Prawie 900.000 zł rocznie kosztuje żnińskiego podatnika Rada Miejska, której wydolność od wielu miesięcy można stawiać pod znakiem zapytania. Na dzisiaj zwołana jest 93 sesja w bieżącej kadencji (od jesieni 2018 r.), ale dotychczas aż 24 się nie odbyły.
Przedwczoraj miała się odbyć już 92 sesja Rady Miejskiej w Żninie, ale się nie odbyła. Nie została rozpoczęta z powodu braku na niej przewodniczącego Dariusza Kaźmierczaka. Z tych 92 zwołanych sesji nie doszło do skutku 24. Do czasu złożenia rezygnacji przez wiceprzewodniczących Rady Miejskiej Andrzeja Kurka i Sławomira Rysia, przewodniczący niejednokrotnie przed sesją cedował prowadzenie obrad na któregoś z nich, ale oni też się nie pojawiali. I wtedy również nie miał kto otworzyć i poprowadzić obrad.
Na dzisiaj (26 października) na 17.00 zwołana jest kolejna sesja - 93. Na wniosek koalicyjnej dwunastki, czyli grupy większościowej, ale nie posiadającej w swych szeregach przewodniczącego Rady. No i właśnie to chciałaby ta dwunastka zmienić. Konkretnie odwołać przewodniczącego Dariusza Kaźmierczaka i powołać nowych wiceprzewodniczących. Koalicję tworzy klub Dla Gminy Żnin, którego liderem jest radny Grzegorz Koziełek i część klubu Prawa i Sprawiedliwości (bez radnego Roberta Szafrańskiego), na którego czele stoi radna Elżbieta Gogola.
Przewodniczący Rady Dariusz Kaźmierczak w praktyce tylko od kwietnia do końca czerwca 2021 r. miał większość w Radzie Miejskiej i wówczas opozycja zdołała odwołać Grzegorza Koziełka i wybrać swój konwent. Następnie wolty dokonali radni Piotr Ostrowski i Halina Krygier. Już we wrześniu 2021 r. przyjął ich do siebie klub kierowany przez Grzegorza Koziełka. Zaraz też postawili oni pierwszy wniosek o odwołanie przewodniczącego, ale do dzisiaj Dariusz Kaźmierczak skutecznie uniemożliwia większości swoje odwołanie. Pomocne były tutaj dla niego przepisy covidowe, ale jak już informowaliśmy wielokrotnie, to już też przeszłość.
Mając w pamięci doświadczenia z ostatnich miesięcy można przypuszczać, że dzisiejsza, popołudniowa sesja nie odbędzie się. Nie można bowiem odmówić przewodniczącemu Rady Dariuszowi Kaźmierczakowi, że przychodzi on i prowadzi sesje, na których w porządku obrad znajdują się "bezpieczne" projekty uchwał, regulujące sprawy bieżące. Za to nie przychodzi i nie prowadzi tych obrad, o które wnioskuje burmistrz Robert Luchowski lub radni koalicji, a które dotyczą odwołania przewodniczącego i wybrania nowego konwentu lub też udzielenia zgody burmistrzowi na emisję obligacji. Dariusz Kaźmierczak niejednokrotnie podkreślał, że nie ma zgody opozycji na te obligacje. Tak czy inaczej, dotychczasowe obserwacje wskazują, że sesje zwoływane przez przewodniczącego w terminach porannych i poświęcone bieżącym regulacjom są zwoływane. Gdy sesja ma dotyczyć obligacji lub odwołania przewodniczącego, to Dariusz Kaźmierczak wyznacza termin popołudniowy. Radni koalicji przychodzą, ale przed samą sesją przychodzi informacja do Biura Rady, że przewodniczący nie będzie mógł prowadzić obrad z uwagi na inne obowiązki.
Radni niezmiennie otrzymują diety w przysługujących im wysokościach. Teoretycznie - jak wyjaśnił nam rzecznik Urzędu Miejskiego Aleksander Kranc - za nieobecność na sesji mieliby potrącane, ale szkopuł jest taki, że nie można być nieobecnym na sesji, która się nie odbyła. Zatem nie ma z czego potrącać.
Owszem, w taryfikatorze diet są jeszcze potrącenia za nieobecność na posiedzeniach komisji. Te jednak się odbywają. Zresztą szefowie komisji z reguły najpierw kontaktują się z tymi radnymi, którzy w danym gremium zasiadają, by ustalić dogodny termin spotkania.
Jak przekazał nam Aleksander Kranc, według sprawozdania z wykonania budżetu gminy Żnin za rok 2022, na Radę Miejską wydatkowano 890.162,58 zł, co stanowiło 97,77% planu. Wydatki poniesiono m.in. na wypłatę diet dla radnych - to 868.075,48 zł. W tym roku diety są w takiej samej wysokości. Można zakładać, że wydatkowanie nieco się zmniejszy, bo od września br. - jak również przekazał nam rzecznik ratusza - byli wiceprzewodniczący Rady, czyli Sławomir Ryś i Andrzej Kurek nie otrzymują już diet w wysokościach należnych wiceprzewodniczącym, tylko takie, jakie im przysługują za bycie członkami komisji stałych. W przypadku zaś Sławomira Rysia - przewodniczącego takiej komisji.
25 października otrzymaliśmy następną informację o zwołanej sesji - już 94, mimo, że 93 teoretycznie dopiero przed nami. Ta kolejna ma się odbyć w poniedziałek rano i jest duża szansa, że stanie się faktem, ponieważ tym razem wniosek o jej zwołanie podpisali radni opozycji. Oczywiście projektu uchwały w sprawie odwołania przewodniczącego w porządku obrad na tym posiedzeniu nie ma. Po otwarciu sesji zmiany do porządku obrad mogą zgłaszać tylko wnioskodawcy.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze