Reklama

Nie musi spłacać długu

Pozew Spółdzielni Mieszkaniowej w Krotoszynie przeciwko dłużnikowi o nakaz zapłaty został przez sąd w Żninie oddalony. Podstawą takiej decyzji sądu jest brak udowodnienia przez powódkę jej praw do zarządzania wspólnotą, w której mieszka dłużnik i w konsekwencji brak uprawnień do windykacji przed sądem. Pozwany nie został zobowiązany do zapłaty długu i nie zamierza płacić czynszu, dopóki zarządzanie w Krotoszynie się nie zmieni.

     Sędzia Tomasz Michalak w ostatni czwartek ogłosił wyrok w sprawie z powództwa prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Krotoszynie Marii Z. przeciwko Przemysławowi Staszakowi o nakaz zapłaty. Sprawa toczyła się w wydziale cywilnym Sądu Rejonowego w Żninie.
     O mieszkańcach osiedla bloków w Krotoszynie piszemy od roku. Część mieszkańców głośno domaga się transparentności w zarządzaniu osiedlem. Przemysław Staszak ze wspólnoty nr 9 i Marek Kustosz ze wspólnoty mieszkaniowej nr 15 od kilku lat zaprzestali płacić czynsz zarządzającej spółdzielnią i wspólnotami mieszkaniowymi Marii Z. Podkreślają, że regulować mogą tylko uzasadnione i udokumentowane rachunki. Żądają nie tylko przejrzystości w zarządzaniu, ale też założenia przez Marię Z. osobnych kont dla wspólnot, by było wiadomo, iż pieniądze mieszkańca konkretnej wspólnoty rzeczywiście wydawane są potrzeby jego bloku.
     Maria Z. pozwała Przemysława Staszaka i Marka Kustosza. W czwartek zapadł wyrok tylko w sprawie pierwszego z tych panów. Pozew Marii Z. został oddalony. Sędzia w uzasadnieniu powiedział m.in., że Maria Z. podczas sprawy w ogóle nie wykazała, że może skutecznie zarządzać wspólnotą i czy umowa o zarządzanie wspólnotą, w której mieszka pozwany Przemysław Staszak, była zawarta w formie aktu notarialnego. Nie wykazała nawet, że istnieje uchwała wspólnoty nr 9 pozwalająca zawrzeć jej umowę o zarządzanie z administratorem. Sędzia dodał, że w tym przypadku wątpliwa wydaje się być autentyczność umowy z 2008 r. Oznaczenia paragrafów, odstępy między treścią a podpisami i same podpisy na dokumentach z 2005 r. i 2008 r. są identyczne, co budzi wątpliwość co do ich autentyczności. W kopii umowy z 2008 r., która budzi tę wątpliwość, jest zapis o możliwości windykacji przez zarządcę należności od członka wspólnoty przed sądem. We wcześniejszej umowie nie było tego zapisu. Ponieważ dokument późniejszy jest niewiarygodny, a powódka nie uczyniła nic przed sądem, aby tę wiarygodność wykazać, to według sądu powódka nie była nawet uprawniona do windykacji na drodze sądowej. Poza wszystkim zaś nie wykazała też, dlaczego ma dochodzić akurat takich, a nie innych kwot od Przemysława Staszaka. Nie przedstawiła rachunków, faktur, rozliczeń kosztów administrowania konkretną wspólnotą i konkretnym mieszkaniem Przemysława Staszaka. Co więcej, mimo wezwań sądu, ani razu powódka nie pojawiła się w Żninie na rozprawie.
     - Odnośnie dalszych działań, to konkretnych planów jeszcze nie mam. Sprawą przesądzoną jest ponowienie zawiadomienia o przestępstwie na policji. Sprawa umów, również w naszej wspólnocie, pomimo uprzedniej pomyłki policji, musi zostać jednoznacznie rozstrzygnięta - powiedział Przemysław Staszak. Przypomnijmy, że chodzi tutaj o podejrzenie sfałszowania dokumentów wspólnoty nr 9. Otóż Barbara Wądrzyk i Marek Kustosz informowali policję o takim podejrzeniu, jeśli chodzi o umowy wspólnoty nr 15 w Krotoszynie, w której mieszkają. Przemysław Staszak wówczas zgłaszał też podejrzenie takiego sfałszowania w przypadku dokumentów wspólnoty nr 9. Jego zeznania zostały potraktowane jednak tylko jako zeznania świadka, a nie zgłaszającego przestępstwo. Dlatego ostatecznie Prokuratura Rejonowa w Szubinie do tamtejszego Sądu Rejonowego skierowała przeciwko Marii Z. akt oskarżenia z zarzutem sfałszowania dokumentów wspólnoty nr 15, podejrzeń Przemysława Staszaka nie uwzględniając. Przypomnijmy również (pisaliśmy o tym na naszej stronie internetowej www.palukitv.pl w artykule Winna, ale nieszkodliwa i żeby doczekała emerytury), że Sąd Rejonowy w Szubinie uznał winę Marii Z., ale warunkowo umorzył postępowanie wymierzając jej tylko karę finansowa w wysokości 600 zł.
     - Na pewno będę prosił o pisemne uzasadnienie wyroku w Żninie - ten dokument da nam - mam na myśli wszystkich zainteresowanych zmianami mieszkańców - solidne podstawy, aby złożyć zażalenie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej dla zarządców nieruchomości i prosić o skontrolowanie działań pani zarządcy. Ponieważ pani Maria Z. posługuje się takimi metodami utrzymania się na stołku, jak kłamstwo, oszczerstwo, zastraszenie, kpina i koneksje rodzinne, nie widzę szansy na odsunięcie rodziny Z. od naszych pieniędzy na forum mojej wspólnoty. Być może, w ten sposób uda się pozbawić licencji panią Marię. Rozważamy założenie stowarzyszenia, którego głównym celem byłoby wsparcie i pomoc mieszkańcom w dochodzeniu swoich praw wobec pani Z. Po werdykcie wydanym przez sąd w Szubinie rozmawiałem z wieloma osobami z Krotoszyna, które jednoznacznie wyrażały opinie, że mają dość tego familijnego biznesu, a jednocześnie nie wiedzą, od czego zacząć starania o normalne funkcjonowanie ich wspólnot. Sytuacja w mojej wspólnocie w żaden sposób nie uległa zmianie - brak konta, małżonek w zarządzie, pieniądze z tytułu opłat za zarządzanie płacone do ręki zarządcy. W związku z tym moja postawa też nie ulegnie zmianie. Zostało już udowodnione, że mój dług i śmiem wątpić, że czyjkolwiek dług wobec SM w Krotoszynie, nie jest długiem rzeczywistym. Pomimo bezspornego uznania przez sąd pani Z. winnej fałszowania dokumentów i przegranej sprawy o nakaz zapłaty, pani Maria jako prezes spółdzielni ma się całkiem dobrze i nosi się wysoko. W tej sytuacji człowiek honorowy z odrobiną wstydu spuściłby głowę, powiedział przepraszam i ustąpił z zajmowanego stanowiska, ale to zrobiłby człowiek honorowy... - zauważa Przemysław Staszak.
     Powódka ani jej pełnomocnik - podobnie jak na żadnej z rozpraw przeciwko Przemysławowi Staszakowi oraz Markowi Kustoszowi (ten drugi przewód w wydziale cywilnym w Żninie nadal się toczy) - na ogłoszeniu wyroku nie pojawili się.
     Wyrok nie jest prawomocny.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1059 (22/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2025 10:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości