Reklama

Munduru LWP nie będzie eksponował

Dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w prawej ręce trzyma oryginalny mundur powstańca wielkopolskiego, a w lewej powojenny mundur ppor. rez. Jana Prusa, który Stanisław Prus podarował muzeum. Zdaniem dyrektora, nie można wprowadzać w błąd zwiedzających muzeum i eksponować tego munduru, jako oryginalnego z czasów powstania wielkopolskiego.

        fot. Karol Gapiński

Żnin, Muzeum Ziemi Pałuckiej, dyrektor, mundur
     Munduru LWP nie będzie eksponował
     Dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej tłumaczy, że nie wyeksponował munduru otrzymanego od syna powstańca wielkopolskiego, gdyż nie jest to oryginalny uniform powstańczy, lecz mundur z czasów LWP. Najprawdopodobniej ppor. Jan Prus sprawił sobie ten mundur po II wojnie światowej, gdy był rezerwistą i jako kombatant często uczestniczył w różnych uroczystościach.

Na tym zdjęciu Jan Prus jest w mundurze, który trafił do muzeum, ale nie jest uniformem noszonym przez powstańców wielkopolskich w 1918/1919 fot. z archiwum Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie

     Tydzień temu opublikowaliśmy list, który Stanisław Prus, syn ppor. rez. Jana Prusa (ur. 1901 r., zm. 1986 r.), uczestnika powstania wielkopolskiego, wojny z bolszewikami i wojny obronnej 1939 r., skierował do burmistrza Żnina Leszka Jakubowskiego. Syn powstańca wielkopolskiego przypomniał w liście, że w 1999 r. na rzecz Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie przekazał pamiątki po ojcu na czele z mundurem oficerskim wraz z sześcioma odznaczeniami państwowymi i wojskowymi oraz czapkę powstańca wielkopolskiego wykonaną przez czapnika teatralnego w Warszawie na podstawie fotografii powstańca wielkopolskiego. Darczyńca wyraził żal z powodu tego, że mundur nie jest w ostatnich latach przez muzeum eksponowany wraz z notką biograficzną i fotografiami ojca w oszklonej gablocie. Ponieważ był to warunek zapisany w umowie, darczyńca porozumiał się telefonicznie z dyrektor Muzeum Ziemi Szubińskiej Kamilą Czechowską, że to do kierowanej przez nią placówki przekaże te pamiątki, których nie chce wyeksponować dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej Michał Woźniak.
     Skontaktowała się z nami wnuczka Jana Prusa i siostrzenica Stanisława Prusa, która potwierdziła, że zgodnie z punktem 3. umowy między ówczesnym dyrektorem muzeum Andrzejem Rosiakiem i jej wujkiem, mundur ma być wyeksponowany, bo jeśli nie, to punkt 4. pozwala wypowiedzieć warunki umowy. Kobieta jest w posiadaniu kopii tego dokumentu. Ona sama, również widząc zaniepokojenie wujka tym, że ekspozycję w żnińskiej Baszcie, gdzie poprzednio prezentowano mundur, zlikwidowano, dzwoniła i starała się osobiście odwiedzić dyrektora Michała Woźniaka.
     - Czułam się zbywana, nie miał dla mnie czasu albo słyszałam, że go nie ma. Wreszcie 29 kwietnia 2011 r. - na dowód mam bilingi - udało mi się połączyć telefonicznie z dyrektorem. Wówczas on wyjaśniał, że łącznie z rewitalizacją starego miasta będzie też zrobiona ekspozycja, na której zostanie wystawiony mundur. Wówczas powiedziałam dyrektorowi, żeby zadzwonił do mojego wujka, podałam nawet aktualny adres i numer telefonu. Chciałam, żeby dyrektor uspokoił wujka, że są plany dla wyeksponowania munduru. Niestety, dyrektor nie zadzwonił i nie wytłumaczył swoich planów wujkowi, a ekspozycji do dzisiaj nie ma. Uważam, że to jest niepoważne traktowanie ludzi - mówi wnuczka ppor. Jana Prusa.

Jan Prus w czasach młodości. Tego munduru, który żołnierz ma na sobie na tym zdjęciu, Muzeum Ziemi Pałuckiej nie posiada. fot. z archiwum Muzeum Ziemi Pałuckiej

     Dyrektor Michał Woźniak tłumaczy, że w muzeum nigdy nie było stałej ekspozycji dotyczącej pamiątek po powstaniu wielkopolskim. - O ile jednak możliwe byłoby wyeksponowanie munduru powstańca na ogólnej ekspozycji, o tyle w tym przypadku nie mamy do czynienia z mundurem z czasów powstania wielkopolskiego. Nie jest prawdą, że upchnąłem ten mundur do jakiegoś worka, by w nim zmarniał, by zjadły go mole. Niemniej nie wyobrażam sobie, aby wyeksponować ten mundur z opisem sylwetki powstańca wielkopolskiego, jakim był por. Jan Prus. Nie jest to bowiem jego mundur z czasów walk powstańczych, tylko powojenny, należący do żołnierza Ludowego Wojska Polskiego. Jeśli chodzi o mundury powstańców wielkopolskich, to ponieważ każdy poborowy w cesarstwie miał obowiązek odbywać służbę wojskową, to Wielkopolanie posiadali mundury takie same, jak armia niemieckie. 27 grudnia 1918 r. Polacy w takich mundurach feldgrau, czyli polowych, szarych przystąpili do walki o swój region. Ponieważ nie odróżniali się od przeciwników, zapanował chaos. Żeby odróżnić się od przeciwników zaczęto stosować polskie emblematy w postaci orzełków, biało-czerwonych opasek czy też takich rozetek przypinanych do płaszczy lub okrągłych czapeczek. Mundur, który otrzymało od darczyńcy w 1999 r. muzeum, w czasie powstania wielkopolskiego w ogóle nie istniał. Nawet nie jest w kolorze feldgrau, tylko oliwkowym. Nie mogę eksponować munduru LWP wraz z opisem sylwetki zasłużonego powstańca wielkopolskiego, bo usłyszałbym zarzut fałszowania historii, a media pierwsze by się na mnie rzuciły, by mnie pożreć żywcem - tłumaczy dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej. Z kolei mundur, który muzeum otrzymało, nie jest według dyrektora takim darem, który należałoby eksponować w oszklonej gablocie. Gdyby to był oryginalny mundur Jana Prusa z czasów powstania, to wówczas co innego - taka ekspozycja byłaby według dyrektora uzasadniona.
     Michał Woźniak nie zgadza się z sugestiami darczyńcy, które słyszał od niego podczas wcześniejszych rozmów telefonicznych, aby zlikwidować wystawę zabytkowego sprzętu drukarskiego w muzeum, dzięki czemu zrobiłoby się miejsce na gablotę z mundurem i w ogóle ekspozycję związaną z powstaniem wielkopolskim. - Akurat ekspozycja maszyn związanych z drukarstwem cieszy się dużą popularnością i jest jedną z najchętniej odwiedzanych. Także próby zainteresowania mundurem Zespołu Publicznych Szkół nr 1, który nosi imię powstania, nie przynoszą skutku. Trudno sobie wyobrazić, aby była to dla ucznia wartościowa lekcja, gdyby zaczął kojarzyć ten mundur z powstaniem wielkopolskim. Nie znam motywów, dla których śp. dyr. Rosiak zawarł umowę, na podstawie której muzeum przejęło ten mundur - zakończył Michał Woźniak.
     Z kolei dyrektor Muzeum Ziemi Szubińskiej Kamila Czechowska oznajmiła, że żadne muzeum czy też izba tradycji nie ma ekspozycji stałych w sensie dosłownym. - Nie ma czegoś takiego, że ktoś przekazuje coś muzeum i ma przekonanie, że to już zawsze będzie tam stało na otwartej ekspozycji i zawsze będzie mógł to obejrzeć. W  przypadku tego munduru nie wiem, jaka jest jego wartość zabytkowa i historyczna. Najpierw musiałabym zobaczyć taką pamiątkę, aby stwierdzić, czy nadaje się ona do konkretnej ekspozycji poświęconej powstaniu wielkopolskiemu. Poza tym pamiętajmy, że jednak to był powstaniec ze Żnina - mówi Kamila Czechowska. Sylwetki niektórych powstańców, w tym Jana Prusa, są przedstawione w słowniku powstańców wydanym kilka lat temu przez szubińskie muzeum. Informacje na temat powstańców można też znaleźć na stronie internetowej muzeum.

Reklama

 

Jan Prus urodził się 21 marca 1901 r. w Podgórzynie koło Żnina, zmarł 17 lutego 1986 r. Do końca swojego życia był mieszkańcem Żnina. Wychował dwie córki i trzech synów. W 1918 r. ochotniczo zgłosił się do organizowanych oddziałów powstańczych. Brał czynny udział w walkach wyzwoleńczych m.in. Żnina i Szubina pod dowództwem Marcelego Cieślickiego. W 1920 r. brał czynny udział w wyprawie kijowskiej pod dowództwem Józefa Piłsudskiego. W czasie odwrotu z Kijowa w czerwcu i lipcu 1920 w wyniku głodu panującego wśród żołnierzy ciężko zachorował na tyfus plamisty. W okresie międzywojennym i w czasie okupacji niemieckiej pracował jako robotnik w żnińskiej cukrowni. W latach trzydziestych ub.w. był radnym w Radzie Miejskiej Żnina. We wrześniu 1939 r. walczył m.in. w obronie Warszawy. W styczniu 1945 r. po wypędzeniu okupantów niemieckich ze Żnina brał udział w organizowaniu administracji miasta i był współtwórcą Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Żninie. W 1953 r. zatrudnił się w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Żninie, gdzie pracował do 1966 r., kiedy przeszedł na emeryturę. Przez Prezydium Rady Narodowej Miasta i Gminy Żnin w styczniu 1979 r. został wpisany do Honorowej Księgi Zasługi, a rok później otrzymał medal - Zasłużony Obywatel Miasta Żnina. W 50. rocznicę powstania wielkopolskiego został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ponadto otrzymał Medal Zwycięstwa i Wolności, Medal za Warszawę, Odznakę Grunwaldzką, Wielkopolski Krzyż Powstańczy i Medal za udział w wojnie obronnej 1939 r. (kg)

 

Karol Gapiński
Pałuki nr 1086 (49/2012)

 

 

Więcej informacji:

- Mundur jedzie do Warszawy

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości