72-letni mężczyzna wyszedł z domu 26 grudnia i do tej pory nie wrócił. Policjanci ponawiają komunikat skierowany do osób, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca jego pobytu.
- Przeczesywane było już koryto rzeki Noteć od tamy w Turze do tamy w Chobielinie. Dodatkowo nabrzeże rzeki oraz nadnoteckie łąki. Do poszukiwań wykorzystywany był również dron - poinformowała Pałuki asp. Zofia Wrzeszcz pełniąca obowiązki oficer prasowej KPP w Nakle nad Notecią. Obecnie mundurowi skupiają się na pieszym przejściu łąk, lasów i terenów leśnych okalających miejscowość Tur oraz drogach łączących ją z okolicznymi wsiami.
Warto podkreślić, że w akcję aktywnie włączała się dodatkowo straż pożarna oraz Nadleśnictwo Szubin.
Asp. Zofia Wrzeszcz przyznaje, że poszukiwania prowadzone są nieustannie od momentu zaginięcia Edmunda Kuklińskiego. Polegają nie tylko na przeczesywaniu terenu, ale również przeglądaniu nagrań z monitoringów czy rozpytywaniu świadków.
W tym tygodniu policja opublikowała kolejny już komunikat, prosząc wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionego o kontakt z najbliższą jednostką lub Komisariatem Policji w Szubinie, dzwoniąc pod nr tel. 47 75 24 200.
Przypomnijmy, 72-letni Edmund Kukliński opuścił swoje miejsce zamieszkania w Turze 26 grudnia w godzinach południowych i od tej pory nie kontaktował się z rodziną. W chwili zaginięcia mężczyzna ubrany był w granatową kurtkę, kalosze koloru czarnego i czapkę z daszkiem.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze