Reklama

Minuta przed trzynastą

Po wydobyciu z ruin poszkodowany został zaniesiony do karetki, a potem helikopterem odleciał do szpitala w Bydgoszczy

      fot. Piotr Bembenek

Szubin, człowiek, gruz, zgłoszenie, straż pożarna, ściana, budynek
      Minuta przed trzynastą
      W minioną sobotę minutę przed trzynastą szubińska straż pożarna otrzymała zgłoszenie o osunięciu się ściany budynku i uwięzieniu w gruzach człowieka. Zabrzmiało groźnie. Akcja była trudna. Na szczęście uwięziony w gruzach człowiek przeżył.

 

Podczas prac ziemnych jedna ze ścian budynku osunęła się na kopiącego mężczyznę

     fot. Piotr Bembenek

      Ściana budynku mieszkalnego zawaliła się 12 kwietnia w Szubinie przy ul. Jana Pawła II. Jak tylko dyspozytor odebrał zgłoszenie, na miejsce zostały skierowane dwa zastępy z szubińskiej jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP oraz dwa zastępy ochotników z OSP Szubin i Rynarzewo. Na miejscu pojawił się też zastępca komendanta PSP w Nakle st. bryg. Franciszek Sobiechowski i oficer operacyjny komendy wojewódzkiej PSP w Toruniu kpt. Arkadiusz Pięta.
      - Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili, że podczas prac izolacyjnych budynku, a dokładniej w wyniku prac ziemnych w okolicach fundamentu, osunęła się nie tylko sama ściana, ale zawaleniu uległa część budynku - informuje dowódca JRG w Szubinie mł. bryg. Mariusz Mantych.
      Elementy konstrukcji przygniotły mężczyznę, który wykonywał prace remontowe. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i odgruzowaniu części budynku. Przez cały czas strażacy mieli kontakt z poszkodowanym, który był świadomy. Gruz zasypał dolną część ciała. Głowa i górna część ciała nie zostały zasypane, dzięki czemu mężczyzna przeżył, mimo doznanych obrażeń. Po wydobyciu spod gruzów poszkodowany został przekazany ratownikom medycznym, a potem karetką odwieziono go do śmigłowca i został odtransportowany do szpitala w Bydgoszczy. Akcja strażaków trwała 50 minut.
      Ze świadkami zdarzenia nie udało nam się porozmawiać, gdyż nie życzyli sobie ani rozmowy, ani zdjęć, co wyrazili po części w niecenzuralny sposób. Udało nam się ustalić, że osoba poszkodowana była jedną z kilku, które tego dnia na prośbę mieszkańca budynku, wykonywali remont. Prawdopodobnie wcześniej pracowali przy konstrukcji dachu. Ściana pozbawiona belek utrzymujących całą konstrukcję od góry, tuż przy dachu, a podkopana od dołu, przy fundamencie po prostu runęła w dół.
      Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Nakle Bogusław Wołowicz powiedział, iż połowa budynku tak naprawdę nie istnieje, a to co zostało pęka, dlatego nie można pozwolić na to, by ktoś tam mieszkał. Dlatego inspektor wyda decyzję, by to rozebrać. Mężczyzna, który tam mieszkał, otrzymał najwyższy wymiar kary w postaci mandatu 500 zł, ponieważ prac remontowych nie zgłosił do Starostwa Powiatowego w Nakle. - Gdyby je zgłosił, to starosta mógłby zażądać dokumentacji lub pozwolenia na budowę - wyjaśnił inspektor. - Przyczyną tego zdarzenia był brak wyobraźni ludzi, którzy się za to zabrali.
      Dochodzenie w tej sprawie prowadzi również policja. Na razie sytuacja jedynego mieszkańca budynku wygląda tak, że szuka mieszkania. - Po wywiadzie środowiskowym podejmiemy decyzję o ewentualnym wsparciu tego mężczyzny - poinformowała dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Szubinie Renata Michalak.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1157 (16/2014)

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości