Reklama

Na co czeka orzeł

Przedwojenny orzeł leży w urzędowej piwnicy i czeka. Burmistrz zapewnia zaniepokojonych mieszkańców, że nic złego mu nie grozi i już wkrótce znajdzie on swoje miejsce przy pomniku znajdującym się w lesie przy ul. Bydgoskiej.

       fot. Magdalena Kruszka

Łabiszyn, mieszkańcy, orzeł piastowski
     Na co czeka orzeł
     - Gdzie jest orzeł? - pytają mieszkańcy Łabiszyna. Orzeł piastowski, którego mieszkańcy Łabiszyna wykonali jeszcze przed wojną. Zamiast niego pomnik powstańców wielkopolskich i ofiar II wojny światowej zdobi nowy orzeł. Stary leży w piwnicy łabiszyńskiego ratusza.

     - Gdzie się podział i co się z nim stało? - pytał o starego orła jeden z mieszkańców Łabiszyna. - Kto i kogo upoważnił do tej zamiany? My nie chcemy tego szarego orła, młodego, z beretem na głowie, bo tak to wyglądem przypomina, lecz chcemy tego białego, w złotej koronie, na czerwonym tle.
     Mieszkaniec Łabiszyna wspomina, że przed wojną łabiszynianie ufundowali orła powstańcom wielkopolskim w podzięce za krew przelaną w walce o wolną ojczyznę. Orzeł zdobił mogiłę na cmentarzu przy kościele św. Mikołaja aż do II wojny światowej, a kiedy wybuchła, został zakopany, żeby uniknąć zniszczenia przez okupanta. Po wojnie orzeł wrócił na swoje miejsce, a mieszkaniec Łabiszyna podkreśla, że nawet komuniści nie ingerowali w jego wygląd, choć wtedy obowiązywał orzeł bez korony. Dopiero w ostatnich latach, ku zdziwieniu mieszkańców, orzeł zniknął z mogiły.
     Na pytanie, co się stało z poprzednim orłem, burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek bez wahania odpowiedział, że jest w urzędowej piwnicy i wyjaśnił, że został wymieniony podczas kapitalnego remontu pomnika, jaki miał miejsce trzy lata temu. W tym czasie remontowany był także pomnik radziecki na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką. Zadania te dofinansowywał Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
     - Ten orzeł, który na tym grobie był, leży i czeka u nas w piwnicy - wyjaśnił burmistrz Łabiszyna. Na co czeka? W pierwszym momencie nie było wiadomo. Burmistrz przyznał, że były rozmowy, żeby go oddać do renowacji do zakładu kamieniarskiego, ale na razie jest na miejscu, a włodarz miasta zapewnia, że nikt go nigdzie nie usunął i nic złego się z nim nie stało.
     - Zarzucano nam też, że na pomniku radzieckim są czarne napisy i czarna gwiazda, a pomnik radziecki został ściśle wykonany, z narzuconym tekstem przez tenże Komitet - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Oni decydują, co, gdzie, jaki zapis. Jeśli porównać zapis na pomniku, który był, z obecnym, to one są różne, ale ściśle wykonane pod nadzorem Komitetu.
     Komitet, który dofinansowywał remont, dał wytyczne, jak pomnik ma wyglądać. Jak informuje Ilona Przychocka, kierownik referatu promocji w Urzędzie Miejskim w Łabiszynie, gmina proponowała, żeby pomnik odnowić i pozostawić w takim kształcie, w jakim był, natomiast Komitet narzucił, jak ma wyglądać mogiła, łącznie z wyglądem i kolorem orła.      Był on robiony od nowa. Dokumentację fotograficzną trzeba było do Komitetu wysłać. Nowy wygląd pomnika kontrolował też Urząd Wojewódzki. Komitet nie uzasadniał decyzji o zmianie wyglądu orła, tylko dał wytyczne, jak on ma wyglądać.
     - To był orzeł jeszcze przedwojenny - wspomina Maciej Banaś, historyk związany z parafią św. Mikołaja w Łabiszynie i potwierdza, że został położony, kiedy w mogile zostali pochowani powstańcy. W czasie II wojny światowej do Łabiszyna weszli Niemcy, a grupa mieszkańców w nocy poszła na cmentarz i orła zakopała, żeby uchronić go przed zniszczeniem. Po wojnie został odkopany, odnowiony i na nowo ułożony na mogile.
     - On był zrobiony przez tutejszych mieszkańców i był niezgodny z wzorem - wyjaśnia Maciej Banaś. - To była taka nikiforowska kompozycja, forma sztuki ludowej, która nawiązywała do godła polskiego. Ludzie się do tego orła przyzwyczaili, bo był taki nasz, regionalny. Jakby nie patrzeć jest to forma zabytku i powinna być eksponowana, nawet jeśli jest niezgodna z wzorcami, bo to dowód patriotyzmu mieszkańców Łabiszyna.
     Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek po dłuższym namyśle stwierdził, że starego orła można wkomponować w pomnik, który znajduje się w lesie przy wylocie ulicy Bydgoskiej, tym bardziej, że w tym roku konieczne będzie oczyszczenie tego pomnika. Jeszcze wczoraj zapewnił, że orzeł oddany zostanie do renowacji i właśnie taka czeka go przyszłość.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1148 (7/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości