nie ma alei głównej i bramy głównej. Na aleję, żeby auta nie ugrzęzły, działkowcy powyrzucali gruz i inne odpady, których nie ma kto teraz sprzątnąć. Działkowcy przejeżdżają przy ogrodzeniach przy okazji je uszkadzając. Jeden z działkowców powiedział, że przy bramie numer dwa jest śmietnik, a nie droga.
     Prezes ROD Katarzyna Mądrowska-Janasińska wyjaśniła, że działkowcy nie zgodzili się na zamknięcie bram w czasie zimy. Zamknąć bram zarząd nie mógł ze względu na dostęp karetek do zamieszkanych działek. - Jak coś się stanie, a karetka nie zdąży dojechać, nas czeka prokurator - zauważyła prezes ROD Pelikan.
     Dodała, że nie może zarząd stać przy bramach 24 godziny na dobę i pilnować wjazdu, a jakakolwiek próba zwrócenia uwagi tym kierowcom, którzy wjeżdżają mimo tego, że alejki są nieprzejezdne, powoduje serię inwektyw wyrzucanych pod adresem zarządu. Założenie łańcuchów i kłódek na bramy również nic nie daje, ponieważ są zrywane, a potem zakładane nowe i nikt nie wie, kto ma do nich klucz.
     Skarbnik Katarzyna Wiśniewska stwierdziła, że po okresie zimowym rury wodociągowe mogą być popękane właśnie przejeżdżające w błocie auta. Przestrzegła działkowców przed tym, że może nie być wody, bo sieć wodociągowa na działkach ledwo zipie. - Działkowcy jeżdżą aleją Orzechową jak krajową „piątką“ - mówiła Katarzyna Wiśniewska.
     Katarzyna Mądrowska-Janasińska zaapelowała do użytkowników, by dojeżdżali do swojego ogrodu najbliższą możliwą brama, a nie tylko jedną. - Jeden z działkowców wykopywał się przez dwie godziny z alei Orzechowej. Wjechał tą bramą, mimo że swoją działkę ma przy innej bramie. A on brnął tą aleją. Kiedy zwróciłam mu uwagę, że aleja przy jego działce wygląda lepiej, to odpowiedział, że on swojej nie będzie rozjeżdżał.
     Prezes wyjaśniła, że zgodnie z regulaminem ROD alejek utwardzać nie można, nawieźć szlaki też nie można ze względu na ochronę środowiska. Działkowcom zostaje tylko ich kultura osobista.
     Zarząd ma w planie wymianę bram wjazdowych na działki i zamontowanie takich samych zamków, jakie są w furtkach. Bramy będą jednoskrzydłowe. Działkowcy zgodzili się na to, by za 10.000 zł wymienić pięć bram wjazdowych (patrz ramka).
     Na zebraniu działkowcy nie wyrazili zgody na ograniczenie wjazdu do czterech godzin w ciągu dnia w okresie od 1 kwietnia do 1 listopada. Zarząd proponował, by wjazd możliwy był rano od 700 do 900 i wieczorem od 19:00 do 21:00. Zarząd chciał, by działkowcy mogli wjechać rano, coś dowieźć, zostawić auto, a wyjechać wieczorem. Ci, którzy nie zdążyliby, musieliby zostawić samochody przed bramą. Część działkowców, szczególnie tych z Bydgoszczy, nie zgadzała się na zaproponowane godziny. Argumentowali, że nie zdążą. - Mam się zrywać o szóstej rano, żeby zdążyć tutaj? - pytał jeden z nich. - A wieczorem często zostaję dłużej.
     Wobec braku konsensusu prezes poddała pod głosowanie uchwałę dotyczącą tego, czy w ogóle działkowcy zgadzają się na wjazd. Zgodzili się i przez cały sezon bez ograniczeń będzie można pojazdami mechanicznymi poruszać się po alejkach.
     GOŁĘBIE
     Zarząd postanowił zapytać działkowców o możliwość zakazu hodowli kur, gołębi i królików na działkach. Problem dotyczy też psów. Zarząd chce sprawę zgłosić do sanepidu, bo nie wiadomo czy trzymane na działkach psy są szczepione. Koty są dokarmiane na działkach latem, a zimą, jak nie ma ludzi, zdychają. Działkowcy wypuszczają na zewnątrz kury i gołębie. - Jak pojawi się ptasia grypa i wścieklizna, to będziemy mieć ogromne problemy - informuje Katarzyna Mądrowska-Janasińska. - Na działkach jest sporo lisów, saren, zajęcy i naprawdę nie trzeba wiele, by pojawiła się wścieklizna przez podrzucanie jedzenia.
     Zarząd zaproponował uchwałę dotyczącą możliwości hodowli kur, gołębi i królików. Podczas głosowania większość obecnych odrzuciła projekt. Tym samym działkowcy nie zgodzili się na to, by na terenie ROD prowadzona była hodowla gołębi, kur i królików.

 

Reklama
     UCHWAŁY
     Podczas walnego zebrania działkowcy ROD „Pelikan“ uchwalili m.in.:
     1) wysokości opłat na 2017 rok: na pokrycie kosztów funkcjonowania ROD - 31 groszy od metra kwadratowego działki, opłatę energetyczną - 10 zł od działki, opłatę wodną - 19 groszy od metra kwadratowego działki, za wywóz śmieci - 20 zł od działki. Opłaty powyższe muszą zostać uiszczone do 30 czerwca br.
     2) remont pomieszczenia świetlicy - koszt 30.000 zł ze środków własnych; zakres: wymiana podłogi, montaż kominka, usunięcie przecieku z dachu, malowanie ścian wewnętrznych świetlicy, położenie płytek ściennych w WC, położenie nowej nawierzchni na tarasie przed świetlicą, zamontowanie zadaszenia nad drzwiami wejściowymi do świetlicy; przewidywany okres realizacji kwiecień-maj br.
     3) wyrównywanie alejek i pustych działek pod miejsca parkingowe - koszt 20.000 zł ze środków własnych; termin realizacji: kwiecień-lipiec br.
     4) wymiana furtek i bram wjazdowych - 10.000 zł; zakres: wymiana bram dwuskrzydłowych na jednoskrzydłowe: al. Wiśniowa i Orzechowa od strony ul. Jana Pawła II, Orzechowa od strony rzeki Gąsawki, Malinowa i Morelowa (5 bram po 2.000 zł każda); okres realizacji: maj-lipiec 2017
     5) wyłączenie zasilania energetycznego na terenie ROD „Pelikan“ w okresie od 1 listopada 2017 do 1 marca 2018 ze względu na zły stan techniczny sieci i zapobieżenie kradzieżom prądu.


     Zapytaliśmy prezes, jak uchwała zostanie wyegzekwowana. Odpowiedziała, że zarząd skieruje sprawę do sanepidu i poprosi o kontrolę.
     W Powiatowej Stacji Sanitarno--Epidemiologicznej w Nakle dowiedzieliśmy się, że żadne pismo ze strony zarządu ROD Pelikan w Szubinie jeszcze nie wpłynęło. Piotr Nyderek, kierownik sekcji nadzoru nad obiektami komunalnymi powiedział nam, iż jeśli pismo wpłynie, to zostanie skierowane do Urzędu Miejskiego w Szubinie, bo to gmina odpowiada za utrzymanie czystości i porządku oraz do Powiatowego Inspektora Weterynarii, bo chodzi tutaj o zwierzęta i zagrożenie chorobami zakaźnymi.
     Iwona Kubiak, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa w szubińskim ratuszu wyjaśniła, że gmina nie jest związana przepisami z rodzinnymi ogrodami działkowymi, które mają własny regulamin. Gmina będzie reagować, jeśli na terenie działek dojdzie do łamania regulaminu utrzymania porządku i czystości. Uchwała walnego zgromadzenia ROD zobowiązuje zarząd ROD do jej wykonania. Z kolei Piotr Kwiatkowski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nakle wyjaśnił, że jak otrzyma pismo, to najpierw będzie musiał sprawdzić i skonsultować z prawnikiem, czy może zajmować się uchwałą podjętą przez działkowców.
     Film w zakładce Filmy.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1311 (13/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości