Reklama

Nie ma jednego kandydata do sejmiku

PSL rozlało mleko
     Nie ma jednego kandydata do sejmiku
     Przedstawiciele partii politycznych z powiatu żnińskiego nie wyłonili jednego kandydata do Sejmiku Województwa. Potencjalnych kandydatów zaczyna za to przybywać. Oprócz Ryszarda Kierzka i Zenona Flejtera o mandat radnego województwa będzie ubiegać się Benedykt Ślęzak, a może też Henryk Tokarz.

21 TYSIĘCY NIE WYBRAŁO
ANI JEDNEGO
Henryk Tokarz: W wyborach 4 lata temu 14 tysięcy mieszkańców powiatu mogileńskiego wybrało dwóch kandydatów do sejmiku, a 21 tysięcy powiatu żnińskiego - ani jednego.                                     (am)

     W poniedziałek z inicjatywy Roberta Luchowskiego, przewodniczącego Rady Powiatowej SLD w powiecie żnińskim, doszło do spotkania liderów partii politycznych działających w powiecie żnińskim.
     Lokalne struktury Platformy Obywatelskiej reprezentowała Aleksandra Nowakowska, Prawo i Sprawiedliwość reprezentował Henryk Tokarz, natomiast Polskie Stronnictwo Ludowe Fabian Heinich.
     - Od lat mówi się przed wyborami o wspólnym kandydacie z powiatu żnińskiego. Czas spróbować zrealizować ten cel - rozpoczął spotkanie Robert Luchowski. Dodał, że SLD nadal jest gotowy nie wystawiać w tegorocznych wyborach żadnego kandydata, pod warunkiem, że liderzy partii politycznych osiągną porozumienie i również zrezygnują ze swoich kandydatów, by wyborcy mogli poprzeć jednego kandydata z powiatu.
     W czasie, kiedy odbywało się spotkanie liderów partii, zarówno PO, jak i PiS nie miały jeszcze zatwierdzonych kandydatów do Sejmiku Województwa, chociaż Aleksandra Nowakowska nie szczędziła komplementów pod adresem Zenona Flejtera (który ma być kandydatem PO), podkreślając jego brak związków z jakąkolwiek partią polityczną.
     MLEKO ROZLAŁO PSL
     Dwaj kandydaci PSL z powiatu żnińskiego do Sejmiku Województwa zostali natomiast zatwierdzeni na konwencji powiatowej. - U nas zostało już wszystko ustalone. Mamy dwóch kandydatów - powiedział Fabian Heinich. Obok Ryszarda Kierzka z Janowca, kandydatem ludowców do sejmiku będzie Benedykt Ślęzak z Barcina.
     - Kandydatury PSL zupełnie mnie nie przekonują. Mam wrażenie, że po słabym wyniku wyborczym do Parlamentu Europejskiego lokalne PSL chciało jako pierwsze zaprezentować swoich kandydatów i zrobić wrażenie na wyborcach - uważa Robert Luchowski.
     - Dla mnie liczy się merytoryka. Najpierw analizuję wyniki wyborcze potencjalnego kandydata, potem podejmuję decyzję o jego ewentualnej rekomendacji. Będziemy mieli kandydata z gminy Żnin, niezwiązanego z żadną partią - wyjaśnia Aleksandra Nowakowska.
     - Mleko się rozlało. PSL zatwierdził kandydatów i w tej sytuacji niewiele możemy tu zrobić. Analizowałem wyniki ostatnich wyborów i zauważyłem sporą ilość głosów nieważnych. Trzeba przekonać mieszkańców, żeby głosowali na przedstawicieli z powiatu żnińskiego - podkreśla Henryk Tokarz. Dodaje, że w wyborach 4 lata temu 14 tysięcy mieszkańców powiatu mogileńskiego wybrało dwóch kandydatów do sejmiku, a 21 tysięcy powiatu żnińskiego - ani jednego. Zwraca uwagę, że mieszkańcy powiatu żnińskiego głosują na kandydatów spoza powiatu.
     APEL ZAMIAST KOMPROMISU
     Pomimo że partie nie osiągnęły kompromisu w sprawie wyboru wspólnego kandydata do Sejmiku Województwa, uzgodniły, że: przypomną wyborcom, że na każdej z czterech list otrzymanych w lokalu wyborczym  (sejmik, Rada Powiatu, Rada Miejska lub Rada Gminy, wójt lub burmistrz) można postawić znak x tylko przy jednym nazwisku; każda siła polityczna prowadząc kampanię wyborczą w wyborach samorządowych wystąpi z apelem do mieszkańców o aktywny udział w wyborach i głosowanie na kandydata z powiatu żnińskiego; poinformują wyborców jak ważny dla rozwoju regionu jest Sejmik Województwa, który dzieli środki unijne, a w nim przedstawiciel powiatu żnińskiego.
     NIE CHODZI O TO, BY WYSTAWIAĆ WSPÓLNEGO  KANDYDATA,  ALE BY PARTIE POWSTRZYMAŁY SIĘ  PRZED WYSTAWIANIEM
     Robert Luchowski zaznacza, że kiedy składał propozycję spotkania 17 września, żadna z partii politycznych nie miała jeszcze zatwierdzonego kandydata do Sejmiku Województwa.
     - Wszystko zatem było jeszcze możliwe. Zaproponowałem 10 dni na wewnętrzną konsultację w PO, PiS i PSL. Ani PO, ani PiS do dnia spotkania nie miały zatwierdzonych kandydatów. W wyborach do Sejmiku Województwa żadna partia nie pozwoli sobie na popieranie innego kandydata niż z własnej partii, ale może nie wystawić kandydata, a wtedy wyborcy - członkowie takiej partii i jej sympatycy, nie mając własnego kandydata, oddadzą głosy na tego spośród kandydatów, który np. będzie dbał o interesy lub będą się kierowali innymi kryteriami. Gdyby był jeden kandydat, mieszkańcy powiatu żnińskiego nie mieliby zbytnio wyboru. Skutek - mandat pewny. Nie udało się doprowadzić lokalnie do kompromisu w sprawie wyborów do Sejmiku Województwa. Zrobiliśmy jednak pierwszy poważny krok do sukcesu w przyszłości. Pojawia się nowa polityczna fala, która z wyborów na wybory będzie coraz częściej i wyraźniej na szczeblach wojewódzkich partii, w trosce o rozwój i dobro swojego regionu, domagała się jej prawa do większej swobody w podejmowaniu decyzji oddolnie, zmęczona coraz bardziej wygórowanymi oczekiwaniami ze strony organizacji wyższych szczebli - tłumaczy Robert Luchowski.
     KOLEJNY KANDYDAT
     Z posiadanych przez nas informacji wynika, że swojego kandydata do sejmiku wystawi również PiS. Najwyraźniej ma nim być Henryk Tokarz. Sam zainteresowany nie chce tych informacji komentować i odsyła nas do Kosmy Złotowskiego, pełnomocnika wojewódzkiego PiS w Bydgoszczy.
     - Nie jest to jeszcze ustalone - wyjaśnia Kosma Złotowski.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 972 (39/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości