Gmina Żnin przygotowuje projekt planu ogólnego dla całego swojego obszaru administracyjnego. Ma to wyeliminować dowolność lokalizowania różnych przedsięwzięć, w tym osiedli apartamentowców czy domków jednorodzinnych, ale także wiatraków, farm fotowoltaicznych czy biogazowni ma terenach, gdzie do tej pory nie ma miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. O szczegółach można było dowiedzieć się na spotkaniu w auli ratusza 1 kwietnia.
Gmina Żnin musi podobnie, jak inne samorządy wprowadzić swój plan ogólny całego obszaru administracyjnego. Jest to wymóg ustawowy. Do 30 czerwca 2026 r. trzeba złożyć wniosek do Krajowego Planu Odbudowy o dofinansowanie. To z tego źródła jest bowiem finansowane sporządzanie planów ogólnych. Około 200 tys. zł, czyli cena takiego planu dla Żnina brutto będzie pochodziła z dofinansowania, natomiast z budżetu Żnina trzeba będzie zapłacić podatek VAT w wysokości 23% od tej ceny.
Trwają już w Urzędzie Miejskim prace nad przygotowaniem projektu planu ogólnego dla gminy. 1 kwietnia burmistrz Łukasz Kwiatkowski i kierownik wydziału planowania przestrzennego w ratuszu Bogumił Wesołowski zaprosili do auli ratusza zainteresowanych radnych i sołtysów oraz przewodniczących zarządów osiedli w mieście na spotkanie z planistkami, które pracują nad tym projektem. Są to Joanna Grocholewska, doświadczona urbanistka, właścicielka pracowni JAG oraz Aleksandra Sobka-Kucharska.
Prezentacja zasad planu ogólnego była szczegółowa. Zakłada się w nim aż 13 różnych stref zagospodarowania. Najważniejsze z punktu widzenia funkcjonowania miasta i gminy to strefa wielofunkcyjna z zabudową wielorodzinną, usługami oraz zielenią miejską. Druga, równie istotna to strefa wielofunkcyjna z zabudową jednorodzinną i trzecia wielofunkcyjna z zabudową zagrodową, która dotyczy obszarów wiejskich.
Są też jeszcze m.in. strefa SR - rolnicza bez możliwości zabudowy mieszkaniowej i strefa otwarta SO, w której nie będzie można lokalizować nic, oprócz instalacji odnawialnych źródeł energii. To w gminie Żnin przede wszystkim turbiny wiatrowe oraz farmy fotowoltaiczne, czy też biogazownie.
Obecnie w gminie Żnin jest 36 wiatraków, z których działa 34. 11 kolejnych w zachodniej części gminy Żnin jest już w procedowaniu. Natomiast inwestorzy chcieli, aby w projektowanym planie ogólnym uwzględnić jeszcze cztery kolejne: w Kaczkówku, Nadborowie i dwa w Sielcu. Sołtysi takiej opcji nie biorą pod uwagę, a gmina też nie widzi takiej potrzeby. Wiatraki w gminie Żnin mają do 250 m wysokości.
Wpływy do budżetu gminy Żnin z tytułu podatków od nieruchomości za elektrownie wiatrowe w ostatnich latach znacząco rosną. Łącznie osoby prawne jako właściciele wiatraków z tytułu podatku od budowli oraz osoby fizyczne i prawne jako właściciele gruntów pod elektrowniami wiatrowymi wpłacili w 2020 r. 342.012 zł. W 2021 r. to było już 511.792.88 zł; w 2022 r. - 625.198 zł.; w 2023 - 626.164,25 zł. Właśnie w tamtym roku były oddane farmy wiatrowe budowane na zachodnich rubieżach gminy. Tyle tylko, że podatek za nie został wymierzony dopiero w 2024 r. i od razu widać to we wpływach do kasy ratusza. Mianowicie podatki za wiatraki i grunty pod nimi wymierzone w 2024 r. to 2.482.424,35 zł.
Jak podkreśla Sławomir Chrośniak, specjalista ds. planowania przestrzennego w Urzędzie Miejskim w Żninie, gmina ta i tak jest w korzystnej sytuacji w porównaniu z wieloma innymi samorządami, ponieważ dla ponad 10 tysięcy hektarów terenu mamy tutaj obowiązujące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. To aż 43,4% całego obszaru gminy. W tym cały obszar miasta Żnina wraz z jeziorami posiada miejscowe plany zagospodarowania. Tak się zaś składa, że przyszły plan ogólny nie kasuje już istniejących planów miejscowych, natomiast gminy są zobligowane do jego stworzenia dla terenów jeszcze nie objętych MZP.
- Na jesień planujemy konsultacje projektu planu ogólnego z mieszkańcami gminy, natomiast już wkrótce dokument będzie konsultowany z ponad 60 różnymi instytucjami. Gotowy projekt zostanie przedstawiony pod głosowanie Radzie Miejskiej w Żninie. Brak opracowania i przyjęcia planu ogólnego będzie oznaczał, że tam, gdzie nie mamy obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, nie będzie można w przyszłości realizować żadnych przedsięwzięć - mówi Łukasz Kwiatkowski.
Plan ogólny zamknie też już kwestie rozwoju osadniczego. Otóż poza obszarami już objętymi miejscowymi planami, w gminie jest jeszcze 192 hektary pod zabudowę mieszkaniową. Jednakże ponad połowa z tego jest już zagospodarowana i ujęta w projekcie planu ogólnego gminy Żnin, więc pozostaje jedynie 90 hektarów poza obszarami objętymi MZP, na których będzie można budować domy.
Etap składania wniosków do planu ogólnego jest już zamknięty, ale po jego uchwaleniu i przyjęciu będzie można w przyszłości dokonywać zmian. Na obszarze objętym w przyszłości planem ogólnym będzie również możliwość tworzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, ale wyłącznie takich, które będą się mieściły w zapisach planu ogólnego.
Burmistrz powiedział, że przygotowanie planu ogólnego to trudna, ale ważna sprawa. W rozmowie z Pałukami dodał również, że w tej kadencji będzie chciał podjąć rozmowy z radnymi, czy nie należałoby, a jeśli tak, to w jakich miejscach, skorygować granic administracyjnych miasta Żnina. Według włodarza, granicą miasta od zachodu mogłaby być droga ekspresowa S5.
Pod tekstem jako załącznik dostępny jest plan ogólny gminy Żnin.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze