Był i będzie
Napoleon w Gąsawie
Do Gąsawy, jak przed ponad dwustoma laty, wejdą wojska napoleońskie. Pod kościołem rozbiją obóz, a sam Napoleon będzie odpoczywał w domu przy rynku.
W tym domu przy rynku w Gąsawie prawdopodobnie rezydował Napoleon podczas marszu na Moskwę Stowarzyszenie Sympatyków Gąsawy otrzymało z Urzędu Marszałkowskiego dofinansowanie na realizację zadania Napoleon w Gąsawie. Autorem tego projektu - przybliżenia historii marszu wojsk napoleońskich na Moskwę i związanej z nią legendą o ich odpoczynku w Gąsawie, jest członek zarządu Stowarzyszenia Sympatyków Gąsawy Mariusz Kazik. 20 marca w gąsawskiej Stodole odbyło się pierwsze zebranie dotyczące realizacji tego zadania. Został powołany komitet organizacyjny, w skład którego weszli proboszcz gąsawskiej parafii ks. Ryszard Kwiatkowski, ks. Franciszek Misiewicz, ks. Krzysztof Matuszak, wójta Zdzisława Kuczmę reprezentował Janusz Cichowicz, Jacek Mazany - radny gąsawski, dzielnicowy Jarosław Pawlicki, komendant OSP Gąsawa Wojciech Kończal, Walenty Łukaszewski - właściciel domu, w którym według ustnych podań przebywał Napoleon, Marek Łukaszewski, Adrianna Wierska i Kazimierz Wierski - autorzy scenariusza przedstawienia o wizycie Napoleona w Gąsawie, Michał Woźniak - dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie, Jacek Sytek - prezes Stowarzyszenia Leszek Biały, Jerzy Kaczmarek - właściciel firmy, Jacek Superczyński - dyrektor Zespołu Publicznych Szkół w Gąsawie oraz członkowie Stowarzyszenia Sympatyków Gąsawy: Bogdan Ciesielski, Józef Winiecki, Mariusz Kazik, Edward Maciejewski, Adam Graczyk i Jacek Mielcarzewicz. Podczas spotkania Mariusz Kazik przedstawił ogólny plan realizacji zadania Napoleon w Gąsawie. Postanowiono, że obóz wojsk napoleońskich zostanie rozbity w ogrodzie przylegającym do gąsawskiego kościoła. Tutaj też odbywać się będą m.in. pokazy musztry. W domu, gdzie jak głosi legenda przebywał Napoleon, zostanie otwarta wystawa, na którą składać się będą eksponaty z prywatnych zbiorów dotyczące czasów Napoleona i Księstwa Warszawskiego. Merytoryczną pieczę nad całością sprawować będzie dr Andrzej Nieuważny, który na UMK wykłada historię Francji, jest również dyrektorem Ośrodka Studiów Epoki Napoleońskiej Akademii Humanistycznej w Pułtusku oraz członkiem Centre dEtudes du Monde Russe, Soviétique et Post-Soviétique przy Ecole Hautes Etudes en Science Sociales w Paryżu. Punktem kulminacyjnym będzie wejście, od strony ulicy Trzemeszeńskiej, oddziałów napoleońskich i przybycie pod dom, w którym kwaterował Napoleon.Gąsawę odwiedzili już Patrycja i Marcin Osińscy z Pruszcza Gdańskiego, którzy podjęli się sformowania napoleońskiego obozu w Gąsawie.
Elżbieta Nyka (z domu Marosz) z Łysinina, córka Pelagii, wspomina, że gdy była dzieckiem w domu z dumą mówiono o tym, że właśnie w tym domu podczas marszu wojsk napoleońskich przez Gąsawę rezydował Napoleon. Mówili o tym dziadkowie - Salomea i Piotr Maroszowie, jak również rodzeństwo matki, czyli Antoni, Helena, Melania i Stefan. Był i jest to rodzinny przekaz, który powtarzany jest już od kilku pokoleń. Pani Elżbieta obiecała, że spróbuje przygotować rodzinne zdjęcia osób żyjących i mieszkających w gąsawskim domu, które udostępni na czas wystawy.
Dokładna data festynu napoleońskiego nie została jeszcze ustalona.
Jacek Mielcarzewicz
Pałuki nr 896 (15/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze