Reklama

Linie energetyczne a wiatraki

Farmy wiatraków w powiecie nakielskim
    Linie energetyczne a wiatraki
    Pod koniec przyszłego roku w krajobrazie gmin Kcynia i Szubin może pojawić się 40 olbrzymich wiatraków. To o kilkadziesiąt elektrowni mniej od liczby pierwotnie założonej przez projektantów farmy wiatrowej. Na więcej nie pozwala infrastruktura energetyczna, którą nie można przesłać dużej ilości wyprodukowanej energii.

    O planach budowy farmy wiatraków informowaliśmy w sierpniu ubiegłego roku. Przypomnijmy, że na terenie gminy Kcynia miało stanąć ponad pięćdziesiąt olbrzymich wiatraków.
    Przygotowaniem inwestycji zajmuje się Bogdan Łukasiewicz. Jego firma Agro-skot opracowuje dla inwestorów kompletną dokumentację przedsięwzięcia, przeprowadzając ją przez cały proces administracyjny do zezwolenia na budowę. Oprócz wiatraków w gminie Kcynia, farmy mają stanąć także w Sicienku, Nakle i Szubinie. W Sicienku stanęła wieża do pomiaru siły wiatrów. Z przeprowadzonej analizy wynika, że wiatry w regionie są znakomite, a ich siła przekraczała czasami normę bezpieczeństwa. Dobre wiatry dają gwarancję efektywności i opłacalności wielomilionowej inwestycji.
    Projektanci stanęli przed innym problemem. Prąd z elektrowni wiatrowych ma zasilać Bydgoszcz. Obecne linie energetyczne nie pozwalają jednak na wyprowadzenie tak dużej ilości energii.
    - Prowadzimy właśnie pertraktacje z bydgoską "Eneą" - informuje Bogdan Łukasiewicz. - Strategia jest taka, że "Enea" da nam możliwość wyprowadzenia prądu z czterech dwudziestowiatrakowych farm w gminach Kcynia, Szubin, Nakło i Sicienko. Więcej szczegółów nie mogę na razie zdradzać.
    Samą budową zajmuje się inwestor, którym będzie spółka Relax Wind Park z numerem V, której udziałowcami są fundusze inwestycyjne. Pierwszy wiatrak w Kcyni, który stanął w 2004 r. ma 36 m wysokości, każde śmigło 12,5 m długości. Planowane siłownie wiatrowe będą prawie trzykrotnie większe. Mają mieć moc 2 lub 2,5 MW, będą umieszczone na stumetrowym maszcie, a średnica śmigieł będzie wynosić 90 m. Gabaryty elektrowni sprawiają, że realizacja inwestycji jest przedsięwzięciem w powiecie nakielskim bez precedensu.  
    - To są ogromne pieniądze dla firm budowlanych. Na zlecenia będą mogły liczyć również firmy z tego terenu - podkreśla Łukasiewicz.
    Przy okazji budowy wiatraków poprawiona będzie infrastruktura w gminach, będą musiały być zrobione na przykład drogi dojazdowe.
    Jak ocenia Bogdan Łukasiewicz, elektrownie mogą powstać już pod koniec 2008 r. - Ale przy najlepszych układach - zaznacza. - Koncentrujemy się na razie na lokalizację, która daje największe szansę na powodzenie, czyli w Sicienku. Najmniej zaawansowana jest sprawa w Szubinie.  Wyszukując miejsce korzystne dla lokalizacji elektrowni wiatrowych Bogdan Łukasiewicz stworzył wraz z synem mapę dawnych wiatraków w Polsce. Najlepszym terenem dla tej inwestycji była pradolina Noteci. Jednak obszar ten został wciągnięty do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000 chroniącej m.in. siedliska ptaków. Zapytaliśmy, czy inwestycji nie grozi protest ekologów.
    - Chcemy przestrzegać wszystkich przepisów i zasad. Przygotowany będzie raport z oddziaływania farm na środowisko oraz koncepcja ochrony środowiska - zapewnia Bogdan Łukasiewicz.
Tomasz Rogacz
Kcyńskie Pałuki nr 58 (11/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości