Reklama

Łączna, ale podzielona

Ratusz zamierza zamontować przy ŻDK na ul. Łącznej barierki, które zwiększą bezpieczeństwo przechodniów. Problem w tym, że takie rozwiązanie zabierze mieszkańcom budynku szansę na normalne przerzucenie opału do piwnicy.

     Dwa tygodnie temu pisaliśmy o braku chodnika na ul. Łącznej w Żninie. Stanowi to problem bezpieczeństwa dla przechodniów, którzy między ul. Podmurną a ul. Pocztową muszą chodzić po jezdni.
     Jest to też problem dla mieszkańców ul. Łącznej, czyli lokatorów mieszkań, które znajdują się w budynku Żnińskiego Domu Kultury. Ogrzewają oni mieszkania piecami kaflowymi i mają możliwość korzystania z piwnicy do gromadzenia opału. Po zlikwidowaniu chodnika dowożony węgiel trzeba wysypywać na jezdnię, by następnie wrzucić go ręcznie do piwnicy. Jednak węgiel na jezdnię nie może być wyrzucany i grozi to mandatem. Mieszkaniec ul. Łącznej Ireneusz Błażejak prosił burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego o stworzenie takiej możliwości lokatorom.
     - No i byłem po raz kolejny u burmistrza, ale akurat go nie było i skierowali mnie do szefa wydziału w Urzędzie, pod którego podlegają też drogi. Dowiedziałem się, że rozwiązanie problemu wynaleźli takie, iż zamontują barierki wzdłuż kamienicy, żeby ludzie mogli przechodzić, a samochody im nie będą tak zagrażały. Tylko że w ten sposób węgla w ogóle już nie będzie można wrzucić do piwnicy. Tak samo nie będzie można w razie potrzeby wynieść starych mebli, czy wnieść nowych do mieszkania - zasygnalizował w ostatni poniedziałek Ireneusz Błażejak.
     Czy rzeczywiście taki jest pomysł na rozwiązanie problemu przy ul. Łącznej spytaliśmy Dawida Kolasę, rzecznika Urzędu Miejskiego w Żninie.
     - Po błyskawicznej reakcji burmistrza ulica Łączna stanie się bezpieczniejsza dla ruchu pieszych. Rzeczywiście zostaną w tym miejscu umieszczone barierki, dzięki którym ruch samochodowy nie będzie zagrażał pieszym poruszającym się z ulicy Podmurnej na Pocztową. Jest to zarazem rozwiązanie, które pozwoli zachować wymagane parametry jezdni w tym miejscu. Jeśli chodzi o dowożenie opału, to należy zwrócić uwagę, że wysypywanie węgla bezpośrednio na jezdni nie było dopuszczalne również przed umieszczeniem barierek. Dotyczy to zarówno ulicy Łącznej, jak i innych dróg, na których odbywa się ruch pojazdów - przekazał rzecznik.
     Kwestię problemów z wrzucaniem opału skomentował również burmistrz Żnina: - To efekt, na co już wcześniej wskazywałem, zupełnego braku wyobraźni na wcześniejszym etapie projektowania rozwiązań komunikacyjnych przy ulicy Łącznej. Zastosowano tam rozwiązanie bez konsultacji z mieszkańcami, nie wzięto pod uwagę specyfiki tego miejsca i teraz jest rzeczywiście problem, bo węgiel sam nie wskoczy do piwnicy.
     Ireneusz Błażejak zapowiedział, że będzie chciał prosić o interwencję w tej sprawie radnego Żnina ze swojego okręgu, którym jest Marek Zieliński. Dodajmy zresztą, że od zeszłego tygodnia Marek Zieliński jest również przewodniczącym zarządu Osiedla nr 5 Żnin - Stare Miasto. Poinformowaliśmy przewodniczącego Starego Miasta o problemach mieszkańców ul. Łącznej. - Ja uważam, że byłoby rozwiązanie i takie też zaproponuję panu burmistrzowi, bo jak mi wiadomo, są takie rozwiązania stosowane w podobnych przypadkach. Otóż barierki, które mają oddzielić część dla pieszych od jezdni na ul. Łącznej mogłyby być otwierane. Wtedy po prostu przyjeżdża samochód z dostawą węgla, otwierana jest i przewracana na te pół godziny barierka przed włazem do piwnicy. Opał można wysypać wtedy na tej części dla pieszych, a nie na jezdni i przerzucić go do piwnicy - dodał.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1295 (49/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości