Reklama

Nie ma wyroku w sprawie sprzedaży ZEC-u

Żnin, ZEC, sprzedaż, wyrok, Sąd Rejonowy
     Nie ma wyroku w sprawie sprzedaży ZEC-u
     15 stycznia nie zapadł w Sądzie Rejonowym w Żninie wyrok w sprawie sprzedaży udziałów Zakładu Energetyki Cieplnej, w której oskarżeni są: Janusz B. - w momencie sprzedaży wiceburmistrz Żnina, Franciszek S. - wówczas członek Zarządu Miasta i radny miejski oraz Stanisław G. - radny poprzedniej i obecnej kadencji Rady Miejskiej w Żninie.

     Sprzedaży 90% udziałów Zakładu Energetyki Cieplnej dokonano mocą uchwały Rady Miejskiej w Żninie z 19 maja 2000 roku. Udziały nabyła spółka Fluid Corporation. Umowę podpisano 22 maja 2000 roku.
     Zarzuty postawione przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy dotyczyły niedopełnienia szczególnej staranności w zarządzaniu mieniem komunalnym przy zawarciu tej umowy. Zarzuty przedstawiono w sierpniu roku 2001 Januszowi B., który był wówczas wiceburmistrzem Żnina, Franciszkowi S. będącemu członkiem Zarządu Miasta oraz Stanisławowi G. - radnemu poprzedniej i obecnej kadencji samorządowej.  

Od czasu pierwszej sprzedaży udziały ZEC-u znalazły się w ruchu handlowym. Obecnie Fluid Corporacion ma 20%, spółka z o.o. Łączność z Bydgoszczy ma 70%, a 10% posiada miasto. (kg)

     Udziały poszły w ręce Fluid Corporation za 900 zł. Najważniejszym zarzutem postawionym w akcie oskarżenia jest zaniżenie wartości sprzedanych udziałów o co najmniej 3 miliony złotych. Oskarżeni zwracali jednak uwagę na to, iż umowie towarzyszyły pakiety socjalne, a także punkty nakazujące Fluidowi realizowanie inwestycji w żnińskim zakładzie, stąd realna wartość transakcji wynosi kilka milionów, a nie 900 zł.
     Sprawie przewodniczy sędzia Tomasz Michalak. Obrońcą jest Michał Filek.  
     Podczas posiedzenia sędzia wyjaśnił, że przyszedł od adwokata Filka faks informujący, że mecenas jest za granicą (Stanisław G. poinformował nas: - W tej chwili nasz adwokat jest na urlopie w Australii). Ma pojawić się w kraju pod koniec stycznia. W efekcie wyznaczono nowy termin rozprawy na 10 lutego, na 9:00. Chodziło również o zgranie tej daty z kalendarzykiem Tomasza B. i Radosława N. Są to nabywcy udziałów w ZEC-u, świadkowie w sprawie.
     Oskarżeni nie chcieli komentować sprawy. Twierdzili jedynie, że w sądach czasami toczone są sprawy, które nie powinny być w ogóle podnoszone. Stanisław G. jeszcze w ubiegłym roku tłumaczył nam, że głosował za przyjęciem sprzedaży ZEC jako jeden z 18 radnych. W stan oskarżenia zaś postawiono tylko trzy osoby. - To wystąpienie przeciw demokracji, jeśli radny głosuje za uchwała przedstawioną przez Zarząd i zostaje za to oskarżony - żalił się jesienią Stanisław G.
     Oskarżeni poinformowali również, że już bodaj siedem razy zajmowali miejsce na ławie w sali rozpraw podczas kolejnych posiedzeń sądu.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 570 (3/2003)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości