Reklama

Mieszkanie dla sekretarza

Mieszkanie zajmowane dotychczas przez sekretarza musiało zostać zwolnione z uwagi na potrzeby opieki społecznej. Jednak przydział sekretarzowi nowego mieszkania wzbudził kontrowersje.

     Jeszcze w sierpniu br. burmistrz Żnina Leszek Jakubowski wydał zarządzenie, w którym sekretarzowi gminy Mirosławowi Gatce przydzielił mieszkanie z zasobów gminnych w jednym z bloków przy ul. Żytniej w Żninie. Dotychczas sekretarz z rodziną zajmował mieszkanie komunalne w gmachu przy ul. 700-lecia naprzeciwko ratusza. W budynku tym mieści się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Żninie. Oprócz tego znajdowały się tam dwa mieszkania. Jedno z nich o powierzchni 64,57 m2 zasiedlał od 1969 r. właśnie Mirosław Gatka z rodziną. Jak tłumaczy włodarz Żnina, opieka społeczna od dłuższego czasu regularnie sygnalizuje, że dla potrzeb tej instytucji, a przede wszystkim dla dobra beneficjentów, jest konieczne, aby cały gmach na ul. 700-lecia został przekazany jej do użytkowania. Tak się składa, że lokal zasiedlany dotychczas przez sekretarza gminy sąsiaduje z pomieszczeniami MOPS-u.
     - Dodam, że specyfika takiej instytucji, jak opieka społeczna wymaga intymności, jeśli chodzi o warunki działania. Interesanci muszą czuć się bezpiecznie pod względem psychicznym. To istotne, zwłaszcza gdy pracownicy socjalni zbierają wywiady środowiskowe. Poza tym chcę zauważyć, że w tym gmachu są też spotkania Anonimowych Alkoholików, więc i w tym przypadku intymność jest niezbędna. Tę zapewnić może tylko taka sytuacja, gdy cały budynek będzie dla celów opieki społecznej. Dlatego już teraz mogę powiedzieć, że i drugie mieszkanie z czasem zostanie zlikwidowane. Ponieważ teraz pan sekretarz zwolni dotychczasowe mieszkanie, przydzielone mu zostało zamiennie inne z zasobów gminy - tłumaczy burmistrz Żnina.
     To mieszkanie zamienne znajduje się w bloku przy ul. Żytniej. Było dotychczas zajmowane przez innych najemców. Poczynili oni długi, doszło do eksmisji. Włodarz Żnina dodaje, że mieszkanie na ul. Żytniej jest w opłakanym stanie. Poprzedni lokatorzy dopuścili do dewastacji ścian i podłóg. Wszystko wymaga remontu i tym już nowy najemca, czyli sekretarz gminy, się zajął. To według Leszka Jakubowskiego jest korzystne dla gminy, bo jest gwarancja, że lokal będzie teraz utrzymywany w czystości i porządku, a przez to nie straci na wartości.
     Zwróciliśmy uwagę, że teraz może dojść do sytuacji, że po pewnym czasie nowy lokator będzie mógł wykupić mieszkanie od gminy, a w przypadku lokalu w gmachu na ul. 700-lecia ze względu na potrzeby MOPS-u nie byłoby to możliwe. Leszek Jakubowski powiedział, że nie było innego wyjścia. Ponieważ sekretarz zasiedlał mieszkanie na podstawie długotrwałej umowy, nie generował żadnych zadłużeń i nie było innych przyczyn, dla których należałoby pozbawiać go lokalu, to przysługiwało mu zamiennie mieszkanie i musiało się stać tak, jak się stało. - Nie mogłem wynająć mieszkania na ul. Żytniej nikomu innemu. Powierzchnia i standard obydwu mieszkań są porównywalne, mimo zaistniałej dewastacji lokalu na ul. Żytniej. Dlatego lokal nadawał się jako zamienny - tłumaczy burmistrz.
     Mieszkanie dotychczas zajmowane przez pana sekretarza i jego najbliższych ma trzy pokoje, kuchnię i łazienkę. Planowane jest utworzenie w nim punktu konsultacyjnego dla osób z problemami uzależnień oraz punktu interwencji kryzysowej dla ofiar przemocy w rodzinie.
     Mieszkanie na ul. Żytniej jest nieco większe, bo ma 66,10 m2. Lokal też składa się z 3 pokoi, a ponadto kuchni, łazienki, ubikacji oraz przedpokoju i znajduje się w administracji Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Żninie.
     - Opinia publiczna doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że podjąłem działania w kierunku budowy własnego domu jednorodzinnego. Chcę jednak podkreślić, że mam czworo dzieci i o nich też muszę myśleć. I czy w tym budowanym domu zamieszkam ja, czy też któreś z dzieci, to jest jeszcze kwestia otwarta. Ponadto dodam, że faktycznie mieszkanie na ul. Żytniej wymaga generalnego remontu, w tym wyposażenia w armaturę kuchni i łazienki oraz wymiany drzwi wewnętrznych - podzielił się z nami sekretarz gminy Mirosław Gatka. Dodał, że jakkolwiek jest urzędnikiem gminy, to nie można odmawiać mu praw przysługujących każdemu innemu lokatorowi mieszkań gminnych.
     Oddając zajmowane dotychczas mieszkanie na ul. 700-lecia i otrzymując zamienne na ul. Żytniej sekretarz gminy zachowuje ciągłość zasiedlenia rodziny w zasobach mieszkaniowych gminy. Wynosi ona 43 lata. Dlatego będzie on mógł wykupić mieszkanie na ul. Żytniej według uchwały Rady Miejskiej za 20 do 40% jego wartości. Wykupienie mieszkania w gmachu na ul. 700-lecia nie było możliwe ze względu na plany polepszenia sytuacji lokalowej MOPS-u.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1077 (40/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2025 09:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości