Mundurowi spisali dane wszystkich zasiadających w tym sektorze kibiców, później w pobliskiej toalecie dokonali ich przeszukania
fot. Sylwia Wysocka
Janowiec, kibice, Sparta, policja, straż miejska, klub kibica
Łobuzerska recydywa na trybunach
Tym razem na trybuny weszła policja i straż miejska, bo w grupie kibiców odgrodzonej transparentami były zawodnik Sparty odpalił świece dymne. Był nietrzeźwy, w tym sektorze spożywano alkohol w trakcie meczu. Padały wyzwiska i groźby karalne.
Już z daleka oddzielona wysokim transparentem końcowa część trybun, na której zasiadają kibice klubu kibica Sparty, z napisem Żadne prawa i ustawy nie zabiorą nam zabawy zapowiadała, że w meczu z Notecią Łabiszyn doping będzie gromki. Na trybunach mecz powitano świecą dymną, której używanie, uznawanej za materiał pirotechniczny, jest zabronione. Biorąc pod uwagę fakt, że mecz Sparty nie jest imprezą masową, było to wykroczeniem. W przypadku imprezy masowej byłoby to już przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności.
Kodeks Wykroczeń
Wykroczenia przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu
Art. 51.
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu (orzekanej w wymiarze od 5 do 30 dni), ograniczenia wolności (trwa 1 miesiąc) albo grzywny (wymierzanej w wysokości od 20 do 5000 złotych) .
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
Sam doping w trakcie meczu pozostawiał wiele do życzenia. Nie obyło się bez wyzwisk i przekleństw kierowanych zarówno w stronę sędziów, jak i zawodników przeciwnej drużyny. Padały również groźby. Prym w niecenzuralnych odzywkach wiódł mężczyzna z butelką wódki pod kurtką, którą w czasie meczu nalewał do kubków. Inni na trybunach spożywali piwo. Wśród nich była znaczna grupa małoletnich, których fascynował brak kultury, czemu dawali dowód.
W trakcie meczu za trybuny wjechały dwa oznakowane radiowozy i jeden pojazd nieoznakowany. Sześcioro policjantów i strażnik miejski odwiedzili sektor głośnej grupy kibiców. Policjanci spisali dane wszystkich kibiców z tego sektora. W pobliskiej toalecie dokonali też ich przeszukania.
- Podczas meczu w Janowcu odpalone zostały świece dymne. Jest to wykroczenie przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu. W toku podjętych czynności funkcjonariusze ustalili sprawcę wykroczenia, któremu postawiono zarzut z art. 51 KW § 2 z uwagi na to, że badanie wykazało, iż jest pod wpływem alkoholu i posiada 1,5 promila alkoholu w organizmie. Sprawcą okazał się 23-letni mieszkaniec Janowca, który za swój czyn ukarany został karą grzywny 500 zł - poinformował Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie.
Policja skierowała pismo do zarządu klubu z wnioskiem o nałożenie na kibica piromana zakazu klubowego.
Gdy policja opuściła trybuny, kibice zaczęli szczekać, a później odśpiewali: Policja tu, policja tam, policja nic nie zrobi nam. Na zakończenie meczu ponownie odpalone zostały świece dymne na trybunach. Prezes Sparty Adam Zygaj, korzystając z nagłośnienia, dziękował klubowi kibica za wspaniały doping w trakcie meczu.
Prezes Adam Zygaj na posiedzeniu komisji Rady Miejskiej, gdy omawiano sprawę zamieszek na trybunach w meczu z Orłem Kcynia i Pałuczanką Żnin (za ten drugi mecz klub otrzymał karę 300 zł w związku z zachowaniem kibiców), zapewniał, że incydenty już się nie powtórzą. Teraz prezes twierdzi, że przez kilka meczów kibice zachowywali się poprawnie, aż do soboty. Prezes uważa również, że dla niego większym problemem jest przeklinanie czy wyzwiska, niż świeca dymna. - Tak jest na wielu stadionach w całej Polsce i w Europie. Janowiec nie jest zieloną wyspą. Ulica, dom - to jest problem. W stosunku do kibica, który odpalił świece, nałożony zostanie zakaz stadionowy. Chamstwo będzie tępione. - informuje prezes Sparty. Chodzi tu o zakaz klubowy oglądania z trybun meczu, jaki nałożyć może dany klub. O tym, ile rozgrywek będzie on obejmował, zadecydować ma zarząd Sparty, gdyż prezes sam takiej decyzji podejmować nie będzie. Adam Zygaj dodał, że w styczniu odbędą się nowe wybory na stanowisko prezesa. Zapytany o podziękowania skierowane do kibiców, mimo wielu ich negatywnych zachowań stwierdził, że była to odpowiedź na podziękowanie ze strony kibiców: Dzięki za wsparcie, zarządzie, dzięki za wsparcie. Przyznał, że wyzwisk po drugiej stronie boiska nie słychać, tym bardziej, że podczas tego meczu przebywał w budce konferansjera komentując mecz.
Tadeusz Pietrzyk, przewodniczący Wydziału Dyscypliny K-PZPN przyznał, że w przypadku LKS Sparta, jak dowodzą ostatnie informacje, kara finansowa nie pomogła, zaistniało zjawisko recydywy i związek rozważy inne rozwiązania.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1130 (41/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze