Reklama

Monopol na 46 siłowni wiatrowych

Zgodnie z kierunkiem rozwoju gminy, zgodnie z kierunkiem wiatrów
    Monopol na 46 siłowni wiatrowych
    Na początku 46, a później jeszcze kilkanaście siłowni wiatrowych zbudować ma spółka  PSWM Wielkopolska w gminie Kcynia. Jest to kolejna firma - po firmie Geowat, zainteresowana budową siłowni wiatrowych na naszym terenie. Każda siłownia będzie miała moc 2,5 MW, a wysokość 176 m (jedyna siłownia wiatrowa w Kcyni ma 53 m wysokości). Jak mówi burmistrz, krajobraz tej części Pałuk zmieni się za około pięć lat.  

    W miniony czwartek w Kcyni odbyła się sesja nadzwyczajna, zwołana w błyskawicznym terminie, na którą wyjątkowo nie zostały zaproszone media. Tematem sesji było podjęcie uchwały w sprawie określenia  kierunków działania burmistrza Kcyni w zakresie rozwoju gospodarczego gminy. Kierunek działania w tym przypadku miała wyznaczyć zgoda Rady na budowę na terenie gminy siłowni wiatrowych. Wątpliwości radnych wynikały z tego, że w umowie  firma PSWM Wielkopolska ma monopol na siłownie  wiatrowe na terenie gminy Kcynia.
   
Projekt rozmieszczenia początkowo 46 siłowni wiatrowych w części gminy Kcynia. Mają one wytworzyć 115 MW.
Zarówno część radnych, jak i później sołtysów, podawała w  wątpliwość ten zapis umowy. Obawiano się, że przez 10 lat na terenie gminy takie inwestycje mogą zostać wstrzymane, a firma może tłumaczyć to biurokracją. Gmina będzie tracić, zamykając sobie drogę zawarcia porozumienia z inną zainteresowaną budową firmą. Radni polecili burmistrzowi Tomaszowi Szczepaniakowi skontaktowanie się z prezesem firmy, by omówić zapis dotyczący wyłączności na czas realizacji inwestycji.
    - Czas realizacji, jaki mamy w umowie, to 36 miesięcy od dnia uzyskania pierwszego pozwolenia na budowę, biorąc pod uwagę terminy ustawowe związane z planem. Firma też stoi na stanowisku, że chce mieć zapewnienie, iż my w tym czasie nie wprowadzimy innego przedsiębiorcy, który rozlokuje farmę na terenie gminy. Dla nas gwarancją jest to, że firma ma 36 miesięcy od daty otrzymania pierwszego pozwolenia na budowę – tłumaczył Tomasz Sczepaniak.
    W umowie poprawiono też wyraźnie, że koszty sporządzania planu zagospodarowania przestrzennego ponosi inwestor.
    - Od pewnego czasu prowadzimy rozmowy z potencjalnymi inwestorami w dziedzinie farmy siłowni wiatrowych i nie jest to jedyna firma, bo są dwie firmy zainteresowane budową na naszym terenie. Firma wystąpiła o wydanie opinii co do przychylności urzędu do budowy farmy. Jest przygotowana umowa intencyjna, która reguluje współpracę pomiędzy gminą a inwestorem. Spotkaliśmy się tu, by przyjąć albo odrzucić tę umowę i tym samym współpracę z tą firmą. Musimy jednak pamiętać, że Kcynia nie jest pępkiem świata, a ta inwestycja może przynieść znaczne dochody budżetowe w postaci podatku od nieruchomości, gdzie zaznaczam, że zgodnie z przepisami płaci się go od fundamentów, za wieżę i urządzenia się nie płaci.   
    Ostrożnie chcę zasugerować, że dla budżetu byłby to wpływ około dwóch milionów złotych rocznie. Może inwestycja ta nie da tyle miejsc pracy, ale i na niej skorzystają właściciele czy dzierżawcy gruntów, którzy będą zawierać porozumienia z firmą na postawienie siłowni na ich gruntach. Tu w rachubę wchodzi około dziesięciu tysięcy za udostępnienie gruntu pod budowę stopy wiatraka. Te uzgodnienia i umowy zawiera bezpośrednio firma z mieszkańcami, my jako urząd jesteśmy od tego odsunięci. Ja ze swej strony zapewniam, że zorientuję się jak to wygląda w innych gminach gdzie stanęły siłownie, jakie umowy i na jakie kwoty zawarli tamtejsi rolnicy z inwestorem. Jeśli druga strona okaże się mocnym i rzetelnym partnerem, to wejdziemy w to. Taka inwestycja to pozytyw dla budżetu i właścicieli gruntów. Prowadzone będą konsultacje społeczne w tej sprawie, gdyż jest to potężna inwestycja i już wiemy, że jedni są zadowoleni, inni przeciwni temu – powiedział Tomasz Szczepaniak. Burmistrz dodał, że jest to duża inwestycja na lata i dlatego poprosił o zwołanie sesji nadzwyczajnej, by głos w tej sprawie wyrazili radni, on sam nie chciał podejmować tak ważnej  dla gminy decyzji o budowie farmy wiatrowej.
    Ryszard Hanioszyn szybki termin zwołania nadzwyczajnej sesji tłumaczył  tym, że przyjeżdżają zagraniczni inwestorzy i przedstawicielstwo firmy w Polsce chce już przedstawić im wstępną akceptację na budowę na terenie gminy Kcynia.
    Ostatecznie przy pełnej akceptacji  zatwierdzono treść umowy pomiędzy PSWM Wielkopolska sp z o.o. z siedzibą w Konstancinie a gminą Kcynia, dotyczącą budowy przez inwestora siłowni wiatrowych na terenie gminy Kcynia w liczbie do 60 sztuk o łącznej mocy przyłączenia 150 MW w terminie 36 miesięcy, licząc od dnia uzyskania pierwszego pozwolenia na budowę. W razie niezachowania  terminu gmina ma prawo od umowy odstąpić.
    Jak czytamy w umowie, gmina rozumiejąc konieczność wykorzystania alternatywnych źródeł energii, zobowiązała się do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego pod lokalizację siłowni wiatrowych o mocy 2,5 MW jedna, wysokości 176 metrów na wskazanym przez inwestora obszarze (koszty sporządzenia planu ponosi inwestor). Inwestor zapewnia podkłady mapowe i obsługę urbanistyczną. Gmina zobowiązuje się do udzielenia niezbędnej,  zgodnej z prawem pomocy w uruchomieniu przez inwestora ekologicznej produkcji energii.
    Gmina zgodnie z uchwałą udzielić może ulg w podatku od nieruchomości gdzie w pierwszym roku ulga wyniesie 100%, a w kolejnych 75%, 50% i w czwartym 25%.
    Ważnym jest też to, że gmina nie będzie ponosiła żadnych kosztów związanych z realizacją tej umowy, a inwestor zobowiązuje się do pokrycia wszystkich kosztów finansowych niezbędnych do budowy siłowni wiatrowych. W okresie realizacji inwestycji, o której mowa, gmina nie zawrze porozumienia  z innym strategicznym podmiotem gospodarczym w zakresie lokalizacji siłowni wiatrowych  na obszarze inwestycji realizowanej przez PSWM, a tę inwestycję traktowała będzie jako priorytetową. W prawa i obowiązki inwestycyjne może wejść podmiot kapitałowo związany z PSWM Wielkopolska.
    Gmina zobowiązała się do poinformowania mieszkańców o zawartej umowie na budowę siłowni wiatrowych na jej terenach. Jak mówi umowa, inwestor przystępuje do realizacji zawartej umowy po jej podpisaniu.
    Paragraf 11 mówi, że inwestor może też odstąpić od realizacji inwestycji z przyczyn niezależnych od niego, prawnie uzasadniając przyczyny zaniechania inwestycji, a w szczególności w przypadku niezadowalających  wyników pomiaru wietrzności. Gmina może wypowiedzieć umowę z sześciomiesięcznym okresem wypowiedzenia, wyłącznie w przypadku zaniechania przez inwestora realizacji celowej inwestycji.  
    Przed trzema laty gmina Kcynia skierowała list intencyjny do firmy Geowat,  która zainteresowana była postawieniem kilkudziesięciu wiatraków na terenie gminy Kcynia.
    - W chwili obecnej wiem, że inwestor ten ma w Gromadnie postawiony maszt do pomiaru siły wiatru, co dowodzi pewnej fazy postępu w tym zakresie. Jednak tereny, jakimi zainteresowane są obie firmy, to dwa inne krańce gminy, które nie kolidują ze sobą – powiedział przewodniczący Rady Ryszard Hanioszyn. (Przed rokiem pisaliśmy o planach tej firmy - pierwsze fundamenty pod siłownie miały być wylane pod koniec 2007 r.).
    Rafał Małecki, wiceprezes PSWM Wielkopolska poinformował nas, że jego firma działa od roku i od tego czasu prowadzi inwestycję budowy farmy w Dusznikach koło Poznania, gdzie ma już zaawansowany projekt.
    - W umowie mowa o 36 miesiącach od czasu uzyskania pierwszego pozwolenia i powiem, że realne jest uzyskanie pierwszych pozwoleń w przeciągu 1,5 roku, ale pod warunkiem, że wszystko by szło supersprawnie. Kiedy mówimy o czterech latach to znaczy to, że sprawa się bardzo ślimaczy.  Przedział do 1,5 roku jest trudnym do osiągnięcia, choć realnym – powiedział Rafał Małecki.
Sylwia Wysocka
Kcyńskie Pałuki nr 89 (42/2007)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości