Małgorzata Langowska, Monika Modelska, Andrzej Budzicki i Wojciech Szczęsny mają nadzieję, że na ulicy Półwiejskiej powstanie w przyszłości próg zwalniający fot. Arkadiusz Majszak
Gąsawa, rynek, próg zwalniający
Na razie giną koty, oby nie zginął człowiek
Mieszkańcy ulicy Półwiejskiej i Rynku w Gąsawie postulują o budowę progu zwalniającego. W ich opinii poprawiłoby to bezpieczeństwo, ponieważ w godzinach popołudniowych i w dni wolne od pracy niektórzy kierowcy jeżdżą przez ulicę Półwiejską z ogromną prędkością.
Ulica Półwiejska w Gąsawie łączy się z Rynkiem. Ten ciąg komunikacyjny stanowi blisko 1 km odcinek prostej jezdni. Na terenie całej Gąsawy obowiązuje jazda z maksymalną prędkością do 50 km/h. Wielu kierowców bagatelizuje jednak przepisy, a widząc dłuższy odcinek prostej jezdni przejeżdża przez ulicę Półwiejską z nadmierną prędkością. Mieszkańcy Rynku i Półwiejskiej wnioskowali już o poprawę bezpieczeństwa dwa lata temu, ale wówczas ich wniosek nie został pozytywnie rozpatrzony. Postanowili więc wrócić do tematu. Z inicjatywy Małgorzaty Langowskiej zebrano 41 podpisów od mieszkańców Półwiejskiej i Rynku wnioskujących o budowę progu zwalniającego.
- Niektórzy kierowcy tory wyścigowe sobie tutaj robią. W godzinach późnopopołudniowych i w dni wolne od pracy, kiedy na Półwiejskiej nie ma zaparkowanych tylu samochodów, jeżdżą z nadmierną prędkością. Niektórzy potrafią tutaj wyciągnąć 90-100 km/h lub nawet urządzać sobie wyścigi. Po 21.00 młodzież też urządza sobie tutaj wyścigi motorami - mówią mieszkańcy. Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że wnioskują o budowę progu zwalniającego, gdyż ich zdaniem tylko takie rozwiązanie może zmusić łamiących przepisy do zmniejszenia prędkości. Według nich stawianie znaku ograniczającego prędkość chociażby do 30 km/h nic nie da.
Mieszkańcy najbardziej obawiają się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Małgorzata Langowska zwraca uwagę, że wielu mieszkańców Półwiejskiej i Rynku ma małe dzieci i wniosek o budowę progu zwalniającego to przede wszystkim troska o ich bezpieczeństwo. Tym bardziej, że przed laty na Półwiejskiej śmiertelnie zostało już potrącone dziecko.
- Nam już zginęły tutaj trzy koty, sąsiadom również. To jest tak, że zaczyna się od zwierząt, a może się skończyć - nie daj Boże - na człowieku. Ale wtedy będzie już za późno. Mieszka tutaj dużo małych dzieci. Przez ulicę, z uwagi na ośrodek zdrowia, przechodzą również osoby starsze - mówi Małgorzata Langowska.
Inicjatywę mieszkańców obu ulic poparł radny powiatowy Wojciech Szczęsny. Przy ulicy Półwiejskiej mieści się bowiem Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Radny zaznacza, iż budowa progu poprawiłaby również bezpieczeństwo pacjentów ośrodka. Wielu z nich parkuje samochody przy jednym z miejscowych marketów. Idąc do ośrodka muszą przejść przez ulicę Półwiejską, na której nie ma żadnego przejścia dla pieszych. Wojciech Szczęsny podkreśla, że proponowana przez mieszkańców lokalizacja progu na Półwiejskiej nie zaburzy dojazdu karetki pogotowia do ośrodka. Karetka bowiem będzie miała dwie możliwości dojazdu bez przejeżdżania przez próg zwalniający.
Gmina Gąsawa przygotowuje projekt zmiany organizacji ruchu drogowego. Uwzględniono w nim również wniosek mieszkańców Półwiejskiej i Rynku. Wójt Błażej Łabędzki zaznacza, że jeśli taka jest wola mieszkańców i budowa progu zwalniającego będzie zgodna z przepisami, to wesprze ich inicjatywę i przekaże sprawę do rozpatrzenia przez Powiatowy Zespół Zarządzania Ruchem Drogowym.
- Najważniejsze, by poprawiło się tam bezpieczeństwo. Jeśli próg zwalniający znacząco wpłynie na poprawę bezpieczeństwa, to bezwzględnie należy go wybudować. Kierowcy przejeżdżają tam z dużą prędkością. Ruch też jest bardzo duży, bo wiele osób jeździ do „Dino”. Próg uprzytomniłby kierowcom, żeby wolniej jechać - powiedział wójt.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1221 (27/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze