Na koniec dnia mamy dobrą informację ze żnińskiego szpitala. U pacjentki na oddziale wewnętrznym nie potwierdzono zakażenia koronawirusem. Cały zespół na zmianie, która pracowała podczas dotychczasowej hospitalizacji pacjentki na oddziale, może wracać do domu.
31 marca wieczorem na oddział wewnętrzny w szpitalu w Żninie przyjęta została pacjentka za pośrednictwem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. U 70-latki stwierdzono problemy kardiologiczne, więc ją hospitalizowano. 1 kwietnia kobieta miała m.in. problemy z oddychaniem, więc lekarz stwierdził, że należy pobrać wymaz do testu na ewentualność zakażenia koronawirusem.
8 pacjentów oddziału wewnętrznego, 5 osób z obsługi medycznej SOR oraz 2 osoby z obsługi oddziału wewnętrznego zostało natychmiast odizolowanych od reszty szpitala. Dyrektor Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie Roman Pawłowski otrzymał informację, iż wynik testu na obecność koronawirusa u 70-latki może być znany po 19.00 lub po 20.00. Gdyby wynik był pozytywny, to cała piętnastka musiałaby pozostać na pełnej, dwutygodniowej kwarantannie.
Dyrektor Roman Pawłowski otrzymał telefonicznie informację o 20.30, że wynik testu jest ujemny, pacjentka nie jest zakażona. Personel, który ostatnie godziny spędził, podobnie, jak pacjenci w dużym stresie, może wracać do domu. Pacjentka, u której nie potwierdzono zakażenia oczywiście nadal pozostaje na leczeniu szpitalnym.
Dodajmy, że gdyby było inaczej i wynik byłby pozytywny, to Sanepid zdecydowałby, czy leczyć osobę z koronawirusem w żnińskim szpitalu w warunkach odizolowania oddziału, czy też zabrać ją na leczenie do szpitala zakaźnego. Kwarantanna trwałaby 14 dni, a objęci nią otrzymywaliby tylko posiłki za pośrednictwem pozostałego personelu w szpitalu. Na szczęście nie ma takiej potrzeby.
Karol Gapiński, 1 IV 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze