Reklama

Na nic żale, decyzja burmistrza nieodwołalna

Szubin, burmistrz, decyzja, sołtysi, radni
     Na nic żale, decyzja burmistrza nieodwołalna
    Sołtysi chcąc dokonać zakupów na festyny organizowane z pieniędzy funduszu sołeckiego, będą mogli to zrobić w jednym sklepie i wybrać towar z listy 76 produktów. Ułatwi to Urzędowi rozliczanie się. I choć radni i sołtysi prosili burmistrza o zmianę decyzji, ten pozostał niewzruszony. Nie chce odpowiadać za naruszenie dyscypliny budżetowej.

     Podczas sesji Rady Miejskiej w Szubinie, która odbyła się 6 marca, radni prosili burmistrza Ignacego Pogodzińskiego, by zmienił zasady zakupu towarów z funduszu soleckiego. Chodzi o produkty spożywcze, które przeznaczane są na poczęstunek lub nagrody na imprezach sołeckich. Na początku roku podczas zebrania burmistrz przekazał sołtysom informację, że w tym roku będą dokonywali zakupów w jednym tylko sklepie. Ma to uprościć system rozliczania.
     - Czy to jest decyzja ostateczna? - pytał Tomasz Wachowiak. - Zaproponowany model pozbawia sołtysów decyzyjności, ma wpływ na dobór artykułów, a sołtysi tracą więź z mieszkańcami.
     - Na prośbę własną i sołtysów proszę o ponowne spotkanie. Nie zgadzamy się na ten system. Chcemy na oddzielnym spotkaniu wypracować inny system - mówiła radna Elżbieta Katafiasz.
     O zmianę systemu dystrybucji prosiła też radna Teresa Stachowiak.
     Ignacy Pogodziński powiedział, że nowe zasady to nie jest jego wymysł. Opiera się na ustawie o zamówieniach publicznych, która wyraźnie mówi, że jeśli zamówienie przekracza 14.000 euro, trzeba ogłosić przetarg. - Tu zostało przekroczone i muszę to zrobić, bo będę odpowiadał za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Ten system będzie obowiązywał, dopóki nie będzie zmiany ustawy o finansach publicznych. Innego systemu nie będzie, bo wydałbym wyrok na siebie - stwierdził burmistrz.
Ignacy Pogodziński poinformował radnych, że wystąpił do trzech sklepów na terenie Szubina z zapytaniem ofertowym. Przy czym - jak wyjaśnił - nie były to dyskonty, a sklepy, których właścicielami są mieszkańcy Szubina. Odpowiedział jeden sklep. Na pytanie radnego Stanisława Wypycha, dlaczego nie wystosowano zapytania do GS (a radny jest wiceprezesem spółdzielni), burmistrz zażartował, że jest obiegowa opinia, iż GS jest drogi, a potem wyjaśnił, że mógł ktoś zapomnieć. Radny pod koniec sesji wyjaśnił, że GS wcale nie jest drogi i wygrał postępowanie na dostarczanie węgla do KPWiK, bo oferta okazała się najtańsza.
     - To powiem panu wprost, dlaczego nie wystosowaliśmy zapytania do GS. W przypadku, gdyby oferta GS wygrała, mogłoby dojść do konfliktu interesów, bo spółdzielnia, w której pan jest w zarządzie, gospodarowałaby pieniędzmi gminnymi - odpowiedział burmistrz.
     Zapytanie zostało skierowane do trzech podmiotów: ABS spółki jawnej E. Cz. Bińczyk z Szubina, delikatesów Bajda z Szubina i do Mawis - sklepu familijnego z Szubina. Na zapytanie odpowiedział tylko jeden podmiot - Mawis.
     Sołtysi mają do dyspozycji listę 76 produktów, które będą mogli kupić w tym sklepie. Na liście są różne rodzaje kaw, herbat, czekolad, ciastek, owoców, napojów, soków, słodyczy. Sołtysi na liście określają tylko ile i za ile produktów im potrzeba. Zapotrzebowanie składają do Urzędu. Urząd wysyła zamówienie do sklepu, a sklep dostarcza do Urzędu. Sołtysi odbierają zamówienie z Urzędu. - A jeśli nie będą mogli, to jesteśmy w stanie załatwić im dowóz towaru - zadeklarował zastępca burmistrza Mariusz Piotrkowski.
     Urząd przejmie też na siebie rozliczenie ze sklepem. Nowy system ma uporządkować, ujednolicić i usprawnić system zakupów. - Mam nadzieję, że na dłuższą metę to się sprawdzi - dodał wiceburmistrz.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1152 (11/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości