Reklama

Myć ręce, ograniczyć wizyty w szpitalach

27 lutego w SPZOZ w Mogilnie, którego filiami są m.in. szpitale w Mogilnie i Strzelnie, a także w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie, odbyły się dwie odrębne narady poświęcone omówieniu procedur w tych placówkach w razie wystąpienia podejrzeń zakażenia koronawirusem.

Roman Pawłowski fot. Karol Gapiński

     W naradach wzięli udział szefowie oddziałów szpitalnych, szefowie służb szpitalnych, naczelne pielęgniarki, w tym naczelne pielęgniarki epidemiologiczne. Dyrektor Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie Roman Pawłowski podkreślił, że sytuacja jest poważna i trzeba liczyć się z możliwością pojawienia się wirusa w naszym regionie, ale też nie można wywoływać, czy poddawać się panice.

     Naczelna pielęgniarka w SPZOZ w Mogilnie Wiesława Piwowarska przekazała nam, iż sposób postępowania w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem został podany przez Wojewódzki Inspektorat Sanitarny. Osoby, które są dotknięte silnymi objawami grypy, a konkretnie przynajmniej jednym z trzech takowych: wysoką gorączką, kaszlem, czy dusznościami (mogą to być także bóle mięśniowe, zmęczenie, choć wszystkie one mogą wskazywać równie dobrze na normalną grypę), nie powinny przychodzić do szpitali powiatowych, a telefonować do Powiatowej Inspekcji Sanitarnej. Ważna uwaga jest taka, iż dotyczy to osób z takimi objawami, ale nie wszystkich, a tych, które miały kontakt z osobami powracającymi z Włoch, Chin, Korei Południowej, Japonii, Tajwanu, Singapuru, czy Wietnamu oraz innych krajów, gdzie wystąpiły zarażenia. Dotyczy to oczywiście także i tych, którzy byli ostatnio w tych krajach. Jak informuje Wiesława Piwowarska, jest sezon narciarski, były też niedawno ferie i  niektóre rodziny z dziećmi, czy zorganizowane grupy wyjeżdżały do północnych Włoch na narty. Naczelna pielęgniarka przyznaje, że teraz z takimi odbytymi wyjazdami wiążą się obawy, ale póki co żadnych przypadków na terenie powiatu mogileńskiego, w których istniałoby podejrzenie zarażenia, nie stwierdzono.

Reklama

     Osoby z podejrzeniem zarażenia będą zabrane do najbliższego szpitala zakaźnego lub oddziału obserwacyjno-zakaźnego. W naszym przypadku to szpital na ul. św. Floriana w Bydgoszczy 12, gdzie można też zadzwonić pod nr tel. 52 325 56 07. Osoba z podejrzeniem zarażenia będzie zabrana do takiego szpitala, gdzie przez 7 dni będą wykonywane testy na obecność wirusa. W tym czasie rodzina takiego pacjenta będzie odbywała kwarantannę w swoim domu.

     Podobnie nie było dotychczas żadnych przypadków na terenie powiatu żnińskiego, o których dotarłyby informacje do PCZ w Żninie. Dyrektor Roman Pawłowski powiedział, że grupą ryzyka są mężczyźni w wieku 70+ i osoby, które mają osłabione organizmy innymi jednostkami chorobowymi. Podejrzenie zakażenia SARS-Cov-2 jest powiązane z podróżowaniem po obszarze Chin i innych krajów, w których zanotowano przypadki zakażenia oraz bliskim kontaktem z osobami, które podróżowały po takich krajach.

Reklama

     Nie zaleca się używania masek na twarz przez zdrowych ludzi w celu zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa. Takie maseczki zaleca się osobom, które mają objawy ze strony układu oddechowego (kaszel lub kichanie). Maski są wskazane też dla opiekujących się osobami z podejrzeniem infekcji SARS Cov-2. Sprzęt ochrony układu oddechowego powinien być oznakowany znakiem CE, który potwierdza, że został prawidłowo zaprojektowany i skonstruowany oraz z właściwych materiałów.

     Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok. 15-20% osób chorych, a do zgonów dochodzi u 2-3% osób chorych. Prawdopodobnie są to jednak dane zawyżone, bo u wielu osób z lekkim przebiegiem choroby w ogóle nie dokonywano potwierdzenia laboratoryjnego.

Reklama

     Nie ma obecnie lekarstwa dedykowanego specjalnie walce z nową chorobą. - Amerykanie mówią, że w ciągu półtora roku taki lek zostanie opracowany. Natomiast teraz możemy działać profilaktycznie. Sprawdzoną jeśli chodzi o skuteczność metodą jest skuteczne mycie rąk, które powinno być dokładne i trwać 30 sekund. Apeluję też do ograniczania wizyt w szpitalach, także w naszym. W odwiedziny do bliskich prosimy przychodzić rzadziej i bez dzieci. Zresztą ze względu na zagrożenie grypowe mieliśmy nawet przez 2 tygodnie zamknięty oddział wewnętrzny, a oddział pediatryczny nadal jest zamknięty dla odwiedzających, a przynajmniej ograniczamy tam wizyty. Należy też ograniczyć wizyty w szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Jest to oddział, w do którego powinny trafiać osoby w nagłych przypadkach zagrożenia życia, a często przychodzą pacjenci z jakimiś starymi dolegliwościami. Przebywanie w kilkanaście osób przed wejściem  na oddział,, gdzie mamy kontakt z poręczami, klamkami, których dotykają inni, potencjalnie zakażeni, zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się tej, czy innej choroby zakaźnej. - powiedział dyrektor Roman Pawłowski.

     Osoby z podejrzeniem zakażenia mają trafiać do szpitala zakaźnego, ale PCZ w Żninie też musi być przygotowane, gdyby epidemia osiągała większe rozmiary. Wówczas w żnińskim szpitalu zostanie wydzielona jakaś część oddziału wewnętrznego, w której będą hospitalizowani chorzy. Na razie jednak nie ma nie tylko takiej potrzeby, ale nawet przypadków podejrzeń, które by skierowano już do szpitala zakaźnego.

Reklama

     Narodowy Fundusz Zdrowia uruchomił infolinię nr 800 190 590, gdzie można uzyskać informacje dotyczące postępowań w sytuacji podejrzeń zakażenia koronawirusem.

     Film w zakładce Filmy.

Karol Gapiński, 27 II 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości