Paweł i Dominik przyszli sprawdzić, czy świetlica jest już otwarta. Zastali kartkę na zamkniętych drzwiach, że będzie zamknięta do odwołania. Zapowiadają, że co kilka dni będą sprawdzać, czy znów będzie tam dla nich miejsce.
fot. Magdalena Kruszka
Świetlica, Piechcin, wybrzuszenie, sufit
- Nastąpiła taka mała katastrofa budowlana
Wybrzuszenie na suficie zauważyła pracownica świetlicy Danuta Prusinowska. Poinformowała o tym szefa, sporządzono ekspertyzę i świetlica w Piechcinie została wyłączona z użytkowania do odwołania.
Latem 2007 roku dach budynku świetlicy wiejskiej podlegającej Miejskiemu Domowi Kultury w Barcinie był remontowany. Całkowity koszt położenia nowego dachu oraz zmiany centralnego ogrzewania wyniósł około 50.000 zł. Wówczas między innymi wzmocniono konstrukcję dachową, położone zostało nowe pokrycie dachowe - dwie warstwy papy termozgrzewalnej, wykonano obróbkę blacharską i zamontowano rynny dachowe i spustowe. Dodatkowo konieczne było ocieplenie dachu. Po niespełna sześciu latach od tego remontu okazało się, że z powodu oberwania sufitu świetlica w Piechcinie nie może być użytkowana.
Danuta Prusinowska ze świetlicy wiejskiej w Piechcinie wspomina, że ostatniego dnia ferii zauważyła, że coś jest nie tak. Zaobserwowała, że sufit się obwiesił, poinformowała o tym dyrektora Miejskiego Domu Kultury w Barcinie Artura Jakubowskiego. Ten poinformował Urząd, a Urząd zlecił Wodbarowi rozebranie sufitu, żeby można było zobaczyć, co było przyczyną oberwania.
- Sufit się ugiął i trzeba go było zabezpieczyć - mówi dyrektor Wodbaru Stefan Firszt. - Jak wiązary się ugięły, to należało zdjąć płyty i to właśnie zrobiliśmy. Wykonano ekspertyzę, w której zaznaczono, że do czasu naprawy trzeba zabezpieczyć podciąg, podeprzeć belkę i to właśnie zrobiliśmy. Na tym nasza rola się skończyła, a czy to zostało spartolone czy nie, czy projektant zawalił czy wykonawca, to my nie możemy stwierdzić. Nie oceniamy stanu robót, to nie nasza rola.
Sołtys Piechcinia Aleksander Kabaciński stwierdził, że z jego obserwacji wynika, że wykonawca widząc, że stropy są stare i spróchniałe, powinien przerwać prace i przeprowadzić ekspertyzę, która dałaby odpowiedź na pytanie, czy ten strop się nadaje do dalszego wykorzystania, czy nie.
- Ten budynek był budowany w latach 50.-60. - wspomina Aleksander Kabaciński. - Wtedy zrobiono zadaszenie, potem dopiero dorabiano strop. Wszystko było wykonywane taką metodą gospodarską i teraz wyszło, że było robione dziadostwo. A teraz to jest budynek użyteczności publicznej, więc jak wykonawca widział, że coś jest nie tak, to powinien to od razu zgłosić.
Świetlica jest zamknięta do odwołania. Danuta Prusinowska przyznaje, że młodzież dopytuje się, kiedy znów będzie mogła się spotykać w tym miejscu. Świetlica była także miejscem spotkań seniorów, dwóch grup, które w Piechcinie funkcjonują. Teraz szukają oni innego miejsca, między innymi w bibliotece. Danuta Prusinowska szuka miejsca, gdzie mogłaby złożyć wyposażenie świetlicy. Trwa wielkie pakowanie.
- W świetlicy wiejskiej w Piechcinie nastąpiła taka mała katastrofa budowlana - mówił na sesji Rady Miejskiej radny i sołtys Piechcina Aleksander Kabaciński i pytał, jak postępują prace, czy jakieś decyzje w tej sprawie już zapadły i co dalej będzie ze świetlicą. - Czy będziemy wymieniać cały dach? Jak to będzie wyglądać? To ważny budynek użyteczności publicznej w Piechcinie, gdzie powstały dwa kluby. Dzieci też nie mają się gdzie spotykać - zwracał uwagę radny.
Burmistrz Barcina Michał Pęziak powiedział, że trzeba będzie dach wyremontować.
- W tej chwili mamy ekspertyzę, którą zleciliśmy fachowcowi i ona zakłada kapitalny remont tego dachu. Trzeba go będzie wyremontować - stwierdził burmistrz. Radni usłyszeli również, że trzeba będzie poszukać środków na projekt remontu dachu, a jak będzie wiadomo z kosztorysu, ile przebudowa będzie kosztowała, trzeba będzie zabezpieczyć środki na remont dachu. Burmistrz poinformował, że w tej chwili świetlica musi być zamknięta ze względu na zagrożenie, że dach się oberwie.
Artur Jakubowski potwierdził, że zgodnie z ekspertyzą, którą otrzymał, świetlica nie może być dopuszczona do użytku, bo to zagrażałoby bezpieczeństwu. Powiedział, że dach jest do rozbiórki i do wymiany, a w najbliższym czasie zostanie opracowany projekt, wyłoniony wykonawca i nastąpi naprawa.
- Trudno powiedzieć, jak długo to będzie trwało - przyznał Artur Jakubowski. - Na ten moment zajęcia w Piechcinie zostają zawieszone, a jedna z pań z tej świetlicy została przeniesiona do świetlicy w Sadłogoszczy, jedna przyjdzie do MDK. Nie jestem budowlańcem i nie będę oceniał wykonawstwa. Gdzieś został popełniony błąd, albo dach był na tyle stary, że konstrukcja gdzieś zawiodła - podsumował Artur Jakubowski.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1099 (10/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze