Reklama

Nie będzie opłat za zatrzymanie

- Dopiero teraz wyszła pełna interpretacja przepisów i robimy krok do tyłu - powiedział burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek i poddał pod głosowanie uchwałę w sprawie wycofania uchwały sprzed niemal dwóch miesięcy, która obligowała przewoźników do opłat za postoje na przystankach.

     Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek przyznał, że gmina Łabiszyn była pierwszą w okolicy, która wprowadziła opłatę za postój. Pod koniec sierpnia radni zdecydowali, że przewoźnicy będą płacić gminie po 5 gr za jedno zatrzymanie, a kwota, która wpłynie do budżetu gminy z tego tytułu, przeznaczona będzie na remonty przystanków i wiat przystankowych.
     - Kiedy podejmowaliśmy tamtą uchwałę, to interpretacja przepisów (mowa o  ustawie z 16 grudnia 2010 roku o publicznym transporcie zbiorowym, które weszły w życie 1 marca 2011 roku - przyp. mk), która przyszła do nas z Urzędu Marszałkowskiego mówiła, że gmina będzie zarządcą wszystkich przystanków znajdujących się na swoim administracyjnym terenie - wyjaśnia burmistrz Łabiszyna. - Natomiast później odbyło się spotkanie w starostwie, na którym to interpretacja pojawiła się zgoła inna. Każdy zarządca drogi ma określić przystanki, dla których jest administratorem na swoich drogach. A inna ustawa mówi, że to gmina odpowiada za stan na wszystkich przystankach. To jest paradoks.
     Po przeanalizowaniu sytuacji okazało się, że przy drogach gminnych są jedynie wiaty, które obsługują autobusy dowożące dzieci do szkoły. Poza nimi nikt się tam nie zatrzymuje, a wszystkie pozostałe przystanki, które mogłyby przynieść dochód, znajdują się przy drogach powiatowych i wojewódzkich, bo właśnie na tych drogach jedynie odbywa się komunikacja pasażerska. Gmina miałaby podstawy do pobierania opłaty jedynie za zatrzymanie się na dworcu autobusowym. Poza tym za dowóz dzieci do szkoły gmina płaci osobno, więc istnieje obawa, że wprowadzenie opłaty za zatrzymanie się na przystanku spowoduje, że firmy świadczące usługę dowozu dzieci do szkoły zażądają za nią wyższej stawki.
     - Jeżeli dołożymy stawkę za korzystanie z przystanku, to tak jakbyśmy sobie dołożyli - mówi burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. W tej sytuacji gmina Łabiszyn rezygnuje z pobierania opłaty od przewoźników za zatrzymywanie się na przystankach. Wpływy, jakie szacowano z tego tytułu, kiedy spodziewano się, że przewoźnicy będą płacić 5 groszy za przystanek, oscylowały wokół kwoty 300 zł miesięcznie.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1081 (44/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/01/2025 14:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości