Opinia radcy prawnego Urzędu Miejskiego w Barcinie jest taka, że komitet inicjatywy obywatelskiej, który wnioskował o uchwałę w sprawie rozszerzenia planu miejscowego w Mamliczu, nie ma w tym przypadku prerogatywy uchwałodawczej. Zdaniem burmistrza Barcina ewentualne przystąpienie do stworzenia takiego planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego nie zatrzyma procedury wydawania decyzji środowiskowej dla sortowni odpadów. Ta obecnie leży decyzją SKO w gestii burmistrza Łabiszyna. W najbliższy wtorek mamliczanie wybierają się na kolejną komisję Rady Miejskiej. W najbliższy piątek natomiast ma się odbyć sesja, ale nie wiele wskazuje na to, że projekt uchwały oczekiwanej przez protestujących zostanie wprowadzony do porządku obrad, skoro opinia prawna jest negatywna.
W ostatnich miesiącach informowaliśmy, że Piotr Szal z Barcina, zamierza prowadzić działalność w zakresie przetwarzania odpadów na terenie działki nr 281/3, obręb ewidencyjny Mamlicz. Jest to działka położona w sąsiedztwie terenu szkolnego. Konkretnie w sąsiedztwie boiska przy szkole w Mamliczu, czyli praktycznie w samym sercu wsi. Mieszkańcy Mamlicza i nie tylko tej miejscowości obawiają się negatywnych oddziaływań związanych z funkcjonowaniem sortowni. Inwestor na łamach "Pałuk" przekonywał, że te oddziaływania nie będą znaczące. Dodawał, że nie planuje zbierać odpadów organicznych. Transport do sortowni też ma nie być jakiś wielki i dostarczany byłby do sortowni tylko drogą powiatową z Mamlicza, nie zaś z innych kierunków. Mieszkańcy jednak nie byli uspokojeni. Ich zdaniem inwestycje dotyczące zbierania i przetwarzania odpadów można lokalizować w strefie przemysłowej, ale nie w centrum wsi, w sąsiedztwie szkoły i siedzib ludzkich. Powstanie sortowni odpadów pochodzących z recyklingów w mniemaniu wielu osób może być tylko zdobyciem przyczółka do dalszych inwestycji w gospodarowanie odpadami. Na koniec zaś może się okazać, że przedsiębiorca zamknie działalność, a odpady zostaną. Były takie przypadki w Polsce, w tym także na Pałukach.
KONTRRAPORT
Dlatego w ich imieniu Agnieszka Sulecka, radna Rady Miejskiej w Barcinie jeszcze w zeszłym roku złożyła interpelację do burmistrza Michała Pęziaka. W efekcie zamówiona została przez gminę Barcin analiza raportu oddziaływań na środowisko przedsięwzięcia w Mamliczu, który został sporządzony jeszcze w sierpniu 2022 r. i na którym opierał się np. Powiatowy Inspektor Sanitarny w Żninie, Tadeusz Kosiara, wydając opinię dla przedsięwzięcia pod kątem wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
Zamówiony kontrraport nie rozwiewa obaw mieszkańców, którzy zawiązali komitet protestacyjny "Mamlicz chce żyć".
(...) Na podstawie przedstawionych w Raporcie uwag i spostrzeżeń wynikających z przeprowadzonych analiz oddziaływania przedmiotowego przedsięwzięcia na środowisko oraz zawartości „Raportu o oddziaływaniu na środowisko” stwierdza się, że oceniany „Raport o oddziaływaniu na środowisko” wraz ze złożonymi uzupełnieniami nie mogą stanowić podstawy do wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedmiotowego przedsięwzięcia. (...) - czytamy w podsumowaniu dokonanej oceny pierwotnego raportu. Kontrraport jest wielostronicowym, obszernym opracowaniem poruszającym wszelkie aspekty oddziaływań planowanego przedsięwzięcia. I to już od etapu jego ewentualnej budowy. Opracowanie wykonał zespół ekspertów pod kierownictwem inż. Stanisława Kryszewskiego. W przeszłości był on m.in. rzeczoznawcą z listy Ministra Ochrony Środowiska, a obecnie jest biegłym sądowym w dziedzinie ochrony środowiska przy Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy.
INICJATYWA 364 MIESZKAŃCÓW
10 marca br. komitet inicjatywy obywatelskiej złożył wniosek o zwiększeniu obszaru objętego obecnie istniejącym miejscowym planem zagospodarowania. Pod inicjatywą podpisało się 364 mieszkańców. Chodziłoby o dokonanie zmiany w miejscowym planie dla terenu szkolnego w Mamliczu. Coś w rodzaju ustanowienia strefy ochronnej w obszarze wokół tego terenu, w której możliwe przedsięwzięcia ograniczałyby się do zabudowy mieszkaniowej i rolnictwa. Teren szkolny bowiem jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego na podstawie uchwały Rady Miejskiej w Mamliczu podjętej w grudniu 2021 r. Działka, na której ma być sortownia odpadów sąsiaduje z terenem objętym już miejscowym planem.
Do burmistrza Barcina skierowaliśmy pytania dotyczące kontrraportu i inicjatywy uchwałodawczej, która wpłynęła w marcu do Rady Miejskiej. Chodzi o to, czy i kiedy projekt uchwały w sprawie rozszerzenia planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego może być przedłożony Radzie Miejskiej w Barcinie pod głosowanie.Chcieliśmy też wiedzieć, ile ostatecznie kontrraport kosztował.
GMINA BARCIN STRONĄ, PAŁECZKĘ PRZEJĄŁ ŁABISZYN
"W nawiązaniu do złożonego zapytania o postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na zbieraniu i przetwarzaniu odpadów na terenie działki o nr ewid. 281/3 – obręb ewid. Mamlicz, gm. Barcin informuję, że przeprowadzone przez organ analizy przedłożonego przez wnioskodawcę raportu oddziaływania na środowisko wykazały powstanie licznych obaw co do planowanej inwestycji z uwagi na jej lokalizację i możliwe oddziaływanie na zdrowie i życie ludzi. Na wniosek radnej Rady Miejskiej w Barcinie, p. Agnieszki Suleckiej, będącej jednocześnie mieszkanką Mamlicza zostało zlecone przez Gminę Barcin wykonanie kontrraportu. Koszt realizacji opracowania według podpisanej umowy wyniósł 39.360 zł.
Przeprowadzona analiza sporządzonego kontrraportu wykazała, że planowana inwestycja może wpływać negatywnie na większy obszar niż 100 m od granic działki o nr ewid. 281/3, jak to założył w raporcie wnioskodawca. W tym obszarze znalazła się również nieruchomość stanowiąca własność gminną co zaskutkowało tym, że Gmina Barcin stała się stroną w przedmiotowym postępowaniu.
W związku z powyższym, aby ograniczyć powody do odwołania się od decyzji, sprawa została przekazana do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy celem ustalenia możliwości kontynuacji prowadzenia postępowania w przedmiocie sprawy przez Burmistrza Barcina dla zachowania zasady bezstronności i obiektywizmu organu. Kolegium po analizie sprawy i wniosków zawartych w kontrraporcie uznało, że organem prowadzącym dalsze postępowanie będzie Burmistrz Łabiszyna i w ten sposób wyłączył z postępowania Burmistrza Barcina" - przekazał nam w odpowiedzi burmistrz Michał Pęziak.
OPINIA RADCY NEGATYWNA DLA PROTESTUJĄCYCH
Natomiast kwestia złożonej przez komitet obywatelski inicjatywy uchwałodawczej pojawiła się w związku z opiniowaniem materiałów na zbliżającą się sesję Rady Miejskiej w Barcinie. Ma ona się odbyć w najbliższy piątek.
Działania mieszkańców wspiera Stowarzyszenie Nasze Prawo z siedzibą w Jaksicach. Jego prezes Sławomir Woźniak otrzymał wcześniej informację, że inicjatywa uchwałodawcza może zostać wprowadzona do porządku obrad już po otwarciu sesji.
14 kwietnia, na tydzień przed ową sesją odbyło się posiedzenie komisji budżetowej w Radzie Miejskiej w Barcinie. Szefowa komisji Teresa Wilk początkowo nie chciała udzielać głosu goszczącym na tym posiedzeniu przedstawicielom komitetu protestacyjnego, na czele z prezesem stowarzyszenia Nasze Prawo. Argumentowała to negatywną dla inicjatywy uchwałodawczej opinią przygotowaną przez radcę prawnego Urzędu Miejskiego w Barcinie.
Radca prawny gminy, Michał Rościszewski opiniował projekt uchwały w sprawie przystąpienia do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla miejscowości Mamlicz poprzez zwiększenie obszaru ewidencji gruntów już objętych takim planem na mocy uchwały z 17 grudnia 2021 r. Liczba złożonych przez mieszkańców podpisów pod inicjatywą uchwałodawczą była wystarczająca. Radca wskazał jednak, że na mocy Ustawy o samorządzie gminnym, uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego Rada może podjąć z własnej inicjatywy lub na wniosek burmistrza. Ponadto przed podjęciem uchwały burmistrz przeprowadza analizę zasadności przystąpienia do stworzenia planu miejscowego i stopnia zgodności przewidywanych rozwiązań z ustaleniami studium. Przyjęcie więc uchwały przedłożonej przez podmiot w tym przypadku nieuprawniony i z pominięciem wspomnianej analizy zgodności, nastąpiłoby w opinii Michała Rościszewskiego z naruszeniem prawa.
Na posiedzeniu komisji 14 kwietnia ostatecznie radna Teresa Wilk pozwoliła po wstawiennictwie innych radnych z tej komisji, a mianowicie Magdaleny Kruszki i Agnieszki Suleckiej, udzielić głosu Sławomirowi Woźniakowi. Prezes stowarzyszenia polemizował z opinią przedłożoną przez radcę prawnego UM w Barcinie.Podkreślił, że jest to tylko opinia, a nie akt prawny. Porównał to z raportem oddziaływań, który przedstawiony został na zamówienie inwestora i był dla niego korzystny. Tymczasem sporządzony przez innych specjalistów i na inne zamówienie - gminy Barcin, kontrraport oddziaływań już tak uspokajający nie jest.
"MAMLICZ CHCE ŻYĆ" BĘDZIE WE WTOREK
Z informacji przekazanych na posiedzeniu komisji budżetowej, komitet posiada inną opinię prawną, według której inicjatywa uchwałodawcza mieszkańców jest zgodna z przepisami. W toku dalszej dyskusji radni zdecydowali, że temat będzie podjęty na posiedzeniu komisji rolnictwa, ochrony środowiska i gospodarki przestrzennej. Ta odbędzie się 18 kwietnia o 14.00. Przedstawiciele "Mamlicz chce żyć - Komitet protestacyjny" też na to posiedzenie planują przyjechać.
Jednak ze słów burmistrza Barcina, Michała Pęziaka na piątkowym posiedzeniu komisji budżetowej wynika, że być może ważniejsze od tego, czy komitet miał w tym przypadku prerogatywę uchwałodawczą, jest to, czy przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w ogóle jest w stanie zablokować inwestycję w Mamliczu. Otóż ewentualne procedowanie planu miejscowego będzie trwało jakieś 2 lata, a to ani na chwilę nie wstrzymuje już trwającej procedury wydania decyzji środowiskowej. Stworzenie planu miejscowego oznacza też koszty.
Przypomnijmy, że teraz procedurę w sprawie wydania decyzji środowiskowej prowadzi już burmistrz Łabiszyna, Jacek Idzi Kaczmarek.
Karol Gapiński