Afrykański pomór świń (ASF) to szybko szerząca się, zakaźna choroba wirusowa świń i dzików. Nie ma na nią lekarstwa ani szczepionki. Jedynie ścisłe przestrzeganie zasad bioasekuracji minimalizuje ryzyko jej rozprzestrzeniania się. Wirusa u świń kilka dni temu potwierdzono w dwóch ogniskach na terenie Wielkopolski. Znacznie gorzej jest z dzikami. Tu wirus dotarł już do naszego województwa. Na szczęście nie jest groźny dla ludzi, ale jest w stanie wyniszczyć całe stada trzody chlewnej powodując wysokie straty dla rolników i całego kraju.
OBJAWY
W przypadku wystąpienia ASF ważne jest szybkie wykrycie (obserwacja stada). Objawy pojawiają się 6-10 dni po zakażeniu. Początkowo pojawia się wysoka gorączka (41-42 stopnie), która utrzymuje się 3-4 dni, po czym spada poniżej normy i dochodzą dodatkowe objawy takie jak: sinica skóry, uszu czy brzucha, wybroczyny, duszności, pienisty wypływ z nosa, biegunki, wymioty, niedowład, drgawki czy czasami po prostu nagłe padnięcia. Śmiertelność zwierząt w zakażonym stadzie sięga nawet 100%.
Wirus jest wyjątkowo odporny na działanie niskich temperatur i zachowuje właściwości zakaźne we krwi, kale, tkankach (zwłaszcza surowych produktów z mięsa wieprzowego lub dzików) nawet przez 3-6 miesięcy. Ludzie nie są wrażliwi na zakażenie wirusem ASF, w związku z czym choroba ta nie stwarza zagrożenia dla ich zdrowia i życia.
DROGI ZAKAŻENIA
Najczęstszym sposobem zakażenia zwierząt jest bezpośredni lub pośredni kontakt ze zwierzętami zakażonymi. Rozprzestrzenianie się wirusa jest możliwe za pośrednictwem osób i pojazdów odwiedzających gospodarstwo, skażonego sprzętu i narzędzi, zwierząt mających swobodny dostęp do gospodarstwa (gryzonie, koty, psy, dziki), jak również przez skażoną paszę, wodę oraz skarmianie zwierząt odpadami kuchennymi zawierającymi nieprzetworzone mięso zakażonych świń lub dzików.
W przypadku stwierdzenia ogniska ASF wszystkie świnie w gospodarstwie muszą zostać niezwłocznie zabite (pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej), ich zwłoki zutylizowane, a gospodarstwo oczyszczone i zdezynfekowane. Wokół ogniska wyznaczony zostaje tzw. obszar zapowietrzony (w promieniu 3 km) i zagrożony (do 10 km). W obszarach tych przeprowadzane są bardzo rygorystyczne kontrole weterynaryjne oraz pojawia się problem z wywozem świń poza teren gospodarstwa.
Wszyscy hodowcy, u których wystąpiło ognisko ASF, spełniający wymagania weterynaryjne (w tym z zakresu identyfikacji i rejestracji świń, stosowania zasad bioasekuracji i innych wymaganych przez Inspekcję Weterynaryjną) otrzymają należne im odszkodowanie za straty poniesione w związku z działaniami Inspekcji.
BIOASEKURACJA
W celu ograniczenia ryzyka zakażenia świń wirusem ASF należy przestrzegać zasad bioasekuracji. Nie wolno kupować świń nieoznakowanych i bez świadectwa weterynaryjnego oraz karmić ich paszą niewiadomego pochodzenia ani produktami (w tym kuchennymi resztkami) pochodzenia zwierzęcego. Bardzo ważne jest zabezpieczenie budynku, w którym są utrzymywane świnie, przed dostępem zwierząt domowych czy gryzoni. Konieczne jest każdorazowe przebranie odzieży roboczej i butów przed wejściem do chlewni, odkażanie rąk i obuwia, stosowanie mat nasączonych specjalnym środkiem dezynfekcyjnym i śluz wjazdowych na teren gospodarstwa, a także jego całkowite ogrodzenie, uniemożliwiające dostęp dzikich zwierząt. Ważne jest też to, aby nie wpuszczać na teren gospodarstwa pojazdów oraz osób nieupoważnionych. Obowiązkiem hodowcy jest prowadzenie planu bezpieczeństwa biologicznego oraz wszystkich wymaganych rejestrów (środków transportu czy wejść do budynków, w których znajdują się świnie, pasza, słoma itp.). Za zabezpieczenie chlewni odpowiada jej właściciel, który obowiązany jest do przestrzegania zaleceń służb weterynaryjnych działających na danym terenie.
WSPARCIE
27 czerwca 2024 r. ruszy nabór wniosków na inwestycje zapobiegające rozprzestrzenianiu się ASF. O wsparcie będą mogli ubiegać się rolnicy, którzy posiadają nieruchomość co najmniej od dnia złożenia wniosku o przyznanie pomocy i prowadzą zarejestrowane tam: chów lub hodowlę nie mniej niż 50 świń, chów lub hodowlę metodami ekologicznymi nie mniej niż 27 świń albo hodowlę świń ras rodzimych lub świń ras czystych.
Pozyskane środki będzie można przeznaczyć m.in. na: wykonanie ogrodzenia, utworzenie zadaszonej niecki dezynfekcyjnej, wyposażenie gospodarstwa rolnego w urządzenia do dezynfekcji, zapewnienie możliwości zdezynfekowania się osób zajmujących się obsługą świń, budowę lub przebudowę magazynu do przechowywania słomy, posadowienie silosu na paszę gotową lub zboże przeznaczone na paszę i zapewnienie utrzymywania świń odrębnie od innych zwierząt. Pomoc udzielana będzie w formie refundacji 80% kosztów kwalifikowanych lub - w przypadku inwestycji związanych z budową ogrodzenia - 80% zryczałtowanych stawek, które wynoszą: 330 zł za metr bieżący ogrodzenia; 2.960 zł za jedną bramę; 1.000 zł za jedną furtkę. Do 10% inwestycji mogą stanowić tzw. koszty ogólne. Wnioski o przyznanie pomocy będzie można składać wyłącznie drogą elektroniczną za pomocą systemu teleinformatycznego ARiMR. Nabór potrwa do 2 sierpnia 2024 r.
PIW ŻNIN
Powiatowy Lekarz Weterynarii Andrzej Domagalski poinformował, że na początku czerwca br. stwierdzono pierwsze ognisko ASF u świń w Polsce w tym roku. Było to na terenie gospodarstwa hodującego 10 sztuk, znajdującego się w woj. lubelskim. Aktualnie mamy 9 ognisk wirusa (stan na 17 czerwca), nastąpił więc nagły wzrost. Inspekcja Weterynaryjna cały czas analizuje przyczyny wzrostu zachorowań. W okresie letnim, gdy rolnicy przeprowadzają różnego rodzaju prace polowe czy koszą łąki mają większą możliwość przeniesienia wirusa na butach, odzieży, np. przez wdepnięcie w zakażone odchody, krew czy zainfekowane wirusem resztki padłych dzików. Dlatego tak ważne jest zachowanie zasad bioasekuracji. Powiatowy Lekarz Weterynarii apeluje do rolników, aby świeże siano, słomę czy zboże zmagazynowali, zabezpieczyli i nie użytkowali przez minimum 90 dni, a najlepiej 120, w celu zminimalizowania przeniesienia wirusa do chlewni. - Inspekcja Weterynaryjna jest bardzo zaniepokojona dużą ilością przypadków występowania ASF u padłych dzików na terenie Wielkopolski, w powiecie obornickim i poznańskim. W Długiej Goślinie i Rogoźnie kilka dni temu odkryto dwa ogniska wirusa u świń (34 i 102 sztuki). W naszym województwie natomiast 5 czerwca otrzymaliśmy wynik potwierdzający wystąpienie wirusa u dzika znalezionego w rowie przy drodze wojewódzkiej Brodnica - Jabłonowo Pomorskie. Jest to bardzo niepokojąca sytuacja. Tym bardziej, że dotyczy to terenu na którym nie znaleziono wcześniej padłych, zakażonych dzików, poza tym leżącym przy głównej drodze - powiedział Andrzej Domagalski. Polska niestety jest w czołówce państw UE pod względem liczby ognisk wirusa wśród świń i dzików. To czy kraj obroni się przed ASF zależy od poziomu świadomości producentów świń i sprawności działania Inspekcji Weterynaryjnej i innych odpowiedzialnych służb. Lekarz wet. Andrzej Domagalski z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii ze Żnina apeluje: - Bezwzględne stosowanie zasad bioasekuracji naprawdę przynosi efekty. Nie wchodźcie do chlewni nawet na chwilę bez zmiany ubrania i butów, myjcie i dezynfekujcie ręce, zamykajcie chlewnię, aby nie wchodziły do niej koty czy psy. Na razie nasz powiat nie jest zagrożony, ale sytuacja jest bardzo poważna i nie należy jej lekceważyć.
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze