Reklama

Mówił, że wysadzi szpital w powietrze

Żnin, szpital, ewakuacja, Pałuckie Centrum Zdrowia, policja, Przemysław D.
     Mówił, że wysadzi szpital w powietrze
     W minioną niedzielę o 14:00 miała rozpocząć się ewakuacja wszystkich pacjentów Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie. Dzień wcześniej policja otrzymała zgłoszenie, że w żnińskim szpitalu jest podłożony materiał wybuchowy. Szaleniec ostrzegał, że jeżeli nie zostaną podjęte stosowne kroki, to w poniedziałek o 10:00 szpital legnie w gruzach.

     W ubiegłą sobotę o 14:35 dyżurny żnińskiej komendy policji otrzymał anonimowe zgłoszenie od mężczyzny, który poinformował, że podłożył w żnińskim szpitalu ładunek wybuchowy. Rozmówca zagroził, że jeżeli nie zostaną podjęte stosowne kroki, to w poniedziałek (18 listopada) o 10:00 szpital legnie w gruzach. Zaraz po tym zgłoszeniu na teren szpitala zostali skierowani policjanci. Powiadomiono również, zgodnie z procedurami regulującymi tego typu przypadki, inne instytucje: straż pożarną, pogotowie energetyczne i gazowe.
     - Na miejsce zadysponowano dwa samochody pożarnicze w celu zabezpieczenia obiektu. Strażacy przeszukali też cały szpital na okoliczność podłożenia bomby. Czasu na podjęcie działań było dużo - mówi st. asp. Marek Krygier z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie.
     O niebezpieczeństwie podłożenia materiału wybuchowego został powiadomiony również dyrektor Pałuckiego Centrum Zdrowia Roman Pawłowski.
     - W sobotę po południu otrzymałem informację, że dyspozytor szpitala poinformowany został o podłożeniu bomby w Pałuckim Centrum Zdrowia i w związku z tym poinformowałem służby szpitalne i zastępców, żeby jak najpilniej się wszyscy zjawili na miejscu - relacjonuje dyrektor.
     W gabinecie dyrekcji odbyła się narada z udziałem starosty, przedstawicieli policji, straży pożarnej i wszystkich służb szpitala, łącznie z lekarzem dyżurnym. Podjęta została decyzja o opuszczeniu szpitala przez wszystkie osoby, które odwiedziły swoich najbliższych. Wstrzymano również do odwołania wszystkie odwiedziny chorych. Mieszkańcy Łodzi, którzy przyjechali do żnińskiego szpitala odwiedzić bliską osobę, również nie zostali do szpitala wpuszczeni. Zakaz odwiedzin dotyczył bezwzględnie wszystkich. Zgromadzony w szpitalu sztab podjął kroki mające na celu bezpieczeństwo budynku szpitala. Pozamykano wszystkie wejścia na teren PCZ. Dodatkowo wejście główne i boczne zabezpieczały służby mundurowe. Na teren lecznicy mogły wjeżdżać tylko karetki oraz wozy straży i policji dla potrzeb zabezpieczenia wejść. Zabezpieczono również wszystkie wejścia do budynku głównego szpitala oraz ginekologii i położnictwa. Zadecydowano, że gdyby ktoś potrzebował pomocy szpitalnej, to będzie odwożony do jednostek ościennych. Przyjmowane miały być tylko osoby z zagrożeniem życia.
     Strażacy, policjanci i pracownicy szpitala dokonali również wnikliwego przeglądu wszystkich pomieszczeń szpitalnych, począwszy od wszystkich sal chorych na poszczególnych oddziałach, na piwnicach kończąc. Zwracano szczególną uwagę na podejrzane pakunki, torby lub niebezpieczne przedmioty.
     O 19:00 uczestnicy narady spotkali się ze wszystkimi ordynatorami szpitalnych oddziałów. Głównym elementem tego spotkania było podjęcie decyzji, by nie dokonywać ewakuacji szpitala przynajmniej do niedzieli do 14:00. Podejmując taką decyzję, dyrektor brał pod uwagę przede wszystkim słowa mężczyzny informującego o podłożeniu bomby, że materiał wybuchnie w poniedziałek o 10:00. Rozpatrywana więc była możliwość, że jeśli do niedzieli do 14:00 sprawca zamieszania nie zostanie ujawniony, to dojdzie do pełnej ewakuacji szpitala. W pierwszej kolejności mieli być ewakuowani pacjenci. W sobotę o 16:00 w Pałuckim Centrum Zdrowia przebywało 57 pacjentów, w tym dwa noworodki. Dyrekcja dysponowała pełną klasyfikacją pacjentów szpitala. Pierwsza kategoria obejmowała tych, których będzie można - na czas ewakuacji - odesłać do domu. Drugą grupę stanowili pacjenci, których w ramach ewakuacji trzeba by przewieźć do szpitali ościennych w Bydgoszczy, Inowrocławiu i Gnieźnie.
     - Z oświadczeń ordynatorów po analizie dokumentów wynikało, że 13 pacjentów wymagałoby przewiezienia do jednostek ościennych, a pozostali byli zakwalifikowani do pobytu domowego - wyjaśnia Roman Pawłowski. Pacjenci, którzy przebywali na oddziale intensywnej opieki medycznej, musieliby być przewożeni z łóżkiem i całym sprzętem podtrzymującym funkcje życiowe.
     Po ewakuacji wszystkich pacjentów brana była też pod uwagę ewakuacja sprzętu ruchomego, który się do tego nadaje. Są bowiem w szpitalu urządzenia, których ewakuować się nie da, m.in.: stoły operacyjne, tomograf komputerowy, aparat rentgenowski i szereg innego sprzętu, który jest na stałe przytwierdzony do ścian lub instalacji. Wspomniany sprzęt jest bardzo kosztowny.
     Ewakuacją trzeba by objąć nie tylko szpital, ale i wszystkie okoliczne budynki mieszkalne, sklepy i instytucje.
     W czasie gdy w szpitalu sztab kryzysowy podejmował kluczowe decyzje, mające zagwarantować bezpieczeństwo pacjentom i personelowi, policjanci prowadzili intensywne działania mające na celu ustalenie autora informacji o podłożeniu materiału wybuchowego.
     - Na szczęście policjanci szybko zorientowali się, że to zgłoszenie to żart i po wykluczeniu faktu podłożenia ładunku wybuchowego nie przerwali poszukiwań, które prowadzili już za sprawą fałszywego alarmu. Sprawne przeszukanie szpitala zapobiegło ewakuacji pacjentów oraz personelu. Już po dwóch godzinach mundurowi namierzyli dowcipnisia, którym okazał się 26-latek z Piechcina. Został zatrzymany w policyjnym areszcie do wyjaśnienia sprawy i wytrzeźwienia, bo okazało się, że jest on nietrzeźwy. Wyniki przeprowadzonego badania wykazały, że ma on prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie - relacjonuje nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Żninie.
     W sobotę o 20:40 dyrektor Roman Pawłowski został powiadomiony, że informacja o podłożeniu w szpitalu bomby była głupim wybrykiem. Dowiedział się ponadto, że autor fałszywego zgłoszenia został zatrzymany i że numer jego telefonu jest zgodny z tym, który został zarejestrowany. W niedzielę około 10:00 dyrektor podjął decyzję o odwołaniu zakazu odwiedzin i o otwarciu szpitala. Służby mundurowe przestały zabezpieczać obiekty szpitalne i lecznica ponownie zaczęła normalnie funkcjonować.
     Wojciech Jabłoński, szef żnińskiej prokuratury, zaznacza, iż do czasu ustalenia sprawcy istniało realne zagrożenie dla zdrowia i życia wielu ludzi. W szpitalu przebywało blisko 100 osób, licząc pacjentów i personel medyczny. Prokurator zwraca również uwagę, że gdyby nie udało się ustalić sprawcy, ewakuacją trzeba by objąć nie tylko szpital, ale i wszystkie okoliczne budynki mieszkalne, sklepy i instytucje.
     - Poruszył wszystkie służby, które w sposób profesjonalny musiały sprawdzić każdy kąt tego rozległego budynku. Jednak sprawne i niezwłoczne działania policji pozwoliły na szybkie ustalenie sprawcy tego czynu - przyznaje Wojciech Jabłoński. Autor fałszywego alarmu to piechcinianin Przemysław D. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia oraz zwrot wszystkich poniesionych kosztów finansowych, jakie wygenerowało zaangażowanie służb ratowniczych. Sprawca wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, swoim działaniem wymusił działania wielu służb, które musiały podjąć działania w celu wyeliminowania niebezpieczeństwa.
     - Przyznał się do popełnienia tego czynu i powiedział, że zrobił to dla żartu - informuje Wojciech Jabłoński.
     Przemysław D. zapisał się wcześniej w policyjnych kartotekach. Już jako nieletni był sprawcą gróźb bezprawnych. Obecnie nie podejmował pracy zarobkowej. Był na utrzymaniu swojej matki, rencistki.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1136 (47/2013)

Reklama

 

 

Więcej na ten temat:

Głupi żart = rok więzienia

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości