Szacowany koszt jego powstania to 100.000-110.000 zł. Zdaniem radych wchodzących w skład komisji ds. gminnych, a także burmistrza Janowca Wlkp. nakłady, które musiałby ponieść samorząd są niewspółmierne do korzyści płynących z ewentualnego utworzenia gabinetu w murach placówki. Blisko pół tysiąca uczniów będzie korzystać z przeglądów dentystycznych, dojeżdżając do Gąsawy.
W grudniu ubiegłego roku dyrektor SP im. Tadeusza Kościuszki w Janowcu Przemysław Kotula poinformował rodziców o konieczności przewiezienia uczniów do gabinetu stomatologicznego, funkcjonującego w SP im. Wandy Dobaczewskiej w Gąsawie, w celu odbycia wizyty profilaktycznej.
Wytłumaczył, że ze względu na jego brak, a także zakaz obsługi dzieci w tym zakresie w gabinecie pielęgniarki szkolnej, placówka została zmuszona zmienić dotychczasowe warunki opieki stomatologicznej.
W ciągu trzech dni uczniowie wszystkich klas zostali dowiezieni do Gąsawy autokarem (koszt przejazdu pokrył realizator usług - Mediroot), gdzie w ramach programu opieki stomatologicznej w szkołach skorzystali m.in. z zabiegów profilaktycznych, w tym badania z instruktażem higieny, lakierowania zębów czy usunięcia złogów nazębnych.
Wyniki zostały przekazane rodzicom lub opiekunom prawnym drogą mailową ze wskazaniem miejsc, w których można kontynuować leczenie w ramach bezpłatnej opieki stomatologicznej NFZ (mowa m.in. o gabinecie Mediroot w Wągrowcu, gabinetach szkolnych w Kłecku, Gąsawie czy Żninie).
Dyrektor SP w Janowcu Wlkp. w wiadomości nadesłanej do rodziców za pośrednictwem dziennika elektronicznego zapewnił ponadto, że zabiega o utworzenie spełniającego normy pomieszczenia ze specjalistycznym wyposażeniem w placówce, prowadząc rozmowy z burmistrzem.
Temat został podjęty na forum w czasie posiedzenia komisji ds. gminnych Rady Miejskiej w Janowcu Wlkp. które odbyło się we wtorek 18 lutego. Radni zapoznali się z problemem, a także przyjrzeli wstępnemu kosztorysowi związanemu z otwarciem gabinetu. Niezbędny byłby zakup fotela z kompresorem i pompą - 55-60.000 zł, autoklawu - ok. 16.000 zł, asystora (szafka) - ok. 1.500-2.000 zł, endometra - 2.000 zł, wstrząsarki - 1.500-2.000 zł czy narzędzi stomatologicznych - ich koszt to blisko 20.000 zł.
Radni negatywnie zaopiniowali możliwość realizacji tego zadania, a więc wyposażenia gabinetu za szacowaną kwotę 100.000-110.000 zł. Byli w tym przypadku jednomyślni. Inwestycja nie ma również uzasadnienia w opinii burmistrza Leszka Grzeczki. - Streszczając argumentacje radnych można powiedzieć, że nakłady do poniesienia nie są współmierne z korzyściami płynącymi z ewentualnego utworzenia gabinetu. Podzielam to zdanie wyrażone przez radych - nie ukrywał w rozmowie z gazetą.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze