Czy samowolne przestawianie znaku nie dotyczy policji?
fot. Arkadiusz Majszak
Sankcje za przestawienie znaków dotyczą wszystkich, ale
Nie dotyczą policji
Na polecenie żnińskiej policji pracownik wydziału dróg w Urzędzie
Miasta Ryszard Parjaska nakazał przenieść znak oznajmujący zakaz
zatrzymywania się. Dotychczas znak ten mieścił się przy delikatesach
"Jedynka". Teraz przesunięto go na granicę działki policji i
sąsiadującej z nią posesji. Wniosek dotyczący przesunięcia znaku nie
był rozpatrzony przez Powiatowy Zespół Zarządzania Ruchem Drogowym.
Każda zmiana organizacji ruchu winna zaś zostać zaopiniowana przez ten
zespół.
Bardziej uważni mieszkańcy Żnina dostrzegli, że znak oznajmujący zakaz zatrzymywania się, który do niedawna znajdował się na Placu Wolności przy delikatesach "Jedynka" został przesunięty o kilka metrów dalej. Postawiono go na granicy dwóch działek: żnińskiej policji i Janusza Jaślikowskiego. Znak zatrzymywania się oznacza, że przed nim można zostawić samochód.
Każda zmiana organizacji ruchu w Żninie powinna trafić na posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Ruchem Drogowym. Tymczasem - jak się dowiedzieliśmy - wniosek o przesunięcie znaku drogowego nie był rozpatrywany przez wspomniany zespół.
- "Trzeba by dotrzeć do tych, co ten znak przestawili. Wniosek o jego przesunięcie nie był przez nas rozpatrywany, bo takowy do nas nie trafił. Nie wiem więc kto to przestawił. Wszystko musi się odbywać według procedur. Wszelka zmiana organizacji ruchu winna przejść przez naszą komisję. Wszelkie samowolne przesunięcia znaku muszą wrócić do stanu poprzedniego" - wyjaśnił przewodniczący Powiatowego Zespołu Zarządzania Ruchem Drogowym Dariusz Kaźmierczak.
Udało nam się ustalić, że znak nakazał przestawić pracownik wydziału dróg w żnińskim magistracie Ryszard Parjaska.
- "Było to przenoszone na polecenie policji. Policja nas o tym poinformowała pisemnie. Uzasadnili to tak, że ten zakaz, który dotychczas znajdował się przy delikatesach nie był respektowany, a po przeniesieniu będzie służył policji. Nic mi o tym nie wiadomo, że stało się to bez zgody Powiatowego Zespołu Zarządzania Ruchem Drogowym. Przedyskutowano to jednak z członkiem tego zespołu, z szefem drogówki w Żninie Waldemarem Polanowskim" - wyjaśnił Ryszard Parjaska. Kierownik utrzymania dróg w Zarządzie Dróg Powiatowych w Podgórzynie Andrzej Górzyński powiedział nam, że samowolne przestawienie znaku drogowego jest przestępstwem, które narusza bezpieczeństwo uczestników ruchu i podlega odpowiedzialności karnej.
- "Ustawienie dodatkowego znaku lub przesunięcie znaku wiąże się z zaopiniowaniem przez komisję zajmującą się organizacją ruchu. Jeżeli ta komisja uzna, że przesunięcie znaku lub jego zdjęcie jest zasadne, to wówczas powinni podjąć decyzję i podpisać protokół. Ta komisja wydaje decyzję administracyjną" - wyjaśnił Andrzej Górzyński.
Kierownik przyznał ponadto, że przesunięcie znaku zakazu zatrzymywania się na Placu Wolności w Żninie zmieniło zasady organizacji ruchu drogowego.
Podkomisarz Krzysztof Jaźwiński ze żnińskiej policji powiedział nam, że znak został przestawiony, gdyż policja chciała stworzyć miejsce dla interesantów. Ponadto komendant żnińskiej policji czyni starania, żeby parking przy bibliotece również służył interesantom, którzy przyjeżdżają na policję.
Zdaniem Krzysztofa Jaźwińskiego na posiedzeniu Powiatowego Zespołu Zarządzania Ruchem Drogowym został złożony ustny wniosek o przesunięcie tego znaku. Podkomisarz dodał, że powiatowy zespół zaopiniował propozycję policji pozytywnie. - "Dziś komendant powiatowy wystąpił do burmistrza Żnina czy zostały spełnione wszystkie wnioski formalne związane z przesunięciem znaku" - powiedział Krzysztof Jaźwiński.
Przewodniczący zespołu Dariusz Kaźmierczak wyjaśnił, że nie został złożony wniosek formalny o przesunięcie znaku. Członkowie zespołu prowadzili jedynie na ten temat dyskusje.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 694 (22/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze