Reklama

Mieszkanka gminy Rogowo zamknięta za atak na synową nadal przebywa w areszcie śledczym

Cierpiąca na zaburzenia psychiczne mieszkanka gminy Rogowo Mirosława W. nadal przebywa w areszcie śledczym w Bydgoszczy, dokąd trafiła w kwietniu tego roku po tym jak siekierą zaatakowała synową. Z relacji bliskich wynikało, że przetrzymywana była w nieludzkich warunkach, skrajnie schudła i wymaga natychmiastowej pomocy. Nie wiemy, czy stan kobiety oraz warunki, w których przebywa uległy poprawie.

Przypomnijmy, że w wyniku choroby, a także starczej demencji Mirosława W. w kwietniu tego roku zadała dwa ciosy siekierą synowej. Uderzyła ją w głowę i rękę, a wezwane na miejsce pogotowie ratunkowe powiadomiło o zdarzeniu policję.

Kończąca w tym roku 74-lata kobieta została zatrzymana i z uwagi na stan zdrowia umieszczona w szpitalu psychiatrycznym w Gnieźnie. Po przeprowadzeniu czynności i przesłuchaniu kobiety prokurator skierował wniosek do Sądu Rejonowego w Gnieźnie o jej tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy, który został uwzględniony. Trafiła do Aresztu Śledczego w Bydgoszczy. Przebywa w nim od 7 kwietnia.

Reklama

Rodzina staruszki była poważnie zaniepokojona jej stanem zdrowia oraz tym, że widzenia umożliwiane są bardzo rzadko, a zezwolenia bywają nierespektowane przez służby. Zdaniem bliskich kobieta powinna trafić do szpitala. - Teściowa jest w opłakanym stanie. Z kobiety, która ważyła prawie 80 kg zostało niecałe 40. To chyba o czymś świadczy - usłyszeliśmy od synowej, która uważa, że choroba teściowej postępuje w błyskawicznym tempie.

22 czerwca skontaktowaliśmy się w tej sprawie z kpt. Agnieszką Dzimińską, rzeczniczką prasową Aresztu Śledczego w Bydgoszczy, która bardzo szybko odpowiedziała na zadane mailowo pytania. - Informuję, że stan zdrowia osadzonej od momentu przyjęcia do jednostki nie uległ pogorszeniu i można go uznać za stabilny. Osadzona ma zapewnioną całodobową opiekę medyczną, jest pod stałą opieką lekarską. Nadmieniam, że przyjmuje posiłki - przekazała rzeczniczka.

Reklama

Do tamtego czasu widzenia odbyły się trzy razy. W dwóch uczestniczyła córka 74-latki, która zaobserwowała, że matka jest zaniedbana, również pod względem higienicznym. Interweniowała. - Na drugie widzenie czekała ponad godzinę. Przywieźli ją wtedy praktycznie prosto spod prysznica, trzęsącą się z zimna. Tak jest po prostu jeden wielki dramat w tym areszcie - opowiadała synowa. W trzecim widzeniu uczestniczył mąż kobiety, którego podczas pierwszej próby kontaktu z żoną nie wpuszczono, pomimo pozwolenia wydanego przez prokuratora.

Fakt trzech widzeń potwierdziła kpt. Agnieszka Dzimińska, informując, że odbyły się one 2 maja, 13 czerwca oraz 14 czerwca. Wyjaśniła dodatkowo, że aby uzyskać widzenie z osobą najbliższą, wobec której zastosowano tymczasowe aresztowanie niezbędna jest zgoda organu dysponującego. - Zgodnie z obowiązującym Porządkiem Wewnętrznym obowiązującym w Areszcie Śledczym w Bydgoszczy widzenia realizowane są w niedziele oraz poniedziałki, a rejestracja zgłoszeń osób chcących brać udział w widzeniu z osadzonymi odbywa się telefonicznie w każdy piątek miesiąca poprzedzający widzenia w najbliższą niedzielę i poniedziałek. Dyrektor jednostki w indywidualnych uzasadnionych przypadkach może zezwolić na realizację widzenia w inny dzień, tak też się stało w dniu 14.06.2022 roku kiedy na widzenie zgłosił się mąż osadzonej - napisała rzeczniczka.

Reklama

Próbowaliśmy ponownie porozmawiać z synową zatrzymanej, chcąc dowiedzieć się czy stan kobiety oraz warunki, w których przebywa uległy poprawie. Udało nam się nawiązać kontakt telefoniczny, jednak nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Nie udzieliła nam jej również rzeczniczka prasowa aresztu, tym razem powołując się na ochronę danych osobowych.

Justyna Kulpińska, 28 VII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości