Nie miał zamiaru popełnienia czynu zabronionego
Marek Domżała uniewinniony
Regionalna Komisja Orzekająca w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Bydgoszczy uniewinniła Marka Domżałę, byłego dyrektora szpitala w Szubinie, od zarzutu nieterminowego opłacania składek, m.in. na ubezpieczenia społeczne oraz nieterminowego regulowania zobowiązań wobec dostawców.
Wieloletni dyrektor szubińskiego SPZOZ Marek Domżała, a po restrukturyzacji jednostki w spółkę Nowy Szpital - jej dyrektor medyczny, został oskarżony przez rzecznika dyscypliny finansów publicznych Andrzeja Zubiela o nieumyślne naruszenie prawa z zakresu ubezpieczeń społecznych i finansów publicznych w 2004 r.
Rzecznik wszczął postępowanie na podstawie zawiadomienia dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy, a we wrześniu 2007 r. skierował do bydgoskiej Regionalnej Izby Obrachunkowej wniosek o ukaranie Marka Domżały karą upomnienia.
Zarzuty naruszenia dyscypliny finansów publicznych dotyczyły nieopłacenia w okresie od 13 sierpnia 2004 roku do 23 grudnia 2004 roku części składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenia zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, w łącznej kwocie 628.719,99 zł, a także nieterminowego regulowania w 2004 roku zobowiązań wobec dostawców, którego skutkiem była spłata odsetek za zwłokę w wysokości 23.736,52 zł.
Rozprawa przed Regionalną Komisją Orzekającą w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych przy RIO odbyła się 15 lutego. Stawił się na nią Andrzej Zubiel oraz Marek Domżała wraz z adwokatem. Po wysłuchaniu obu stron trzyosobowy skład orzekający, z przewodniczącym Włodzimierzem Bartkowiakiem, wydał orzeczenie uniewinniające Marka Domżałę z wszystkich zarzutów.
W uzasadnieniu orzeczenia czytamy: Komisja orzekająca uznała, że pomimo stwierdzenia popełnienia czynu zabronionego nie można obwinionemu przypisać winy za nieumyślne naruszenie dyscypliny finansów publicznych, bowiem w przedmiotowym stanie faktycznym obwiniony nie miał możliwości innego zachowania, to jest postąpienia zgodnie z prawem.
Komisja uznała, że Marek Dom-żała swym zachowaniem wyczerpał wprawdzie przesłanki naruszenia dyscypliny finansów publicznych, jednakże sam fakt wystąpienia tych naruszeń nie jest wystarczający dla przypisania winy określonej osobie, bowiem winę należy udowodnić. Konieczność udowodnienia winy wynika wprost z przepisu art. 19 ust. 2 ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, zgodnie z którym odpowiedzialność ponosi osoba, której można przypisać winę w czasie popełnienia naruszenia. Komisja uznała, że Markowi Domżale nie można przypisać winy za nieumyślne naruszenie dyscypliny finansów publicznych, gdyż nie miał zamiaru popełnienia czynu zabronionego i ze swej strony dołożył najwyższej staranności, aby naruszenia tego uniknąć.
Dyrekor podpisał wówczas ugodę z ZUS, zwalniającą szpital ze spłaty odsetek za opóźnienia, występował do kontrahentów o ustalenie dogodnych terminów płatności, wdrożył program naprawczy w SPZOZ oraz informował o trudnej sytuacji finansowej szpitala organ założycielski.
Dalej w uzasadnieniu komisja wskazuje bezpośrednie przyczyny naruszenia dyscypliny finansów w szpitalu. Z akt sprawy oraz złożonych wyjaśnień wynika jednoznacznie, że opóźnienia w zapłacie składek ZUS i w regulowaniu zobowiązań wobec dostawców spowodowane były wyłącznie przyczynami zewnętrznymi i niezawinionymi przez dyrektora. Podstawową przyczyną nieterminowego regulowania zobowiązań jednostki, którego skutkiem była zapłata odsetek w kwocie 23.736,52 zł było nieuregulowanie przez NFZ należności z tytułu wykonanych przez zakład ponadlimitowych usług medycznych oraz konieczność wypłaty na rzecz pracowników ustawowej podwyżki wynagrodzeń o kwotę 203 zł na jeden etat i brak finansowania tych kosztów ze strony budżetu państwa. Powstała w ten sposób trudna sytuacja nie pozwalała dyrektorowi na terminowe regulowanie wszystkich zobowiązań zakładu z powodu braku środków finansowych. Dyrektor Marek Domżała działając w bardzo trudnych warunkach finansowych zmuszony był realizować zadania statutowe zakładu, polegające przede wszystkim na zabezpieczeniu funkcjonowania zakładu i udzielaniu gwarantowanych świadczeń medycznych ludności. Obwiniony nie miał zamiaru popełnienia czynu zabronionego i dołożył najwyższej staranności, aby uniknąć naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Jednakże mimo podejmowanych starań nie był w stanie, realizując statutowe zadania jednostki, dochować obowiązujących norm prawnych.
Marek Domżała poproszony o komentarz do sprawy powiedział, że nie czuje wielkiej ulgi, bo nie był winny.
- To orzeczenie w pełni mnie satysfakcjonuje. Oddaje obraz służby zdrowia w tamtym czasie i pokazuje, z jakimi trudnościami musieliśmy się borykać. Poza tym orzeczenie udowadnia, jak bardzo niesprawiedliwe i bezpodstawne były głosy obarczające mnie winą za zadłużenie szpitala - mówi Marek Domżała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze