Do sejmu
Nie Hemmerling, a Pogodziński
Ignacy Pogodziński, Małgorzata Rucińska i Agnieszka Dulińska - to zdaniem Piotra Hemmerlinga oficjalni kandydaci do ławy sejmowej. On sam zapewnia, że wbrew pogłoskom nie kandyduje do sejmu.
Burmistrz Kcyni Piotr Hemmerling na piątkowej konferencji prasowej w kcyńskim ratuszu zdementował pogłoski, że będzie kandydował do sejmu w najbliższych wyborach.
- Nie ukrywam, że taką możliwość rozważałem, miałem propozycję kandydowania z wysokiego, drugiego miejsca na liście - przyznaje burmistrz. Zaznacza zaraz, że było to przed wyborami samorządowymi i było możliwe, gdyby nie został wybrany na burmistrza Kcyni. W listopadzie, poprzez wybory - jak mówi - zawarł ze społeczeństwem gminy Kcynia umowę obowiązującą przez cztery lata. - Uważam, że nie mam prawa kandydować, bo otrzymałem w wyborach dowód zaufania od mieszkańców i chcę pracować dla dobra tej gminy - powiedział Piotr Hemmerling. Zdradził natomiast oficjalnych - jak twierdzi - kandydatów Sojuszu Lewicy Demokratycznej do sejmu z powiatu, wśród których jest Ignacy Pogodziński - burmistrz Szubina, Małgorzata Rucińska z referatu finansowego Starostwa Powiatowego w Nakle i Agnieszka Dulińska, kierownik referatu promocji w Urzędzie Miasta i Gminy w Mroczy.
Burmistrz Ignacy Pogodziński przyznał, że takie rozmowy są z nim prowadzone, on sam wstępnie wyraził zgodę na kandydowanie, ale będzie miał pozycję odległą na liście. Nie ma jednak jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie - Małe ośrodki jak Szubin, Żnin czy Nakło mają małe szanse w wyborach, uważam jednak, że mimo to próbować trzeba i że powinniśmy startować - powiedział burmistrz Ignacy Pogodziński.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1012 (27/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze