Reklama

Nie dojechał do ostatniego pożaru. Naczelnik OSP Sarbinowo Drugie stracił życie na służbie

W poniedziałek, 1 sierpnia jedną z zadysponowanych do ugaszenia pożaru traw we Flantrowie (gm. Janowiec Wlkp.) jednostką została Ochotnicza Straż Pożarna z Sarbinowa Drugiego. Strażackim samochodem miał kierować jej naczelnik Marian Melcer, który tuż przed uruchomieniem wozu zasłabł. Mimo wysiłku druhów i Zespołu Ratownictwa Medycznego mężczyzny nie udało się uratować. 

Zgłoszenie o pożarze nieużytków we Flantrowie wpłynęło do systemu KP PSP w Żninie 1 sierpnia tuż przed 19.00. W jego ugaszeniu miały wziąć udział trzy jednostki: OSP KSRG Janowiec Wielkopolski, JRG Żnin oraz OSP Sarbinowo Drugie. Z relacji mł. kpt. inż. Huberta Kurowskiego, zastępcy dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej wynika, że Marian Malcer zasłabł zanim uruchomił pojazd, którym miał wyruszyć do zdarzenia. - Najprawdopodobniej napotkał wcześniej na problemy z odpaleniem auta, dlatego wyszedł z kabiny, żeby sprawdzić, co może być tego przyczyną - przekazał Hubert Kurowski. 

Chwilę później druhowie odnaleźli naczelnika leżącego na ziemi. Niezwłocznie przystąpili do przeprowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz powiadomili o fakcie stanowisko kierowania KP PSP w Żninie. Do jednostki skierowano wsparcie w postaci strażaków z Janowca, wyposażonych w specjalistyczny sprzęt - defibrylator. Kontynuowali oni czynności reanimacyjne. Po upływie łącznie 17 minut na miejsce dojechał również Zespół Ratownictwa Medycznego, który przejął nieprzytomnego mężczyznę. - Do końca trwania tych działań strażak nie odzyskał już przytomności - poinformował zastępca dowódcy JRG w Żninie. O 20.23 decyzją ratowników medycznych odstąpiono od dalszych czynności ratunkowych. 

Reklama

Na miejscu tragedii obecni byli policjanci z Janowca, a także przedstawiciele Zakładu Medycyny Sądowej w Bydgoszczy. Przyczyny śmierci naczelnika OSP Sarbinowo Drugie wyjaśni sekcja zwłok zlecona przez prokuratora.

Druh Marian Melcer odszedł w wieku 59 lat. - Był dobrym strażakiem, działaczem, zabiegał o dobro jednostki. Zawsze był na każde wezwanie strażaków, oddany sprawie. Zginął na posterunku - mówił Pałukom komendant Miejsko-Gminnego Związku OSP RP w Janowcu -  Andrzej Witkowski. 

Justyna Kulpińska, 2 VIII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości